Głogów przygotowuje teren pod inwestycje w Zachodniej Dzielnicy Przemysłowej. W pełni uzbrojony obszar na obrzeżach miasta ma ożywić jego gospodarkę.
Miasto uzbraja kilkunastohektarowy teren od 2004 r. Przeznaczyło na ten cel prawie 2,7 mln EUR. Większość środków, 2 mln EUR, pochodzi z funduszy przedakcesyjnych Unii Europejskiej — z programu Phare 2003. Resztę pieniędzy wyłożyła gmina. Zachodnia Dzielnica Przemysłowa to około 20 ha gruntów i 2 km dróg. Cały teren będzie uzbrojony do jesieni tego roku.
Nadrzędne cele
W 1998 r. lokalne władze uchwaliły strategię rozwoju Głogowa, w której za główny cel uznano zapewnienie warunków do aktywności gospodarczej w gminie. Na razie struktura przemysłu miasta nie jest skomplikowana. Najważniejsze jest hutnictwo miedzi, największym zakładem — Huta Miedzi Głogów, która zatrudnia mniej więcej jedną piątą czynnych zawodowo mieszkańców. Inne gałęzie gospodarki w mieście kuleją. Bezrobocie w powiecie przekracza 21 proc. — w samym mieście jest trochę niższe. Właśnie stąd potrzeba aktywizacji gospodarczej okolic, stworzenia nowych przedsiębiorstw, które z kolei zapewnią miejsca pracy. I nie będą działały w miedzi. Zatrudnienie większej liczby osób w różnych sektorach gospodarki pomogłoby złagodzić skutki ewentualnych problemów w jednym z nich. Nie ma przecież gwarancji, że koniunktura na rynku miedzi będzie trwała wiecznie.
By zachęcić inwestorów, miasto proponuje ulgi w podatku od nieruchomości dla nowych przedsiębiorstw. Wysokość zwolnienia zależy od liczby utworzonych miejsc pracy — od 25 proc. przy trzech do piętnastu, po 100 proc. przy ponad pięćdziesięciu nowych etatach. Ulgi przysługują przez pięć lat po rozpoczęciu działalności.
Dużo miejsc pracy
— Szacujemy, że w dzielnicy przemysłowej powstanie około 500 miejsc pracy — mówi Rafael Rokaszewicz z Urzędu Miasta.
Nowe etaty powstaną też w Miejskiej Strefie Inwestycyjnej. Będzie to 160-180 ha, przekazanych miastu przez KGHM Polska Miedź, w przeszłości stanowiących strefę ochronną Huty Miedzi Głogów. O ile dzielnica przemysłowa jest terenem przeznaczonym dla małych i średnich firm, o tyle strefa inwestycyjna może wiele zaoferować przedsiębiorstwom średnim i dużym.
— Uzbrajanie tego terenu zaczniemy, jak tylko skończymy w Zachodniej Dzielnicy Przemysłowej — zapowiada Rafael Rokaszewicz.
Innym źródłem miejsc pracy może być pieczołowicie restaurowane stare miasto. Głogów podczas II wojny światowej został zniszczony w 90 proc. Od pewnego czasu jest intensywnie odbudowywany.
— W kamienicach na starym mieście, w parterowych lokalach, są wprost wymarzone miejsca do inwestowania w zakłady usługowe, gastronomiczne itd. Liczymy, że i tam będą działać nowe firmy, które dadzą zatrudnienie mieszkańcom — mówi Rafael Rokaszewicz.
Urząd Miasta zapowiada też, że jeżeli pojawi się ważny duży inwestor, to jest możliwe wydzielenie dla niego terenów z pobliskiej Legnickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.