Dzięki inwestycji CCC miasto odzyska centrum

Agnieszka Janas
opublikowano: 2005-12-06 00:00

Budowa centrów handlowych w mniejszych miastach postrzegana jest jako korzystna inwestycja. Do grona zainteresowanych dołączyła spółka CCC.

Firma CCC Faktory, producent i dystrybutor obuwia, wygrała przetarg na zakup od władz Lubina terenu bazaru. Plany zakładają, że późną jesienią 2007 r. w tym miejscu zostanie oddane do użytku nowoczesne centrum handlowe z hotelem — na wzór Galerii Dominikańskiej we Wrocławiu.

— Spółka postanowiła zainwestować w powierzchnię handlową. Uważamy, że to opłacalne. Jesteśmy obecni w kilkudziesięciu centrach handlowych i wiemy, patrząc po opłatach, które wnosimy my i nasi sąsiedzi, jak dochodowe może być dobrze skomercjalizowane centrum handlowe. Mamy świadomość, że sami nie będziemy umieli tego zrobić odpowiednio, ale w Polsce są specjaliści, którzy wynajmowali najlepsze obiekty w kraju. Już teraz negocjujemy z trzema agencjami — twierdzi Mariusz Gnych, wiceprezes CCC i prezes CCC Faktory.

Trójka graczy

Spółka z Polkowic pokonała dwóch rywali: lubińskiego Urbeksa oraz znaną już z realizacji takich inwestycji firmę Polimeni International. Cena wywoławcza za grunt składający się z siedmiu działek o łącznej powierzchni 3,3 ha wynosiła 6,1 mln zł. Oferty kupna wahały się od 7 do 8 mln zł. Władze miasta zapowiadały, że nie cena będzie miała ostateczny wpływ na wybór firmy. Decydujący miał być projekt zagospodarowania terenu.

— Zdaniem komisji przetargowej najlepszą koncepcję przedstawiła firma CCC Faktory. Zaproponowała ona za ten teren 7,5 mln zł. Chce wybudować tu nowoczesne centrum handlowe z hotelem. Tymczasem Urbex i Polimeni International zaproponowały centra handlowe z obiektami administracji publicznej — wyjaśnia Robert Raczyński, prezydent Lubina.

Budowa kompleksu handlowego w mieście jest zgodna z założeniami prezydenta. Chce on, aby Lubin stał się regionalnym centrum handlowym obsługującym miejscowości od Bolesławca, Legnicy po Głogów. Czyli terenu, na którym działa jedna z najbogatszych w Polsce firm — KGHM Polska Miedź.

— Ten, kto pierwszy w naszym regionie utworzy takie centrum, wygrywa. Już dziś przyjeżdżają do nas na zakupy m.in. mieszkańcy Legnicy, która jest większa niż Lubin — zapewnia prezydent Raczyński.

Dlatego rozczarowania nie ukrywa Polimeni.

— Zaoferowaliśmy najwyższą cenę za działkę — 8 mln zł. Gdy po przegranej odwołaliśmy się od decyzji, otrzymaliśmy od prezydenta Raczyńskiego pismo przedstawiające stanowisko, że cena nie była najważniejszym kryterium. Przedstawiliśmy dobrą koncepcję projektu, którego wykonalność jesteśmy w stanie zagwarantować… Cóż nie będziemy mieli pretensji, jeśli zwycięzca zrealizuje to, co przedstawił podczas przetargu — mówi Karol Kalicki, wiceprezes Polimeni International.

Handel w sercu miasta

Przedstawiciele miasta informują, że jeśli Galeria Lubin wybudowana zostanie według przedstawionych im wizualizacji — pochłonie 80-100 mln zł. Plany zakładają, że obiekt, zwany Galerią Rynek, będzie miał powierzchnię łączną 27 tys. mkw. Znajdzie się w niej 48 małych sklepów, które zajmą 6,5 tys. mkw. Do tego dojdzie 14 dużych sklepów (łącznie 12,5 tys. mkw.) oraz supermarket (2,5 tys. mkw.). Na część hotelową przeznaczono 5,5 tys. mkw. Parkingi zaoferują miejsce dla 850 pojazdów. Na dachu zaplanowany jest teren zielony. Prezydent Raczyński uważa, że skala projektu sprawi, że termin uruchomienia go przez dewelopera, deklarowany na jesień 2007 r., jest mało realny.

— Nasze doświadczenia z tego typu projektem, który chce wykonać inny inwestor, wskazują, że prawdopodobnym terminem jest wiosna 2008 r. — mówi Robert Raczyński.

Spokojni o losy inwestycji są przedstawiciele CCC.

— Najwięcej czasu pochłania projektowanie i komercjalizacja obiektu. Od chwili wbicia łopaty i niwelacji terenu, budowę możemy zakończyć w rok. Mamy ambicje, aby było to centrum takie jak Galeria Arkadia w Warszawie czy Stary Browar w Poznaniu. Sfinansujemy go głównie z własnych środków. Wesprzemy się również kredytem — wylicza Mariusz Gnych.

Galeria jest projektem opartym na idei stworzenia centrum miasta opartego na tradycji handlu, który miał miejsce na tym terenie. Budowa galerii powinna rozpocząć się wiosną 2006 r. Do tego czasu miasto zakończy przygotowanie terenu, na którym teraz działa bazar. Do wszystkich tam handlujących wysyłane zostały wypowiedzenia umów. Kupcy opuszczą bazar do 30 stycznia. Znajdą miejsca na innych targowiskach.

Okiem eksperta

Z pomocą specjalistów

Lubin wraz z otaczającymi go gminami liczy prawie 140 tys. mieszkańców. To bardzo interesujący rynek zbytu. Jak bardzo? Jeśli podzielimy liczbę mieszkańców Warszawy przez działające w niej nowoczesne obiekty handlowe, to na jeden przypadnie mniej klientów! Oczywiście siła nabywcza mieszkańców Lubina i okolic jest mniejsza, ale można tak zbudować i wynająć centrum handlowe, aby odpowiadało aspiracjom i możliwościom finansowym mieszkańców. Dlatego nie warto próbować sprowadzania marek z wyższej półki, za to należy skoncentrować się na pozyskaniu dobrych i znanych brandów średniej klasy. W obiekcie powinna się też znaleźć dobrze wynajęta część gastronomiczna z restauracją i fast foodem. Dodatkowym elementem, który mógłby podnieść atrakcyjność obiektu, mogłyby być usługi związane ze spędzaniem wolnego czasu. Trudno jest deweloperowi bez doświadczenia dobrze wywiązać się z tak trudnego zadania, jakim jest zbudowanie i wynajęcie centrum handlowego, ale na rynku są od tego specjaliści.

Thomas Löffler, managing director GENI Polska