Dzisiaj Mazury pachną benzyną i kasą

Łukasz Ostruszka,Rafał Białkowski
opublikowano: 25-06-2009, 00:00

200 tys. widzów przyciągnie na Mazury tegoroczny samochodowy Rajd Polski. Każdy zostawi sporo gotówki.

W Mikołajkach z piskiem opon rusza

eliminacja Rajdowych Mistrzostw Świata

200 tys. widzów przyciągnie na Mazury tegoroczny samochodowy Rajd Polski. Każdy zostawi sporo gotówki.

Mikołajki nie muszą jak inne polskie miasta wypatrywać pieniędzy z piłkarskiego EURO 2012. Dziś rusza tam Rajd Polski, który w tym roku jest eliminacją Rajdowych Mistrzostw Świata (WRC). Na Mazury zjechali najlepsi kierowcy i tysiące fanów. Impreza potrwa tylko trzy dni, ale w przeciwieństwie do innych wielkich wydarzeń sportowych jest cykliczna, co oznacza, że w myśl przepisów za dwa lata będzie ponownie rundą WRC. I Mazury znów zarobią.

— Podpisaliśmy umowę z Polskim Związkiem Motorowym do 2014 r. Przewiduje ona, że jedyną bazą rajdu będą Mikołajki — mówi burmistrz Piotr Jakubowski.

WRC to obok wyścigów Formuły 1 najważniejsze wydarzenie w sportach motorowych. Co roku zespoły fabryczne przemierzają kulę ziemską, by w najbardziej egzotycznych miejscach walczyć o punkty. Królem rajdów od pięciu sezonów jest Francuz Sebastien Loeb z zespołu Citroena. Zdobywa tytuł za tytułem. Próbuje mu pokrzyżować plany ekipa Forda z rewelacyjnym Finem Mikko Hirvonenem. Ich zmagania w telewizji i na żywo śledzą miliony fanów z całego świata. Od dziś ich oczy skierowane będą na Mazury.

Nadjeżdżają zyski

— Liczymy, że odwiedzi nas około 200 tys. osób — mówi Stella Hałaburda, odpowiedzialna za promocję w mikołajskim magistracie.

Oprócz Polaków będą to rozkochani w rajdach Finowie i Szwedzi. Większość miejsc w pobliskich hotelach i ośrodkach agroturystycznych zarezerwowano już dawno, sporą część zajęli właśnie Skandynawowie. Kibice to dla restauratorów, ho- telarzy i handlowców żyła złota.

Joanna Wróbel, sekretarz gminy Mikołajki, oblicza: każdy kibic wyda przynajmniej 40 zł dziennie na nocleg, do tego dochodzą posiłki, pamiątki i inne atrakcje. To bardzo ostrożne szacunki, bo trudno teraz znaleźć nocleg poniżej 100 zł. Szczególną popularnością cieszy się wynajem sprzętu pływającego, fani łączą śledzenie zmagań kierowców z halsowaniem po jeziorach.

— W poprzednich latach ludzie z branży turystycznej traktowali rajd jako pierwszy w sezonie zastrzyk pieniędzy — mówi Joanna Wróbel.

Wtedy impreza była tylko eliminacją mistrzostw Europy i startowała na początku czerwca, czyli jeszcze przed otwarciem sezonu wakacyjnego na Mazurach.

Inwestycje także na zimę

Rajd to nie tylko profity, ale też inwestycje. Dla miasta największą była budowa to-ru wyścigowego, na którym kierowcy będą dziś rywalizować podczas tzw. superoesu, czyli bardzo widowiskowej krótkiej próby sportowej. Obiekt kosztował blisko 5 mln zł, ale posłuży nie tylko do rajdów.

Zimą mają się tam odbywać zawody w biegach narciarskich, być może z udziałem mistrzyni świata Justyny Kowalczyk. Projekt systemu naśnieżania jest już gotowy. W planach są też wyścigi samochodów na lodzie i wynajem toru kierowcom, którzy zechcą poprawić umiejętności.

Ile kosztowało przygotowanie całego rajdu, orga- nizatorzy nie chcą podać. Przekonują jednak, ze mi- mo światowego kryzysu budżet jest większy niż przed rokiem.

— To eliminacje do Mistrzostw Świata, więc wymagania są znacznie większe, m.in. potrzebowaliśmy więcej osób do obsługi imprezy i przygotowania infrastruktury — mówi Michał Wojdan, rzecznik Rajdu Polski.

Środowisko rajdowe spekuluje, że przygotowania imprezy pochłonęły 15-25 mln zł.

Z pomocą Orlenu

Rajd Polski nie musi się martwić o zaplecze finansowe, bo sponsorem tytularnym imprezy jest koncern Orlen. Sfinansował on także udział w zawodach Krzysztofa Hołowczyca, najbardziej utytułowanego polskiego kierowcy. Popularny Hołek wsiądzie do fabrycznego Forda Focusa WRC ekipy Stobart. W zamian za dobry sprzęt przekaże Fordowi sporą kwotę z Orlenu i swoje doświadczenie — zna niemal każdą dziurę na mazurskich szutrówkach.

Choć impreza dopiero się rozpoczyna, to już została uznana za sukces. Władze i mieszkańcy Mazur liczą, że nakłady na infrastrukturę się zwrócą, a turyści ze Skandynawii, którzy do tej pory nie odwiedzali Polski, po rajdzie zmienią zdanie. Takiego otwarcia sezonu wakacyjnego na Mazurach jeszcze nie było.

100

tys. zł

Tyle kosztuje start w Rajdzie Polski samochodem w specyfikacji grupy N, czyli maszyną z ograniczoną liczbą przeróbek i modyfikacji...

500

tys. zł

...a taką kwotę musi wyłożyć załoga niefabryczna, by wystartować w rajdzie najtańszym dostępnym

na rynku samochodem WRC.

Mariola Sieradzka

kierownik działu marketingu w Hotelu Gołębiewski w Mikołajkach

Takiej imprezy jeszcze nie było

Hotel będzie wypełniony przez wszystkie dni rajdu. Naszymi gośćmi są przeważnie organizatorzy i teamy, które przyjechały się ścigać. W tym czasie goście indywidualni stanowią około 30 proc. Zwykle łączą pobyt z poznawaniem atrakcji turystycznych. Miejsce trzeba było zarezerwować w ubiegłym roku. Gdy tylko media podały informację, że rajd będzie rundą mistrzostw świata, natychmiast zaczęły dzwonić telefony. Pracuję w hotelu od początku jego istnienia i imprezy sportowej o takim znaczeniu jeszcze nie widziałam.

Marzena Rydzewska

właścicielka ośrodka agroturystycznego pod Mikołajkami

Ceny pokojów idą w górę

Tegoroczny rajd cieszy się dużym zainteresowaniem. Ludzie codziennie dzwonili i przysyłali mejle z pytaniem o wolne pokoje. Największe jest zainteresowanie ze strony Polaków, Węgrów i Portugalczyków. To typowi kibice rajdowi, a interesuje ich głównie odległość do najbliższych odcinków specjalnych. Wcześniej nie spotkałam się z takim zainteresowaniem naszym regionem.

Dla mieszkańców rajd jest okazją do podniesienia cen wynajmu pokoi i znalezienia dodatkowego źródła dochodu.

Tor w Mikołajkach

5 mln zł

Tyle kosztował tor wyścigowy, na którym będą się dzisiaj ścigali rajdowcy. Zimą mają się tu odbywać zawody w biegach narciarskich, być może z udziałem mistrzyni świata Justyny Kowalczyk. Będą też wyścigi aut na lodzie i zimowa szkoła jazdy dla kierowców.

Dziś po raz 66. startuje Rajd Polski. Jego historia sięga 1921 r., kiedy sześciu kierowców ruszyło w 600- -kilometrową trasę Warszawa — Białowieża — Warszawa. Zwyciężył Tadeusz Heyne na Dodge’u. Po wojnie wznowiono je w 1947 r. na 2500-kilometrowej trasie wiodącej przez Trójmiasto, Pomorze Zachodnie, Zielonogórskie, Dolny Śląsk, Beskidy, Zakopane i Warszawę. Od 1960 r. noszą nazwę Rajdu Polski. FIA włączyła imprezę do kalendarza Rajdowych Mistrzostw Świata 2009.

Sebastien Loeb, który dziś startuje w Rajdzie Polski, to najbardziej utytułowany kierowca rajdowy. Pięciokrotnie zdobył laur mistrza świata — w latach 2004–08.

W 2006 r. był drugi w słyn-

nym 24-godzinnym wyścigu

w Le Mans. Jest również trzy-

krotnym mistrzem prestiżo-

wych zawodów Race of Cham-

pions, w których startują naj-

lepsi kierowcy dyscyplin

motorowych z całego świata.

Jan Kościuszko:

Sponsoring będzie się odradzał latami

Szef gastronomicznej spółki może pochwalić się, że ma syna szybkiego jak błyskawica. Michał Kościuszko to pierwszy i jedyny jak dotąd polski kierowca rajdowy, który odniósł zwycięstwo w zawodach rangi Mistrzostw Świata Junior WRC. Jest też dwukrotnym mistrzem Polski w klasie A6 i F2. Od 2007 r. reprezentuje Polskę w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Świata.

1W jakich barwach wystartuje pański syn w dzisiejszym rajdzie?

Jan Kościuszko: Michał zasiądzie za kierownicą Suzuki 1600 o mocy 240 KM z napędem na jedną oś w barwach Suzuki Orlen Team.

2Czy w czasie obecnego kryzysu znalezienie sponsora jest trudne?

Dla mało utytułowanego zawodnika graniczy z cudem. Jeśli ktoś taki chce wystartować w rajdzie, musi mieć sporo własnych pieniędzy.

3Czyli kryzys odbił się na kondycji rajdów?

Sponsorów ubywa, a ci, którzy zdecydowali się pozostać, nie wykładają już tyle pieniędzy co kiedyś. Choć jestem zdania, że zbliżamy się do końca kryzysu, sponsoring będzie się odradzał latami.

4Czy organizowane po raz pierwszy eliminacje do Mistrzostw Świata WRC w Mikołajkach mogą skłonić pana do inwestowania w ten region?

To sezonowe miejsce, więc inwestowanie w stacjonarną restaurację nie miałoby sensu.

Łukasz Ostruszka

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ostruszka,Rafał Białkowski

Polecane