Dla amerykańskiej sieciówki nadeszły jednak ciężkie czasy. Okazuje się bowiem, że najmłodsi Amerykanie nie jedzą już tak często w restauracjach typu fast food i jednocześnie spada liczba urodzeń.
Jak wynika z najnowszego badania opublikowanego przez Journal of the American Medical Association, w 2003 r. blisko 39 proc. dzieci w Stanach Zjednoczonych każdego dnia jadło tzw. szybkie jedzenie. Do roku 2010 ich liczba spadła do mniej niż 33 proc.
Również liczba narodzin nie wieści nic dobrego dla przyszłości koncernu – w latach 2007-2013 liczba narodzin spadła o 9 proc.
