Działkowanie staje się modne

opublikowano: 09-05-2016, 22:00

Zainteresowanie działkami letniskowymi z dala od miejskiego zgiełku jest coraz większe

Najdroższe są działki rekreacyjne w województwie podkarpackim (177 zł za 1 mkw.) i kujawsko-pomorskim (166 zł) oraz na Śląsku i Dolnym Śląsku (101 zł) — wynika z badania przeprowadzonego przez serwis Gratka.pl na zlecenie firmy Metrohouse. Najniższe są stawki w województwach lubuskim (42 zł) i podlaskim (45 zł).

Na sprzedaż często się decydują ludzie, którzy ze względu na wiek nie są już w stanie gospodarować na działce. Ze względów sentymentalnych cena może odstawać od realiów rynkowych, a zainteresowanie klientów zdobywa dopiero po znacznej obniżce — mówi Marcin Jańczuk, ekspert Metrohouse
Zobacz więcej

CENOWE UPUSTY:

Na sprzedaż często się decydują ludzie, którzy ze względu na wiek nie są już w stanie gospodarować na działce. Ze względów sentymentalnych cena może odstawać od realiów rynkowych, a zainteresowanie klientów zdobywa dopiero po znacznej obniżce — mówi Marcin Jańczuk, ekspert Metrohouse Marek Wiśniewski

Strefa rekreacji

Dysproporcję w cenach można zauważyć także w obrębie województw, np. w pobliżu linii brzegowej jeziora ziemia może być kilka razy droższa niż oddalona od niego o 1 km, z kolei działki z szybkim dojazdem do aglomeracji kosztują zdecydowanie więcej od położonych o dwie godziny jazdy samochodem do najbliższego dużego miasta.

— Każdy kupujący zwraca uwagę na cenę, a poza tym ważny jest czas dojazdu z dużych miast. Jeśli nabywcę stać na działkę i łatwo będzie mu do niej dojechać, warunkiem koniecznym do transakcji jest też atrakcyjna turystycznie najbliższa okolica (lasy, jeziora, góry). Nie powinno być tam również uciążliwego sąsiedztwa. I nie mam na myśli jedynie ruchliwej ulicy czy głośnych sąsiadów. Chodzi też o działające lub planowane wysypiska śmieci, urządzenia przesyłowe, magazyny, obiekty przemysłowe itp. Gdy wszystkie te warunki zostaną spełnione, pozostają takie „drobnostki” jak przeznaczenie gruntu w planie miejscowym, uzbrojenie terenu, kształt działki, nachylenie lub zadrzewienie — wymienia Bartosz Turek, kierownik działu analiz Lion’s Banku.

Według Marcina Jańczuka, eksperta Metrohouse, spora część działek rekreacyjnych jest jednak mocno przeszacowana.

— Na sprzedaż często się decydują ludzie, którzy ze względu na wiek nie są już w stanie gospodarować na działce. Ze względów sentymentalnych cena może odstawać od realiów rynkowych, a zainteresowanie klientów zdobywa dopiero po znacznej obniżce — zauważa Marcin Jańczuk. Poza sezonem wiosenno-letnim szanse na sprzedaż działki maleją. Jesienią i zimą ten rynek praktycznie zamiera, co widać choćby po znacznym spadku liczby ogłoszeń w serwisach internetowych.

Sporna sprawa

Od 30 kwietnia 2016 r. utrudnieniem dla szukających większych działek letniskowych mogą być zapisy ustawy o obrocie ziemią. Wiele działek określanych w ogłoszeniach jako letniskowe to bowiem grunty rolne, a ustawa wprowadza ograniczenia przy ich zakupie.

— W przypadku zakupu działek rekreacyjnych nowe przepisy będą oddziaływały i ograniczały przeniesienie praw, kiedy przeznaczenie gruntu zostało sklasyfikowane jako rolne lub leśne i w formatach większych niż 0,3 ha dla osób nie będących rolnikami. Jak wynika z analizy serwisów ogłoszeniowych, ponad 75 proc. oferowanych do sprzedaży działek rekreacyjnych nie wykracza ponad ten wymiar, więc nie ma obaw, że obrót w tym segmencie zostanie zahamowany — twierdzi Maciej Górka, ekspert ds. nieruchomości Domiporta.pl.

Jego zdaniem, większość osób szuka działek o powierzchni do 1 tys. mkw., ponieważ są optymalne na postawienie daczy i zorganizowanie terenu rekreacyjnego. Problem pojawi się, gdy inwestor będzie zainteresowany gruntem powyżej 3 tys. mkw., a jednocześnie nie będzie rolnikiem.

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Gołasa

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu