EBC znów pod presją

  • Przemysław Kwiecień
opublikowano: 28-11-2014, 00:00

W ciągu ostatnich dziewięciu sesji niemiecki DAX30 wzrósł niemal o 10 proc.

Nie było to zasługą ani świetnych danych z Niemiec, bo te miały co najwyżej mieszaną wymowę, ani też fantastycznych raportów spółek, bo sezon wyników już dawno za nami. Raz jeszcze inwestorów elektryzował ten sam czynnik, który stoi za ponad 200-procentową hossą na Wall Street i niewiele mniejszą we Frankfurcie: działania banków centralnych.

Raz jeszcze rynek de facto cieszy się z tego, że Mario Draghi, szef EBC, wyraził rozczarowanie indeksami przedstawiającymi aktywność ekonomiczną. Naturalnie to tylko część historii. Drugą częścią jest zapowiedź, że w przypadku inflacji niższej od oczekiwań bank gotowy jest jeszcze zwiększyć skalę ekspansji ilościowej, mimo że już teraz Mario Draghi obiecał zwiększenie sumy bilansowej EBC do apogeum z początku 2012 r. (czyli o około 1 bln EUR). A większy bilans EBC to więcej pieniędzy na rynku, które zamiast na akcję kredytową, trafiają na rynki akcji i obligacji. Choć nie sądzę, aby EBC już w grudniu zapowiedział nowe działania, to rynek o tym spekuluje, bo inflacja rzeczywiście okazuje się ponownie niższa od oczekiwań.

Szansą dla strefy euro są spadające ceny ropy, które poprzez wpływ na realne dochody mogą pobudzić popyt i zapewnić EBC nieoczekiwane wsparcie. Wpływ cen ropy na gospodarkę zobaczymy jednak dopiero za kilka miesięcy i inwestorzy mają nadzieję, że bank do tego czasu pokusi się o kolejną formę ekspansji. Mario Draghi sam podgrzał atmosferę, musi zatem liczyć się z tym, że rynek będzie spekulował i wywierał presję. To oznacza też, że do czwartku euro powinno tanieć, a akcje drożeć, natomiast wszystko, co wydarzy się później, zależeć będzie od tego, jak prezes wybrnie z sytuacji, którą sam sobie stworzył.

Wracając do rynku akcji. Jest wiele głosów wyrażających oburzenie, że przy spowalniającej gospodarce Niemiec mamy taką hossę. Warto tu jednak przytoczyć słowa byłego prezesa Citi, który jeszcze przed kryzysem subprime mówił: „tak długo, jak gra muzyka, musisz wstać i tańczyć”. Jak na Titanicu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemysław Kwiecień, CFA, X-Trade Brokers DM

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu