E-mail marketing: między spamem a newsletterem

Reklama

Jeśli zapytać Polaków, co sądzą o niegdyś najpopularniejszej w Polsce formie marketingu internetowego, to wskazania okazują się dość jednoznaczne. Zdecydowana większość polskich internautów wiąże e-mail marketing, czyli reklamy wysyłane drogą poczty elektronicznej, właśnie ze spamem. Nic dziwnego zatem, że według danych IAB, branża e-mail marketingu przechodzi burzliwy okres: r/r jej udział w całości tortu reklamowego w polskim internecie spadł o 13 proc.

Giełdowy SARE zbadał skokowy wzrost spamu w naszych skrzynkach — rok do roku odsetek osób dostających powyżej 21 niechcianych wiadomości dziennie, usuwanych bez czytania treści, wzrósł o 60 proc.

— Z drugiej strony widać, że chcemy otrzymywać wiadomości, chętnie zapisujemy się do newsletterów. Aż 88 proc. z nas je subskrybuje i, co ciekawe, liczba nie zmienia się od 2008 r. Wszystko pod warunkiem, że jesteśmy zainteresowani treścią — podkreśla Dariusz Piekarski, prezes SARE.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / E-mail marketing: między spamem a newsletterem