Dziesiątki tysięcy ludzi wiecuje w Mińsku

(Paweł Kubisiak)
opublikowano: 19-03-2006, 21:48

Na Białorusi zakończyły się wybory prezydenckie. Na Placu Październikowym w Mińsku rozpoczął się wiec opozycji, w którym - według dziennikarzy - bierze udział około 20 tysięcy osób. Według ocen opozycji, na placu może być nawet 30 tysięcy osób.

Na Białorusi zakończyły się wybory prezydenckie. Na Placu Październikowym w Mińsku rozpoczął się wiec opozycji, w którym - według dziennikarzy - bierze udział około 20 tysięcy osób. Według ocen opozycji, na placu może być nawet 30 tysięcy osób.

Według oficjalnych sondaży, na prezydenta Aleksandra Łukaszenkę głosowało ponad 80 procent Białorusinów. Z badań przeprowadzonych przez Rosyjski Ośrodek Socjologiczny imienia Lewady wynika, że na Aleksandra Łukaszenkę głosowało 47 procent wyborców, a na Milinkiewicza 25 procent. Tym samym, potrzebna byłaby druga tura wyborów.

Na Placu Październikowym jest kandydat białoruskiej opozycji Aleksander Milinkiewicz, który zażądał unieważnienia wyników wyborów prezydenckich. Według niego zostały one sfałszowane.

- Białorusini zwyciężyli, Białorusini pokonali swój strach, przyszli na Plac – powiedział Aliaksandar Milinkiewicz podczas mitingu na Placu Kastrycznickim, podało Radio Svaboda.

Do wiecu opozycji w Mińsku dołączyła też 100 osobowa grupa wraz ze związanym z opozycją kandydatem na prezydenta Aleksandrem Kazulinem. Zwolennicy Kazulina trzymają w rękach ikony.

Wśród demonstrujących powiewają biało-czerwono-białe flagi, flagi Unii Europejskiej, Rosji i Ukrainy. Ludzie trzymają też portrety Aleksandra Milinkiewicza. Uczestnicy wiecu skandują "Niech żyje Białoruś". Przejeżdżające obok samochody trąbią na znak poparcia.

Milicjanci otoczyli przylegający do Placu Październikowego Pałac Republiki, w którym mieści się centrum prasowe wyborów prezydenckich. Znajdująca się w pobliżu Placu Październikowego stacja metra jest zamknięta. Całą noc ma dyżurować w Mińsku specjalny sztab sytuacyjny. Milicja zachowuje się spokojnie.

Jak poinformował w Białoruskim Radiu Racja korespondent Radia Białystok Jerzy Leszczyński z każdej strony placu, na którym odbywał się miting sił demokratycznych podstawionych było po kilkadziesiąt samochodów milicji i specjalnych sił porządkowych. Władza była przygotowana do użycia siły, jednak nie zdecydowała się na to.

Atmosfera była pokojowa, radosna, gorąca, jednak około 22.00 czasu mińskiego ludzie zaczęli się rozchodzić. Demonstrantom nie pomogła pogoda. W czasie mitingu panowała zadymka śnieżna.

DA (IAR, bialorus.pl)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Paweł Kubisiak)

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Dziesiątki tysięcy ludzi wiecuje w Mińsku