Dwóch się spiera, trzeci… zapłaci

JAROSŁAW DROZD, Prezes Bioelektra Group
opublikowano: 03-03-2016, 22:00

Wprowadzenie zamówień in-house i — co za tym idzie — obniżenie konkurencyjności na rynku, będzie sprzyjało podnoszeniu opłat za śmieci. W perspektywie długoterminowej w skali gminy i całego kraju najważniejsza jest ochrona środowiska. Cele na najbliższe lata zostały uzgodnione w Unii Europejskiej. Dotyczą osiągnięcia wymaganych poziomów odzysku, recyklingu i eliminacji składowania. Wprowadzenie in-house będzie oznaczało realną groźbę niewypełnienia tych ustaleń. W ostatecznym rozrachunku za zaniechania gmin będą płacili ich mieszkańcy. Warunkiem prawidłowego funkcjonowania gospodarki odpadami jest spełnienie przez nią określonych wymagań i standardów środowiskowych. W związku z tym każda instalacja przetwarzania odpadów powinna móc działać na rynku, jeżeli osiąga oczekiwane efekty ekologiczne — bez względu na to, kto jest jej właścicielem. Niestety, obecnie większość instalacji w Polsce reprezentuje niski poziom technologiczny i nie spełnia określonych wymagań. Nie egzekwują tego odpowiednie służby. Właściciele wielu instalacji deklarują moce przerobowe, które w rzeczywistości są dużo niższe. To sprzyja rozwojowi szarej strefy. Wprowadzenie na szeroką skalę in-house nie rozwiąże tego problemu. In-house nie jest dziś zakazany. Jak wyliczyli eksperci z Business Centre Club, obecnie dotyczy już około 40 proc. zamówień publicznych. Rzecz w tym, by w ramach zmian nie wykluczyć podmiotów prywatnych z dostępu do realizacji zadań za pieniądze publiczne. Konkurencja stymuluje rozwój innowacji, które dobrze służą ochronie środowiska. Tymczasem spółki komunalne na całym świecie nie mają motywacji do ponoszenia ryzyka, które wiąże się z trudnym i często nieprzewidywalnym wdrażaniem innowacyjnych technologii. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JAROSŁAW DROZD, Prezes Bioelektra Group

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu