Europejski Bank Centralny nieoczekiwanie obniżył stopy procentowe. Główna stopa procentowa została obniżona o 10 pkt. baz., do zaledwie 0,05 proc. Stopa depozytowa również spadła o 10 pkt. baz., do minus 0,2 proc.

— Obniżki miało nie być, spodziewali się jej tylko nieliczni ekonomiści. Najważniejsze jest jednak to, że prezes Mario Draghi jasno dał do zrozumienia, że więcej obniżek już nie będzie — mówi Marek Rogalski, główny analityk walutowy DM BOŚ.
Taniej nie będzie
Drugą niespodzianką jest ogłoszenie zamiaru skupu tzw. ABS — papierów zabezpieczonych aktywami, co ma zasilić pieniądzem słabnącą gospodarkę strefy euro.
— Są to niejako popakowane kredyty dla firm, które w ramach procesu sekurytyzacji są dzielone na transze i sprzedawane inwestorom— tłumaczy Przemysław Kwiecień, główny ekonomista XTB Domu Maklerskiego.
— O skupie dyskutowano już w lipcu, ale chyba nikt nie spodziewał się, że dojdzie do niego tak szybko. To potwierdza, że w strefie euro nie dzieje się dobrze i konieczne jest sięgnięcie po niestandardowe rozwiązania — mówi Marek Rogalski. Szczegóły skupu będą znane za miesiąc, ale jak podkreśla Marek Rogalski — problemem jest to, że rynek ABS nie jest zbyt duży, więc w październiku wrócić mogą spekulacje o konieczności szerszego skupu aktywów.
— Do tej pory panowało przekonanie, że po zdecydowanej akcji z czerwca EBC wstrzyma się z kolejnymi działaniami przynajmniej do grudnia. Tak naprawdę niższe stopy dopiero zaczęły działać, a program TLTRO ma być uruchamiany. Okazało się jednak, że program ten, oferujący bardzo tanie pożyczki z EBC (stopa referencyjna i 10 pkt. baz. marży) nie cieszył się dużym zainteresowaniem banków komercyjnych, które kalkulowały, że lepiej będzie poczekać jakiś czas na kolejną obniżkę stóp i pożyczyć pieniądze jeszcze taniej. Mario Draghiemu oczywiście zależy na sukcesie programu, dlatego mówi jasno: bierzcie pieniądze, taniej już nie będzie — dodaje Przemysław Kwiecień.
W potrzasku
Euro straciło wczoraj na wartości względem dolara i złotego, ale wobec naszej waluty tylko chwilowo, bo po kolejnych negatywnych doniesieniach z Ukrainy niemal całość umocnienia polskiej waluty została zanegowana.
— Decyzja EBC jest korzystna dla naszej waluty, ale nic z tego nie wyjdzie, jeśli sytuacja za wschodnią granicą nadal będzie napięta — mówi Marek Rogalski. Specjalista spodziewa się odreagowania kursu euro w relacji do dolara, ale zaledwie krótkoterminowego. Podobnego zdania jest Przemysław Kwiecień.
— Euro w ostatnich miesiącach mocno taniało, ale kolejne kroki EBC sprawiają, że trzymanie go będzie zupełnie nieopłacalne. To zaś oznacza, że z korektą lub bez euro będzie tracić jeszcze bardziej, szczególnie wobec dolara i funta, gdzie banki centralne rozmawiają nie o kolejnych QE, ale o pierwszych podwyżkach stóp — mówi ekonomista XTB.