Dywidenda? Nie ma sprawy

Zbigniew Kazimierczak
opublikowano: 10-07-2007, 00:00

KGHM stać na wypłatę wysokiej dywidendy — zgadzają się analitycy. Ale czy kurs spółki będzie rósł? Opinie są rozbieżne.

KGHM stać na wypłatę wysokiej dywidendy — zgadzają się analitycy. Ale czy kurs spółki będzie rósł? Opinie są rozbieżne.

KGHM Polska Miedź bez problemu poradzi sobie z wypłaceniem całości zysku wypracowanego w 2006 r. w postaci dywidendy.

— Przy obecnej sytuacji na rynku miedzi i rosnących cenach tego surowca nie widzę żadnego problemu — uważa Tomasz Krukowski, analityk CA IB.

— Koniunktura jest dobra. To pozwala KGHM uzyskiwać pozytywne przepływy finansowe. Spółka powinna mieć tyle pieniędzy, że wystarczy i na dywidendę, i na realizację zaplanowanych inwestycji — zgadza się z nim Michał Marczak, specjalista z Domu Inwestycyjnego BRE Banku.

Zarząd Polskiej Miedzi w swojej strategii zapisał wydatki na poziomie 15 mld zł w ciągu 10 lat. Zdaniem specjalistów, jest to kwota trochę na wyrost.

— Pewnie chciano pokazać, ile trzeba będzie wydać, aby ograniczyć nieco apetyt akcjonariuszy na pieniądze spółki — uważa Michał Marczak.

Kurs KGHM rósł podczas wczorajszej sesji o kilka proc., co miało związek z coraz wyższymi notowaniami miedzi na rynkach światowych. Analitycy są zgodni, że wartość rynkowa akcji konglomeratu nadal będzie skorelowana z ceną surowca. Ale co do perspektyw cen miedzi mają rozbieżne wizje.

— Surowiec jest obecnie dosyć drogi. Myślę, że latem zapał do kupowania nieco osłabnie i po wakacjach miedź będzie tańsza niż obecnie. Dlatego byłbym ostrożny z inwestowaniem w walory KGHM — uważa Tomasz Krukowski.

— Przed miedzią nadal są dobre perspektywy. Zapasy surowca spadają, jest ryzyko strajków w kopalniach, a z drugiej strony dobra koniunktura w gospodarce tworzy spory popyt. Jedynie słabe dane odnośnie do budownictwa w USA nieco chłodzą rynek. Gdyby nie to, miedź byłaby jeszcze droższa. Z drugiej strony rynek jest ostatnio spekulacyjny. Mniej więcej 60 proc. handlu przypada na fundusze, które mogą uznać, że czas na realizację zysków. To mogłoby zachwiać kursem — twierdzi Michał Marczak.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Zbigniew Kazimierczak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy