EBI chce wydać rekordowe miliardy

Magdalena GraniszewskaMagdalena Graniszewska
opublikowano: 2013-03-08 00:00

Bank zaczyna rozmowy z rządem na temat finansowania Polskich Inwestycji Rozwojowych.

Europejski Bank Inwestycyjny (EBI) chętnie wesprze Polskie Inwestycje Rozwojowe (PIR). Anton Rop, wiceprezes EBI, spotkał się wczoraj w tej sprawie z przedstawicielami Ministerstwa Finansów, a w przyszłym tygodniu przedstawiciele rządu wybierają się w tej sprawie do centrali banku w Luksemburgu.

— Potężne inwestycje energetyczne czy infrastrukturalne są dla nas zawsze interesujące — mówi Anton Rop.

Tym bardziej interesujące, że EBI ma ambitne cele na najbliższe trzy lata. Dzięki zeszłorocznemu podniesieniu kapitału o 10 mld EUR zwiększa akcję kredytową w Europie. I to potężnie — bo do 60 mld EUR (wspomagając się finansowaniem zewnętrznym). W Polsce, która jest dla EBI czwartym pod względem wielkości kredytobiorcą (po Hiszpanii, Włoszech i Niemczech), bank chce udzielić w tym roku 5,5 mld EUR kredytów, co oznacza wzrost o 1 mld EUR w porównaniu z ubiegłym (4,4 mld EUR). Oznacza to też wyrównanie rekordu z 2010 r. W kolejnych latach kwoty mają być podobne.

— To wyzwanie, więc intensywnie szukamy interesujących projektów. W portfelu na 2013 r. mamy już 45 dużych przedsięwzięć — twierdzi Kim Kreilgaard, szef operacji kredytowych w Polsce. Europejski Bank Inwestycyjny tradycyjnie chce wspierać inwestycje energetyczne, infrastrukturalne, transportowe, a także wspierać w banki w akcjach kredytowych nakierowanych na małe i średnie firmy.

— Na energetykę szykujemy w tym roku kredyty o wartości 1 mld EUR, ale możemy zwiększyć tę kwotę. Problem jednak w tym, że firmy energetyczne same mają dużo gotówki, a inwestycje się opóźniają — mówi Kim Kreilgaard.

W energetyce większość pieniędzy zasili inwestycje w sieci dystrybucji, ale na liście projektów „do analizy” jest też Elektrownia Puławy, czyli wspólny dla PGE i Zakładów Azotowych Puławy projekt budowy bloku gazowego o mocy 800–900 MW. Jest też jeden projekt wiatrowy, ale na więcej przedsięwzięć z sektora zielonej energii na razie nie ma co liczyć.

— Dopóki nie będzie nowej ustawy, dopóty nie zdecydujemy się na wsparcie energetyki odnawialnej — twierdzi Kim Kreilgaard.

Na liście nie ma też projektów związanych z poszukiwaniem i wydobyciem gazu z łupków. Tymczasem rok temu Anton Rop zapowiadał, że bank byłby zainteresowany takim wsparciem. Apelowali o nie przedstawiciele PGNiG i PKN Orlen w trakcie zeszłorocznego Europejskiego Kongresu Finansowego.

— Nie zgłoszono nam jeszcze zapotrzebowania na finansowanie — mówi Kim Kreilgaard.

— Na razie finansujemy poszukiwania własnymi pieniędzmi, ale zbliża się moment rozpoczęcia rozmów z EBI — sygnalizują przedstawiciele PKN Orlen.