Egzamin zdany, poprzeczka w górę

Maciej Zbiejcik
28-08-2009, 00:00

Trwa rozliczenie spółek z wyników z drugiego kwartału. Ogólna cenzurka raczej będzie dobra.

Sezon raportów można zaliczyć do udanych. W III kwartale analitycy i inwestorzy będą oczekiwać więcej od spółek.

Trwa rozliczenie spółek z wyników z drugiego kwartału. Ogólna cenzurka raczej będzie dobra.

Rynek wkracza w decydującą fazę sezonu raportów z drugiego kwartału. Obawy o kondycję naszych spółek z GPW były duże. Zbyt duże.

— Wielu spółkom udało się uzyskać wyniki lepsze, niż się spodziewano, ale tylko dlatego, że kryzys je zaniżył — mówi Mirosław Saj, analityk BM DnB Nord.

Rynek i tak jest zadowolony. Od 29 lipca, gdy Telekomunikacja Polska zainaugurowała sezon wyników, WIG zyskał około 14 proc. Inwestorzy wierzą w poprawę wyników, a analitycy zapowiadają podniesienie poprzeczki spółkom.

— Jest lepiej, niż można było oczekiwać. Szczególnie wyróżniłbym tu banki. W kolejnych kwartałach powinno być jeszcze lepiej. Po dobrym kwartale należy się spodziewać, że analitycy będą podnosili swoje oczekiwania — uważa Michał Marczak, dyrektor działu analiz DI BRE Banku.

PKO BP gwiazdą

Czwartek obfitował w sporą dawkę raportów, na które bardzo żywo reagował rynek. Wczoraj też pojawiły się miłe niespodzianki, co inwestorzy nagradzali wzrostem kursu. Inwestorzy ciepło przyjęli raporty PKO BP, MNI czy Armatury.

Inwestorzy czekali w czwartek przede wszystkim na raport PKO BP. Notowania tej spółki ustawiły giełdową sesję. Zysk netto w drugim kwartale banku wyniósł 610 mln zł i okazał się o ponad 100 mln zł lepszy niż średnia prognoz rynkowych.

— Inwestorzy dobrze przyjęli raport PKO BP. Wyniki okazały się niewiele lepsze od średniej rynkowej prognozy, a niższe koszty dają nadzieję na dobre kolejne kwartały — mówi Maciej Bobrowski, dyrektor działu analiz Beskidzkiego Domu Maklerskiego.

Akcje banku okazały się liderem wzrostów wśród blue chipów.

— Dzięki dobrym wynikom PKO BP dało dobrą zmianę innym blue chipom, ciągnąc wczoraj rynek w górę — podkreśla Mirosław Saj.

Jednym z liderów wzrostów na szerokim rynku było MNI. To nagroda za bardzo dobre, i co ważniejsze, powtarzalne wyniki.

Rynek nie jest ślepy

Rozczarowania w czwartek też były. Raport spółki HTL-Strefa, choć na pierwszy rzut oka dość dobry, był źle przyjęty przez rynek. Producent nakłuwaczy medycznych w kilku ostatnich kwartałach przyzwyczaił inwestorów do dobrych wyników. Teraz też popisał się imponującą dynamiką zysków. Jednak niepokoić może słabsza sprzedaż. W pierwszym półroczu 2009 r. sprzedano 792 mln sztuk produktów (wynik o 9,87 proc. lepszy w ujęciu r/r), ale w drugim kwartale nastąpił spadek. Spółka sprzedała 331 mln produktów (spadek o 28 proc. kw/kw).

— Wyniki z drugiego kwartału są ostrzeżeniem przed kolejnymi. W drugim kwartale spółka negatywnie zaskoczyła spadkiem sprzedaży ilościowej. To nie spodobało się inwestorom — mówi Maciej Bobrowski.

HTL-Strefa była w czwartek jedną z najmocniej przecenionych spółek.

Wyników spółek giełdowych szukaj na s. 10-13

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Egzamin zdany, poprzeczka w górę