Empik, Smyk i Galeria Centrum mają trafić do NFI Hetman. W taki sposób też można trafić na giełdę.
Do końca marca bank inwestycyjny CA IB Polska chce sfinalizować transakcję wniesienia do kontrolowanego przez siebie NFI Hetman akcji i udziałów 10 spółek handlowych z grupy Eastbridge.
— Czekają nas formalności związane m.in. z weryfikacją wartości majątku czy emisją akcji — mówi Paweł Tamborski, prezes Hetmana.
Atrakcyjna niewiadoma
Według obecnej wyceny do Hetmana trafi majątek wartości niespełna 700 mln zł. Stanowić go będą przede wszystkim sieć sprzedaży detalicznej Empik, Galeria Centrum i Smyk.
— Już wcześniej rozważaliśmy upublicznienie części Eastbridge zajmującej się sprzedażą detaliczną. CA IB podsunęło nam pomysł wniesienia tego majątku do Hetmana. Tak też się dzieje — mówi Maciej Dyjas, wiceprezes Eastbridge Group.
Eastbridge nie chce ujawnić wyników finansowych spółek wnoszonych do Hetmana. Wiadomo jedynie, że rocznie sprzedają one towary za blisko 1 mld zł.
— Na GPW pojawi się atrakcyjna dla inwestorów spółka o sporej kapitalizacji i działająca w branży, która nie jest szeroko reprezentowana — mówi Paweł Tamborski.
Zawsze można wyjść
Hetman zapłaci za wnoszony majątek nowymi akcjami. Szacuje się, że po emisji akcji udział grupy Eastbridge w kapitale zakładowym NFI Hetman zbliży się do 92 proc. Resztę będą stanowiły akcje obecnych akcjonariuszy.
— Nasz udział spadnie do około 7 proc. Nie zamierzamy sprzedawać tych walorów. Chcemy nadal współpracować z Eastbridge — deklaruje Paweł Tamborski.
Po emisji akcji Eastbridge Group będzie musiała przeprowadzić wezwanie do sprzedaży wszystkich akcji spółki — jej udział przekroczy bowiem 50-proc. próg w kapitale Hetmana.
— Akcjonariusze, którzy nie będą chcieli pozostać w spółce, będą więc mieli możliwość wyjścia z inwestycji — mówi prezes Hetmana.
W przyszłości akcjonariat „nowego Hetmana” nadal będzie się zmieniał.
— Wchodzimy na rynek giełdowy m.in. dlatego, że chcemy pozyskać kapitał na inwestycje. Ile dokładnie? Tego jeszcze nie wiemy. Na pewno jednak będziemy chcieli zostać strategicznym akcjonariuszem — ujawnia Maciej Dyjas.