Efekt Pazdana na korporacyjnym boisku

opublikowano: 20-07-2016, 22:00

Po EURO 2016 akcje niektórych piłkarzy poszybowały ostro w górę. A co my możemy zrobić, aby zwiększyć swoją wartość na rynku pracy?

Jak oni drożeją! — rozpływają się media nad polskimi piłkarzami po udanym występie na EURO 2016. Piotr Zieliński poczuł się tak pewnie, że odrzucił kolejną ofertę Napoli. Jego ambicje zaspokoić może tylko gra dla Liverpoolu. Największym bohaterem wśród biało-czerwonych jest jednak ostatnio Michał Pazdan. Obrońca Legii Warszawa zaczął przyciągać uwagę dużych futbolowych firm, a UEFA umieściła go w gronie zawodników, których życie po zakończeniu zawodów we Francji „nigdy już nie będzie takie samo”. Świat korpo to nie to samo co piłka nożna. Niezależnie jednak, gdzie zarabiamy na swoje rachunki — w fabrycznej hali, biurze, na murawie, wszędzie trzeba się wykazać.

MARKA: Tzw. wartość pracownika na rynku to nie tylko 
wykształcenie i doświadczenie zawodowe, w tym staż pracy, ale również 
wizerunek, który budują kompetencje osobowościowe, przede wszystkim 
związane z nawiązywaniem i podtrzymywaniem biznesowych relacji — mówi 
psycholog Maria Rotkiel.
Zobacz więcej

MARKA: Tzw. wartość pracownika na rynku to nie tylko wykształcenie i doświadczenie zawodowe, w tym staż pracy, ale również wizerunek, który budują kompetencje osobowościowe, przede wszystkim związane z nawiązywaniem i podtrzymywaniem biznesowych relacji — mówi psycholog Maria Rotkiel. Marek Wiśniewski

Jak pracownik, specjalista, menedżer może zwiększyć swoją rynkową wartość? Porównanie zawodników z pracownikami za zasadne uważa Agnieszka Bielawska, dyrektor personalna w spółce Samsung Electronics Polska. Jedni i drudzy muszą zademonstrować swoje umiejętności przed szefem — bez względu na to, czy jest to trener, czy lider biznesu — argumentuje. A przełożony orzeka, w jakiej dyspozycji znajdują się poszczególne osoby — osiągają maksimum formy, dosięgłaje stagnacja i nie odbudują swojego morale, woli walki bez profesjonalnego wsparcia.

— W Samsungu istotnym kryterium oceny zatrudnionych jest determinacja w osiąganiu kolejnych celów, energia, elastyczność działania i zdolność do podejmowania decyzji w stresujących sytuacjach. Dokładnie tego samego oczekuje od swoich podopiecznych Adam Nawałka — uśmiecha się Agnieszka Bielawska.

Podstawą do przyznania awansu, podwyżki lub innego, pozafinansowego środka motywacyjnego — dopowiada menedżerka HR — jest pozytywna ocena pracownika. Dlatego warto dać z siebie coś więcej, realizować zadania wykraczające poza standardową listę obowiązków. W światku piłkarskim zwykło się mówić, że nie jest wstydem przegrać, jeśli zawodnik zostawił na boisku kawałek swojego serca.

Wyjdź ze swojej skorupy

Natomiast psycholog Maria Rotkiel przypomina, że biznes to sport kontaktowy. Dlatego — podkreśla — umiejętność budowania korzystnych relacji jest nie mniej ważna niż znajomość tajników swojego fachu. Dotyczy to nie tylko menedżerów, marketingowców czy sprzedawców. Nawet pracownicy tzw. zaplecza — informatycy, księgowi, przedstawiciele działów administracyjnych — coraz częściej komunikują się z osobami spoza firmy. Powinni więc wyjść ze swojej skorupy.

— Firmy gotowe są promować pracowników inteligentnych społecznie i emocjonalnie,chętnych do współdziałania, łatwo wchodzących w efektywne interakcje. Dlatego kompetencje miękkie stały się popularnym tematem szkoleń i rozmów kwalifikacyjnych. A specjaliści, którzy potrafią pod tym kątem ocenić człowieka, znajdują w przedsiębiorstwach zatrudnienie jako eksperci od rekrutacji i zarządzania zasobami ludzkimi. Stąd też bierze się popyt na coaching, który indywidualnie wspiera osoby chcące odnieść zawodowy sukces — wyjaśnia Maria Rotkiel.

Według Julii Izmałkowej, założycielki i szefowej firmy badawczej Izmałkowa, są tylko trzy sposoby na podniesienie swojej atrakcyjności w oczach pracodawców: rozwój , rozwój i jeszcze raz rozwój. Jak mówi, musisz być tak dobry, żeby inni nie mogli cię lekceważyć. Czyli? Nie traktowali z nutką lekceważenia twoich wartości, wiedzy, opinii.

— Nie ma drogi na skróty. Całe życie musi być podporządkowane rozwojowi. Powinniśmy mieć poczucie, że dziś jesteśmy lepsi niż wczoraj, a jutro będziemy lepsi niż dzisiaj. Nie chodzi o perfekcjonizm, lecz o robienie stałych postępów — wyjaśnia Julia Izmałkowa. Natomiast Szczepan Spis, trener i psycholog biznesu, klucz do sukcesu widzi w stworzeniu własnej marki — wartościowego pracownika i dostawcy najwyższej jakości usług. Można to osiągnąć — twierdzi — przez inwestowanie w siebie jako żywe narzędzie pracy. Służą do tego szkolenia, książki, konferencje. Czasem warto zrobić dodatkowe studia. Nie zawadzi też rozejrzeć się za mentorem — taka osoba nie pozwoli nam popaść w samouwielbienie czy zboczyć z właściwej ścieżki. Jeśli ciągle podnosimy swoje kwalifikacje, a porażki i błędy traktujemy jako lekcje — dodaje ekspert — nie powinniśmy martwić się o swoją przyszłość, choćbyśmy przeżywali chwilowe trudności — stracili zatrudnienie czy nie dostali awansu.

