E-papierosy na Wyspach jak leki

opublikowano: 12-06-2013, 20:52

Brytyjskie władze zamierzają uregulować sprzedaż elektronicznych papierosów w taki sposób by były one traktowane jak leki wydawane bez recepty. Ma do tego dojść w 2016 r. w związku z chęcią podniesienia jakości. Tamtejszy nadzorca rynku twierdzi przy tym, że będą one nadal sprzedawane w normalnych sklepach, donosi serwis Business Insider.

Na całym świecie władze zdrowotne borykają się z problemem jak uregulować sprzedaż e-papierosów, urządzeń zasilanych baterią, które pozwalają użytkownikom wdychać opary nikotyny, przy rosnącej ich popularności z uwagi na opinie o mniejszej ich szkodliwości dla organizmu.

Podczas gdy część krajów, jak choćby Brazylia, Norwegia czy Singapur zakazały sprzedaży e-papierosów, inne próbują poprzez różne przepisy kontrolować ich dystrybucję, ograniczając np. reklamę i ich użycie w miejscach publicznych.
Zgodnie z nowymi przepisami, w Wielkiej Brytanii producenci będą musieli udowodnić jakość swoich produktów i wykazać, że dostarczają odpowiednią ilość nikotyny. Nie będzie potrzeby prowadzenia badań klinicznych.

Zdaniem Agencji Regulacyjnej Leków i Produktów Medycznych (MHRA), obecne aktualnie na rynku e-papierosy nie są wystarczająco dobre i nie odpowiadają przyszłym przepisom. Ich producenci mają jednak czas na ich poprawę i ubieganie się o licencję, co pozwoli im sprzedawać je od 2016 r. jako produkty regulowane nie wymagające recepty.

Od pewnego czasu stale rośnie liczba koncernów tytoniowych inwestujących w elektroniczne papierosy, w tym tacy giganci jak Lorillard, British American Tobacco, Imperial Tobacco, Reynolds American czy Altria

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Polecane