Łódź jako pierwsze miasto wystąpiło do międzynarodowej instytucji finansowej o pożyczkę na restrukturyzację publicznej placówki opieki zdrowotnej. Udało się — teraz samorządowcy szukają banku, który będzie gwarantem kredytu.
Łódzki samorząd podpisał z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym (EBI) kontrakt kredytowy na 25 mln EUR (ponad 100 mln zł). Do 5 września miasto zbiera oferty od banków, które mogłyby zostać gwarantem pożyczki.
— Jest to już druga pożyczka od EBI. Na pierwszą, o wartości 31 mln EUR, dostaliśmy gwarancje rządowe. Teraz musimy sami znaleźć bank komercyjny, który będzie naszym gwarantem — tłumaczy Witold Barszcz, skarbnik Łódzkiego Urzędu Miejskiego.
Znaczna część pieniędzy z drugiego kredytu ma zostać przeznaczona na modernizację jednego z łódzkich szpitali. Pozostałe środki pomogą w odnowieniu placówek edukacyjnych. Łódź jest pierwszym miastem w Polsce, które zaciągnęło tak znaczący kredyt w zachodniej instytucji finansowej na potrzeby odnowienia placówki opieki zdrowotnej. Ze środków pomocowych Unii Europejskiej oraz kredytów EBI i Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju korzystają już największe miasta w Polsce, ale pieniądze są przeznaczane przede wszystkim na inwestycje w infrastrukturę.
— Byłoby dobrze, gdyby na Łodzi się nie skończyło. Samorządy najczęściej tłumaczą się, że brak im środków i nie robią nic, aby poprawić funkcjonowanie i wygląd obiektów medycznych — mówi pracownik Ministerstwa Zdrowia.
Samorząd Łodzi liczy, że jeszcze w tym roku dostanie 93 mln zł z pierwszej transzy kredytu z EBI.
— Chcemy je wydać na renowację dróg i rozbudowę sieci kanalizacji w mieście — mówi Witold Barszcz.
Łódź zamierza pożyczyć pieniądze także w EBOR — 12,7 mln EUR (ponad 50 mln zł).
— Środki budżetowe miasta połączone z pożyczkami bankowymi pozwalają nam ubiegać się o współfinansowanie różnych projektów inwestycyjnych w funduszach pomocowych ISPA i PHARE — dodaje Witold Barszcz.
Wiodącą rolę w reformie sektora zdrowia ma odgrywać właśnie Bank Światowy. Zgodnie z programem banku dla Polski w 2004 roku powinien on uruchomić na ten cel 150 mln USD (ponad 600 mln zł). Zdaniem przedstawicieli BŚ, jest to jeden z tych obszarów, w których pozostali partnerzy Polski realizują programy pomocowe, ale są mniej zaangażowani w reformy systemowe.