— Różne burze, wiatry, zawirowania miotają naszą łodzią. Ale zdrowa pewność siebie, wynikająca z kompetencji, profesjonalizmu, to skuteczna metoda na utrzymanie kursu. Dlatego doskonalący swój warsztat fachowcy bardziej niż inni rozumieją sformułowanie, że człowiekowi można odebrać wszystko oprócz wiedzy i doświadczenia, które zdobył — tłumaczy Szczepan Spis. Inny przepis na zwiększenie swojej wartości podaje Adam Muszak, trener w firmie Berndson Szkolenia. Uważa, że powinniśmy patrzeć, jak zmienia się świat wokół nas, i dostosowywać do tego swoje umiejętności.

— W nasze codzienne życie wkraczają: zaawansowana robotyka, transport autonomiczny, sztuczna inteligencja, biotechnologia. Wszystko to zmusi nas do poszukiwania nowych pomysłów na karierę. Wiele zawodów zniknie, inne, dopiero raczkujące, staną się za kilka lat powszechne. Czasu na przekwalifikowania się jest bardzo mało — uświadamia Adam Muszak.

Co sprawi, że nasz „termin ważności” na rynku pracy szybko się nie skończy? Odpowiedź przynosi niedawno opublikowany raport Światowego Forum Ekonomicznego „The future of Jobs”, który określa czołowe zjawiska, tendencje gospodarcze i tzw. obszary kompetencyjne „nowych pracowników”. Jego autorzy przekonują, że w bliskiej przyszłości niezwykle istotna będzie „systemowa” umiejętność radzenia sobie z nowymi wyzwaniami. — Biegłość w stosowaniu technik kreatywnych, tworzenie środowiska umożliwiającego zarazem krytyczne i konstruktywne myślenie na różnych szczeblach firmy, koordynowanie i zarządzanie strukturami rozproszonymi i interdyscyplinarnymi — to najważniejsze umiejętności „nowych pracowników”, według wspomnianego raportu — wymienia Adam Muszak.

Przedłuż termin ważności

Jego zdaniem, współczesne problemy gospodarcze, społeczne i polityczne są zbyt złożone, by podołała im garstka działających w rozproszeniu wybitnych jednostek. Skończyła się era samotnych geniuszy czy wojowników — zaznacza. Teraz liczy się zespół fachowców z różnych dyscyplin i dziedzin.

— Łukasz Fabiański skutecznie interweniuje nawet w sytuacjach, wydawałoby się, beznadziejnych, ale przepuściłby więcej bramek, gdyby nie postawa takich piłkarzy jak Michał Pazdan. O zwycięstwie decyduje współpraca całej drużyny, nadto sztabu szkoleniowego i działaczy. Podobnie jest w biznesie — wskazuje Adam Muszak.

To jednak nie znaczy, że trzeba się rozpłynąć w korporacyjnym tyglu, zatracić swoją indywidualność i osobowość. Mariusz Włoczkowski, dyrektor rozwoju sieci DepilConcept, podobnie jak trener

Szczepan Spis, nawiązuje do koncepcji budowania marki osobistej. Z grubsza chodzi o rozpoznawalność i renomę. Przynajmniej w swojej branży. To skuteczny sposób na podniesienie swojej wartości niż udoskonalanie CV. — Choć na boisku cała nasza jedenastka walczy o zwycięstwo, każdy ma inne atuty, pozycję, zadanie. Każdy także ma własną grupę fanów. I pracuje na swoje nazwisko, swoją markę. Dzisiaj nikt nie zapyta Lewandowskiego, Piszczka czy Pazdana o CV, każdy weźmie ich w ciemno — argumentuje Mariusz Włoczkowski.

Zwizualizuj swój sukces

Agnieszka Bielawska jest zdania, że nie sposób wykreować markę osobistą bez pomysłu na siebie i kolejne etapy swojego rozwoju zawodowego. A planowanie kariery radzi rozpocząć od zadania sobie pytania: gdzie widzę siebie za kilka lat?

— Nie od rzeczy sportowcy stosują system projekcji przyszłości uwzględniający rozpisane w czasie cele i sposoby ich realizacji. Technika wizualizacji doskonale sprawdza się także wśród pracowników — pozwala na uporządkowanie ścieżki kariery, koncentrację na jej najważniejszych aspektach i pozostawia mniej miejsca na przypadek. Dzięki temu zatrudniony steruje swoim rozwojem, bierze odpowiedzialność za swój sukces — wykłada przedstawicielka Samsunga. A może oczyma wyobraźni zobaczymy siebie na ważnym stanowisku w międzynarodowej korporacji? Decydując się na zagraniczną karierę, zarobimy zapewne więcej. W internecie krąży dowcip: ile wart jest Michał Pazdan? Jako Polak — 2 mln EUR. Jako Chorwat Pazdanić — 15 mln. Włoch Pazdavaro — 30 mln. Gdyby był Hiszpanem Pazdanosem — 40. A jako Anglik Pazdanerry? Co najmniej 60 mln. Tak jest w piłce nożnej. W biznesie narodowość ma mniejsze znaczenie, dzięki czemu wielu naszych rodaków nagradzanych jest nie gorzej niż elita menedżerska z bogatych krajów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu