Czytasz dzięki

E-handlowa fala unosi informatyczne łodzie

opublikowano: 28-07-2020, 22:00

Unity Group, które zajmuje się cyfrową transformacją biznesów i usługami dla e-handlu, urośnie w tym roku przynajmniej o 15-20 proc. Kwitnie cały rynek.

Koronawirus jest hormonem wzrostu dla handlu internetowego. Według prognoz firmy badawczej PMR wartość branży w Polsce, która w 2019 r. wynosiła 61 mld zł, w tym roku wzrośnie o prawie 26 proc. Dynamiczny wzrost sprzedaży e-sklepów oznacza, że równie dynamicznie rosną branże powiązane — w pierwszej kolejności kurierska i logistyczna. Zleceń przybywa też firmom świadczącym usługi dla sklepów internetowych lub dla sklepów tradycyjnych, które w internecie nie były jeszcze obecne.

Według Grzegorza Kuczyńskiego, prezesa Unity Group, pandemia
sprawiła, że e-sklepy codziennie muszą mierzyć się z obsługą takiego ruchu,
jaki wcześniej zdarzał się tylko kilka razy w roku, przy okazji szczytów
zakupowych. Oznacza to okazję do żniw dla dostawców rozwiązań informatycznych,
którzy optymalizują pracę systemów.
Wyświetl galerię [1/2]

CYFROWA TRANSFORMACJA:

Według Grzegorza Kuczyńskiego, prezesa Unity Group, pandemia sprawiła, że e-sklepy codziennie muszą mierzyć się z obsługą takiego ruchu, jaki wcześniej zdarzał się tylko kilka razy w roku, przy okazji szczytów zakupowych. Oznacza to okazję do żniw dla dostawców rozwiązań informatycznych, którzy optymalizują pracę systemów. ARC

— Pandemia okazała się dla nas dobrym czasem. Od kilku lat koncentrujemy się na usługach z zakresu transformacji biznesów e-commerce, na które teraz jest bardzo wysokie zapotrzebowanie. Do tej pory klienci w ciągu roku specjalnie przygotowywali się tylko do Black Friday, teraz tzw. czarny piątek mają codziennie od czterech miesięcy, więc potrzebują wsparcia w zwiększaniu wydajności systemów i dbaniu o ich niezawodność — mówi Grzegorz Kuczyński, prezes Unity Group.

Przygotowanie na potop

Wśród klientów Unity Group są m.in. RTV Euro AGD czy Leroy Merlin, ale też Volkswagen czy fiński operator autobusowy OnniBus.com.

— Zajmujemy się e-handlem B2C i B2B, a także powiązanymi rozwiązaniami. To nie pojedyncze projekty, tylko wieloletnia, w niektórych przypadkach już blisko dwudziestoletnia współpraca z klientami. Sam e-sklep, który widzi klient końcowy, to tylko czubek góry lodowej, 10 proc. całości. Bardzo ważne są zarządzanie informacją produktową, integracja systemów i zwiększanie wydajności — tak by np. w ciągu minuty po złożeniu zamówienia w e-sklepie produkt już trafiał do pakowania w magazynie — mówi Grzegorz Kuczyński.

W trakcie pandemii, gdy e- -sklepy notują wzrost sprzedaży rzędu kilkuset procent, optymalizacja systemów stała się sprawą życia i śmierci.

— E-sklep musi być przygotowany na obsłużenie pięciokrotnie większego ruchu niż ten, z jakim w praktyce ma do czynienia na co dzień. W przeciwnym wypadku nieprzewidziany wzrost popytu może doprowadzić do tego, że przestanie działać albo zacznie działać wolno, a to od razu przekłada się na liczone w milionach straty sprzedaży, bo klienci bez skrupułów przenoszą się do konkurencji — mówi prezes Unity Group.

Zagraniczna ekspansja

Unity Group zostało założone w drugiej połowie lat 90. przez kolegów z Politechniki Wrocławskiej. Oferuje strategicznedoradztwo technologiczne, a także zajmuje się wdrażaniem, utrzymaniem i rozwojem systemów w obszarze cyfrowej transformacji handlu.

— Ubiegły rok był dla nas rekordowy — na poziomie całej grupy przychody wyniosły około 10 mln EUR, czyli były o blisko jedną czwartą większe niż rok wcześniej. Po wybuchu pandemii mieliśmy obawy, czy tegoroczne plany uda się zrealizować, ale zmiana modelu pracy poszła sprawnie. Obecnie 60-80 proc. pracy wykonywane jest zdalnie, a w pesymistycznym scenariuszu zakładamy, że nasze przychody urosną w 2020 r. o 15-20 proc. — mówi Grzegorz Kuczyński.

W grupie pracuje 260 osób, przede wszystkim w biurach we Wrocławiu i Krakowie. Poza nimi Unity Group ma też przedstawicielstwa handlowe w Zurychu i w Nowym Jorku. To ostatnie otworzono na początku tego roku.

— Rynki zagraniczne przynoszą nam 20-25 proc. przychodów. Interesuje nas ekspansja w krajach niemieckojęzycznych, w USA, a także w państwach nordyckich. Centrum kompetencji pozostanie jednak w Polsce: mamy w tym momencie otwartych 20 rekrutacji, nie wykluczamy też przejmowania mniejszych firm, które świadczą usługi dla branży e-commerce. Wiele opracowanych już przez nas rozwiązań może być w prosty sposób kopiowanych i używanych w różnorodnych projektach, dlatego przy obecnym potencjale ludzkim jesteśmy w stanie podwoić przychody — mówi Grzegorz Kuczyński.

OKIEM EKSPERTA

Duży popyt na wsparcie

MICHAŁ PIEPRZAK, konsultant branży e-commerce, autor bloga ekomersiak.pl

W czasie pandemii rośnie popyt na usługi całego szeregu firm związanych z e-handlem. Nie brakuje zleceń wdrożeniowych ze strony klientów, którzy dopiero rozwijają działalność w internecie — a często są to znaczący gracze na rynku handlu stacjonarnego. Korzystają na tym firmy wdrażające systemy informatyczne, a także konsultanci, którzy zjedli zęby na e-commerce i potrafią poukładać działalność na wczesnym etapie: ja muszę już odmawiać niektórym klientom, bo popyt jest tak wysoki. Kluczowa jest rola agencji e-commerce'owych, takich jak agencje performance marketingu, które mają generować ruch w e-sklepie i zwrot z inwestycji — mają fundamentalne znaczenie dla powodzenia w branży, więc ich usługi są w cenie. Na koniec zyskują dostawcy rozwiązań uzupełniających, takich jak silniki rekomendacji, wyszukiwarki produktów, czy wreszcie rozwiązania typu social proof, czyli budujących zaufanie do e-sklepu w internecie.

Sprawdź program konferencji "E-commerce Development", 28 października, stacjonarnie w Warszawie lub on-line >>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane