E-commerce ma kłopoty
Straty wciąż rosną: Stworzona przez Jeffa Bezosa internetowa księgarnia Amazon.com przyniosła w ubiegłym roku 719 mln USD (2,97 mld zł) strat. Inni giganci w branży e-commerce również nie wypracowali zysków. fot. ARC
Koniec ubiegłego roku, który miał być triumfem internetowych sprzedawców, niektórym przyniósł spore straty.
W okresie przedświątecznym Amerykanie wydali na zakupy przez Internet rekordową sumę 10 mld USD (42 mld zł). Nie uchroniło to jednak niektórych firm przed stratami.
Reklamowe szaleństwo
Straty spowodowane są m.in. tym, że internetowi sprzedawcy stracili wszelką miarę w wydatkach na reklamę i działalność marketingową. Wiele firm z branży e-commerce płaciło np. od 2 do ponad 3 mln USD (8,3-12,4 mln zł) za 30-sekundowe spoty reklamowe przed finałem amerykańskiej ligi futbolowej — Super Bowl. Według przedstawicieli branży, stworzenie dzisiaj internetowej sieci sprzedaży kosztuje od 50 do 100 mln USD, czyli dziesięciokrotnie więcej niż półtora roku temu.
Prócz stale rosnących kosztów reklamy i marketingu internetowi sprzedawcy mają jeszcze inne problemy. Niektóre firmy (np. sprzedające zabawki eToys i Toysrus.com) miały poważne problemy z dostarczeniem na czas zamówionych towarów, co zwłaszcza przed świętami jest niezwykle ważne. Według badań Andersen Consulting, jedna czwarta wszystkich wizyt w elektronicznych sklepach kończy się niczym ze względu na techniczne problemy z dokonaniem zakupu.
Odwrót inwestorów
Na reakcję inwestorów nie trzeba było długo czekać. Od końca listopada 1999 r. kursy 31 największych amerykańskich sprzedawców internetowych spadły średnio o 31 proc. Opóźniona została publiczna emisja akcji firmy Buy.com (która miała stać się rewelacją na miarę Amazona), ponieważ potencjalni inwestorzy zwątpili, czy kiedykolwiek przyniesie ona zyski. W tej sytuacji internetowe spółki, które zajmują się elektronicznym handlem, zaczęły zwalniać pracowników, co dotąd niemal się nie zdarzało. Dzięki redukcji kosztów firmy (np. eToys) budują własne hurtownie, by uniezależnić się od niesolidnych kooperantów.