Już bowiem na ponad miesiąc przed Bożym Narodzeniem sklepy internetowe ostrzegają klientów, że na zamówienie prezentów świątecznych już za dwa tygodnie może być za późno. Skąd taka ostrożność? Z uwagi np. na możliwość problemów ze spedycją pocztową. Zamiast poczty sklepy rekomendują więc inne formy dostawy. Klient kupuje online, a towar odbiera w ciągu kilku dni w jednym z około tysiąca kiosków.
Mniejsze sklepy, nie chcąc kłopotów, w ogóle rezygnują z usług poczty.
Korzystają tylko z kurierów - informuje gazeta. O tym więcej w dzisiejszej
publikacji "Metra".