Dwa oblicza projektu budżetu 2005

Marek Goliszewski
opublikowano: 2004-09-21 00:00

Gdyby oceniać projekt budżetu w kontekście samego tylko roku 2005, to prezentuje się on przyzwoicie. Jego podstawową zaletą jest ograniczenie deficytu oraz potrzeb pożyczkowych budżetu, w tempie oddalającym zagrożenie przekroczenia konstytucyjnej granicy długu publicznego (wynoszącej 60 proc. PKB) w perspektywie najbliższych dwóch lat. Projekt wygląda jednak gorzej, gdy uświadomimy sobie, jakimi narzędziami wzrost nierównowagi ma zostać przyhamowany.

Otóż rząd zamierza ograniczyć przyszłoroczny deficyt budżetowy poprzez zwiększenie dochodów głównie drogą podwyżki podatków i obciążeń parapodatkowych. Poza tym niektóre dochody mają charakter epizodyczny, na przykład zwiększona rekompensata budżetowa z UE. W sumie wygląda na to, jakby autorów budżetu interesował tylko wyborczy rok 2005, natomiast do lat 2006, 2007 i następnych ich wyobraźnia już nie sięgała.

Marek Goliszewski, prezes BCC