Edward Snowden stworzył aplikację

Słynny amerykański demaskator zaprezentował przed świętami Bożego Narodzenia aplikację, która ma chronić prywatność

Kilka lat temu Edward Snowden, były pracownik CIA, napsuł sporo krwi agencjom wywiadowczym, ujawniając tajne dokumenty National Security Agency (NSA), amerykańskiej wewnętrznej agencji wywiadowczej, koordynującej m.in. zadania wywiadu elektronicznego. Świat dowiedział się m.in. o istnieniu programu PRISM, który umożliwia masowe podsłuchiwanie. Przez jednych informatyk został okrzyknięty bohaterem walczącym o wolność i prywatność obywateli, ale przez innych osądzony jako zdrajca. Tuż przed świętami Bożego Narodzenia znowu o sobie przypomniał.

APLIKACJA MA MAGNES: Edward Snowden zapewnił aplikacji Haven nie tylko swoje umiejętności informatyczne, ale przede wszystkim znane nazwisko. Demaskator pomagał w tworzeniu aplikacji na odległość, bo korzysta z azylu w Rosji.
Zobacz więcej

APLIKACJA MA MAGNES: Edward Snowden zapewnił aplikacji Haven nie tylko swoje umiejętności informatyczne, ale przede wszystkim znane nazwisko. Demaskator pomagał w tworzeniu aplikacji na odległość, bo korzysta z azylu w Rosji. Fot. Bloomberg

Edward Snowden zaprezentował aplikację Haven przygotowaną w wersji beta na smartfony z systemem Android. Aplikacja została stworzona przez dwie organizacje: Freedom of Press Foundation i The Guardian Project. W radzie dyrektorów pierwszej są tak znani dziennikarze, jak Daniel Ellsberg, Laura Poitras, oraz aktywiści, a Snowden został w 2016 r. szefem rady.

— Haven to osobisty system bezpieczeństwa, który umożliwia wykorzystanie do monitorowania pomieszczenia taniego, drugiego telefonu działającego na darmowym, otwartym oprogramowaniu — mówi Trevor Timm, dyrektor wykonawczy organizacji Freedom of the Press Foundation.

Aplikacja wykrywa ruch i zmiany występujące w otoczeniu, a korzysta z tego wszystkiego dzięki temu, czym dysponuje każdy smartfon, nawet ten z niższej półki cenowej. W ruch idą więc aparaty, mikrofony,żyroskopy, akcelerometry i lampy błyskowe. Smartfon zamienia się w urządzenie monitorujące ruch w otoczeniu pod nieobecność użytkownika, następnie wysyła do niego zaszyfrowane alarmy poprzez aplikację Signal. To dlatego twórcy radzą korzystać z dwóch smartfonów — jeden ma służyć do monitorowania pomieszczenia, drugi towarzyszyć użytkownikowi.

— Wyobraź sobie, że jesteś dziennikarzem pracującym we wrogim, obcym kraju i martwisz się o to, że służby bezpieczeństwa włamują się do twojego pokoju hotelowego i grzebią w twoim dobytku czy komputerze, gdy jesteś daleko — tłumaczy Trevor Timm.

Aplikacja Haven skusiła nie tylko dziennikarzy śledczych ukrywających się przed agencjami wywiadowczymi — od momentu przedświątecznego debiutu pobrało ją już w sklepie Google Play kilkaset tysięcy osób. Edward Snowden nie stworzył aplikacji samodzielnie, odpowiadał za projekt po stronie Freedom of Press Foundation i wystąpił w filmie prezentującym produkt. Pewny siebie tłumaczy, dlaczego tego typu aplikacja jest potrzebna i jak działa. Jednocześnie nazwiskiem przyciąga uwagę.

Twórcy aplikacji podkreślają, że bazuje ona na całkowicie darmowym oprogramowaniu o otwartym kodzie źródłowym. Edward Snowden razem ze swoją ekipą liczą na wkład testerów, programistów, projektantów i partnerów, którzy zbudują społeczność i odkryją cały potencjał Haven.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ostruszka

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Edward Snowden stworzył aplikację