Do czasu poprawy sytuacji na rynku deweloper przerwał prace przy luksusowym projekcie na warszawskim Mokotowie.
Pierwsi mieszkańcy Klimt House mieli się wprowadzić do apartementowca na początku przyszłego roku. Nic z tego. Projekt został wstrzymany — mimo że gdy go uruchamiano jesienią ubiegłego roku, przedstawiciele Echa przekonywali, że w segmencie luksusowym spowolnienia nie widać.
— Wstrzymaliśmy prace budowlane i sprzedaż mieszkań do czasu poprawy sytuacji na rynku — bardzo trudno teraz o punkt odniesienia w kwestii ceny — tłumaczy Wojciech Gepner z Echo Investment.
Pierwotnie cena mieszkania w Klimt House (to handlowa nazwa projektu przy ul. Kazimierzowskiej) miała się wahać między 17 a 26 tys. zł za mkw. Na najtańsze mieszkanie trzeba byłoby wyłożyć między 1,5 a 2 mln zł. Tymczasem z badań Emmersona wynika, że średnia cena transakcyjna mieszkań na Mokotowie nie przekraczała w ubiegłym roku 9,6 tys. zł.
Echo Investment ma "odmrozić" mokotowską inwestycję, jak tylko poprawi się sytuacja na rynku. Prace budowlane wstrzymano na poziomie "0".
— To niewielki projekt na 60 mieszkań. Echo powinno być w stanie ukończyć go w ciągu czterech kwartałów, więc gdy rynek odbije, spółka będzie relatywnie szybko gotowa — mówi Grzegorz Kujawski, analityk Biura Maklerskiego BGŻ.
Echo skupi się w tym roku raczej na projektach biurowych i handlowych. Do sprzedania ma jeszcze około 140 gotowych mieszkań w projektach w Warszawie i Poznaniu. Nakłady na ich budowę już zostały poniesione, a przychody z ich sprzedaży Grzegorz Kujawski szacuje na około 180 mln zł.