EBC zwiększy płynność banków

Rafał Białkowski
opublikowano: 2007-12-19 00:00

Kryzys hipoteczny w USA dotknął znaczną część banków komercyjnych. Na koniec roku banki centralne chcą więc sypnąć im groszem.

Na pomoc bank przeznaczy ponad 350 mld EUR

Kryzys hipoteczny w USA dotknął znaczną część banków komercyjnych. Na koniec roku banki centralne chcą więc sypnąć im groszem.

Kryzys na rynku kredytowym w Stanach Zjednoczonych odbił się rykoszetem po całym świecie. Wywołane nim zawirowania na rynkach finansowych sprowokowały Europejski Bank Centralny (EBC) do podjęcia decyzji o udzieleniu pomocy bankom komercyjnym, aby zwiększyć ich płynność kredytową. EBC zamierza tego dokonać udzielając krótkoterminowych pożyczek.

Preferencyjna stopa

Dzięki decyzji EBC o wpompowaniu niemal 350 mld EUR komercyjne banki otrzymają dwutygodniowe pożyczki po preferencyjnej stopie procentowej. Bank chce zaspokoić wszystkie oferty opiewające na 4,21 proc.

— Chcemy konsekwentnie utrzymać koszty pieniądza w okolicy głównej stopy procentowej (4 proc.) — tłumaczy Jean-Claude Trichet, szef Europejskiego Banku Centralnego.

W kolejce do pieniędzy ustawiło się już 390 banków komercyjnych. Niższe stopy międzybankowe oznaczają, że będą one mogły udzielać tańszych pożyczek dla klientów indywidualnych oraz firm. Termin wybrano nie bez powodu. Koniec roku to okres, kiedy instytucje finansowe są pod szczególną presją ze względu na wzmożone zapotrzebowanie na kredyty oraz chęć wykazania w bilansach płynności finansowej.

Układ centralny

W ubiegłym tygodniu amerykańska Rezerwa Federalna (Fed) porozumiała się z EBC, Bankiem Anglii oraz bankami centralnymi Szwajcarii i Kanady w sprawie zwiększenia płynności na rynku kredytowym. Chodzi o zredukowanie presji na rynku krótkoterminowych papierów dłużnych. Część analityków uważa jednak, że dopóki banki komercyjne nie przedstawią dokładnych danych co do poniesionych strat, banki centralne tylko w niewielkim stopniu złagodzą sytuację. W poniedziałek jako pierwszy do działania przystąpił Fed, który przeprowadził aukcję papierów wartości 20 mld USD. Nie podał jednak, ile banków brało w niej udział. Podobną kwotę chce wpompować w rynek również Bank Anglii.