Tomasz Janowski
FRANKFURT (Reuters) - Podczas czwartkowego posiedzenia rada Europejskiego Banku Centralnego (ECB) zdecyduje się zapewne na redukcję stóp procentowych, która pobudzi zwalniającą gospodarkę. Jednak dla większości uczestników rynku decyzja ta nie jest wcale przesądzona.
Większość analityków ankietowanych przez Reutera uważa, że na pierwszym spotkaniu po letniej przerwie ECB obniży główną stopę procentową do poziomu 4,25 procent.
Wśród trzech głównych danych dwie, czyli spadek tempa wzrostu gospodarczego i presji inflacyjnej w krajach dwunastki, stanowią wyraźny argument za redukcją kosztów pieniądza.
Jedynie tempo wzrostu podaży pieniądza (M3), które zdaniem ECB pozwala określić kształtowanie się trendu inflacyjnego w przyszłości, nadal znajduje się powyżej referencyjnego poziomu 4,5 procent.
Jednak ekonomiści uważają, że nie należy przywiązywać większego znaczenia do danych o wzroście tempa podaży pieniądza do 6,4 procent w lipcu. Sam bank centralny wyraźnie stwierdził, że dane były zawyżone.
Mimo tego, niektórzy analitycy sądzą, że członkowie ECB będą potrzebować jeszcze trochę czasu na podjęcie wspólnej decyzji i przygotowanie rynków do obniżki stóp.
"Moim zdaniem ECB potrzebuje jeszcze trochę czasu zanim osiągnie konsensus" - powiedział Michael Schubert, ekonomista Commerzbanku.
Stefan Bielmeier, ekonomista Deutsche Banku, jest natomiast zdania, że podczas konferencji prasowej po spotkaniu rada zmieni dotychczasową restrykcyjną retorykę. Natomiast obniżka stóp będzie miała miejsce dwa tygodnie później.
WELTEKE NIE ROZWIAŁ WĄTPLIWOŚCI
Środowa wypowiedź prezesa Bundesbanku Ernsta Welteke nie rozwiała wątpliwości dotyczących wyniku czwartkowego posiedzenia.
Powtórzył on, że celem Europejskiego Banku Centralnego (ECB) nie jest stymulowanie wzrostu gospodarczego, lecz zapewnienie stabilności cen.
Welteke, który zasiada także w radzie ECB dodał, że polityka monetarna nie jest obecnie restrykcyjna i przypomniał, że w ostatnim czasie rosła podaż pieniądza.
Część uczestników rynku uznało jego wypowiedź za sygnał, ze ECB nie spieszy się z redukcją stóp. Przyczyniło się to do spadku kursu euro.
Jednak analitycy uważają, że wypowiedź prezesa Bundesbanku nie zmieniła ich zdania na temat wyniku posiedzenia rady.
"Dane o podaży pieniądza wywołały zaniepokojenie na rynku, ale nie sądzę, by ani one ani wypowiedź Weltekego miała być przeszkodą przy obniżce stóp" - powiedział Paul Mackel z Dresdner Kleinwort Wasserstein.
Posiedzenie 18-osobowej rady rozpoczęło się o godzinie 9.00 czasu warszawskiego, a decyzja zostanie ogłoszona o godzinie 13.45.
Podczas konferencji prasowej o godzinie 14.30 prezes ECB Wim Duisenberg przedstawi argumenty stojące za decyzją rady i zaprezentuje nowe wzory banknotów euro.
W spotkaniu weźmie udział minister finansów Belgii Didier Reynders, przewodniczący Eurogroup zrzeszającej ministrów finansów krajów dwunastki.
DANE ARGUMENTEM ZA OBNIŻKĄ
Mimo obaw większości analityków dane świadczące o spowolnieniu gospodarczym w Europie i spadku inflacji wezmą górę podczas dyskusji rady.
Ostatnie dane o wzroście Produktu Krajowego Brutto (PKB) w drugim kwartale w Niemczech i Włoszech świadczą o tym, że gospodarka strefy euro przestała się rozwijać.
Natomiast presja cenowa w tych krajach wyraźnie słabnie, mimo że inflacja nadal znajduje się powyżej poziomu wyznaczonego przez ECB.
W lipcu inflacja w strefie euro wyniosła 2,8 procent w skali roku wobec 3,0 procent w czerwcu i 3,4 procent w maju.
Chociaż głównym zadaniem ECB jest utrzymanie stabilności cenowej to wyraźny spadek tempa wzrostu gospodarczego zmniejsza szansę na nagły wzrost inflacji. Również redukcja zatrudnienia przez europejskie firmy ogranicza szanse wzrostu żądań płacowych.
Od początku roku, gdy amerykański Fed zaczął obniżać stopy, aby przeciwdziałać spowolnieniu gospodarczemu ECB znajdował się pod silną presją aby pójść w jego ślady.
Mimo, że stopy w USA zredukowane zostały łącznie o trzy punkty procentowe, ECB tylko raz obniżył koszty pieniądza o 25 punktów bazowych.
Sierpniowy raport ECB, w którym bank centralny zwraca uwagę na pogarszające się perspektywy wzrostu gospodarczego w Europie jest zdaniem analityków wyraźnym sygnałem, że droga do obniżki stóp stoi otworem.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))