Egzotyczne giełdy pobiją warszawską

GN
opublikowano: 13-01-2010, 00:00

Lepiej postawić na rynki wschodzące. Jeśli polskie akcje, to małych spółek — rekomenduje Amplico TFI.

Lepiej postawić na rynki wschodzące. Jeśli polskie akcje, to małych spółek — rekomenduje Amplico TFI.

Giełdowych inwestorów czeka kolejny dobry rok — przekonuje Krzysztof Stupnicki, prezes Amplico TFI.

— W gospodarkach światowych w tym roku będzie lepiej niż w 2009 r. Ale po dziewięciu miesiącach wzrostów rynki giełdowe dyskontują znaczącą poprawę i jakiekolwiek dane pokazujące spowolnienie wywołują korektę. Jednak gospodarka wyraźnie przyspieszy — światowa będzie się rozwijała w tempie ponad 4 proc., czyli zbliżonym do lat 2006-07. Dlatego spodziewam się dalszych wzrostów na giełdach, choć wolniejszych niż w 2009 r. — mówi Krzysztof Stupnicki.

Warszawska giełda, która w 2009 r. zyskała blisko 47 proc., nie powiedziała ostatniego słowa.

— Polska gospodarka rozwinie się szybciej, niż zakłada rząd — w tempie 2,5-3 proc. Jeśli weźmie się to pod uwagę, to ceny polskich akcji pozostają na atrakcyjnych poziomach — prognozowany wskaźnik cena do zysku wynosi 13,4 wobec 15,3 w 2009 r. O przewartościowaniu będzie można mówić, gdy na przedzie będzie 2 — mówi Krzysztof Stupnicki.

Jego zdaniem, małe i średnie spółki, które od sierpnia są w trendzie bocznym i odstają od gigantów, odzyskają wigor.

— Spółki z WIG20 po trzech kwartałach poprawiły wyniki, podczas gdy małe i średnie wykazują spadek zysków. Poza tym sWIG80 dużo mocniej wzrósł w pierwszej połowie 2009 r. To uzasadnia gorsze zachowanie indeksów mniejszych firm. Ale to się w tym roku skończy i małe spółki zaczną rosnąć szybciej niż blue chipy — mówi Krzysztof Stupnicki.

Dlatego Amplico rekomenduje fundusz małych i średnich firm. Ale jeszcze lepszą inwestycją są rynki wschodzące.

— W tym roku akcje rynków wschodzących przyniosą większy zysk niż polskie. Ostrożnie zakładając, będzie można zarobić ponad 20 proc. — prognozuje Krzysztof Stupnicki.

Amplico rusza z promocją funduszu rynków wschodzących. Liczy, że w 2010 r. uda się powiększyć aktywa pod zarządzaniem o co najmniej 25 proc. i pobije tegoroczny wynik (według wstępnych szacunków TFI wypracowało "kilkanaście milionów zysku netto").

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: GN

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane