Ekoenergetyka ładuje autobusy

opublikowano: 27-11-2019, 22:00

Dostawca stacji infrastruktury dla pojazdów elektrycznych podpisał kolejny zagraniczny kontrakt. Otwiera się przed nim także Polska.

Infrastruktura do ładowania pojazdów elektrycznych to jeden z krajowych eksportowych hitów. W ciągu 10 lat istnienia jej producent, Ekoenergetyka- -Polska, sprzedał za granicą ponad 500 stacji ładowania. Po jego rozwiązania sięgnęło 60 miast z 11 państw, m.in. Szwecji, Norwegii, Finlandii, Hiszpanii, Francji, Rosji i Niemiec.

Kolejne zamówienie zrealizuje właśnie dla naszego zachodniego sąsiada. Ekoenergetyka-Polska wygrała publiczny przetarg rozpisany przez Stadtwerke München (SWM), operatora sieci elektrycznej i operatora transportu miejskiego (za pośrednictwem spółki córki). Zadaniem Polaków będzie przygotowanie infrastruktury i dostarczenie 56 stacji ładowania autobusów elektrycznych. Wesprze ich w tym niemiecki partner — WISAG Elektrotechnik Bayern, który będzie odpowiadać za „dostawę i instalację przewodów oraz budowę stacji transformatorowej”. Firmy już ze sobą współpracowały. Przetarg został ogłoszony w związku z budową zajezdni München–Moosach, mającej obsługiwać 200 autobusów elektrycznych, która powstanie w kompleksie budynków.

„Ekoenergetyka-Polska zainstaluje stacje ładowania o mocy 150 kW każda. Energoelektronika będzie chłodzona cieczą. Ciepło odpadowe, wygenerowane przez urządzenia, stanie się jednym ze źródeł ogrzewających budynek” — czytamy w komunikacie rodzimej spółki.

Jej przedstawiciele zapewniają, że w Europie będzie to pionierskie rozwiązanie. Spółka rozpocznie prace wiosną przyszłego roku, a efekt poznamy w styczniu 2021 r. Niemcy są dla polskiego producenta jednym z najbardziej intratnych rynków, obok krajów skandynawskich i Francji. Ekoenergetyka ok. 70 proc. przychodów czerpie z projektów zagranicznych. Do 2017 r. jej aktywność w kraju była niewielka. Maciej Wojeński, wiceprezes spółki, zaznacza jednak, że sytuacja się zmienia.

— Polska staje się dla nas lukratywnym rynkiem ze względu na rozwój zeroemisyjnego transportu publicznego finansowanego z programów unijnych. Korzystają na tym miasta i przewoźnicy. My wspieramy ich niejako zza kulis, dostarczając całe zaplecze do ładowania autobusów elektrycznych — zaznacza Maciej Wojeński.

Firma współpracuje z Inowrocławiem, Zieloną Górą, Lublinem, Poznaniem, Krakowem i Warszawą, z którą w tym roku podpisała dwie umowy. Stołecznym Miejskim Zakładom Autobusowym ma dostarczyć „65 urządzeń plug-in do zajezdni oraz 3 stacje pantografowe”, zobowiązała się ponadto zbudować „20 ulicznych stacji szybkiego ładowania” na pętlach autobusowych. Informuje, że „infrastruktura jest częścią miejskiego projektu, który zakłada zakup 130 elektrycznych autobusów dla stołecznego miasta”.

a9c2adc0-8c30-11e9-b683-526af7764f64
Newsletter ICT
Nowości z firm IT z naciskiem na spółki giełdowe: przetargi, informacje z rynku, newsy kadrowe i inne.
ZAPISZ MNIE
Newsletter ICT
autor: Grzegorz Suteniec
Wysyłany raz w tygodniu
Grzegorz Suteniec
Nowości z firm IT z naciskiem na spółki giełdowe: przetargi, informacje z rynku, newsy kadrowe i inne.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

160 - tyle autobusów elektrycznych ma do końca 2020 r. jeździć po ulicach Warszawy. Pojawi się też 145 niskoemisyjnych pojazdów gazowych — podaje Ekoenergetyka, bazując na deklaracjach magistratu.

OKIEM PRAKTYKA

Dwa segmenty

WOJCIECH MAZURKIEWICZ, prezes i właściciel otoeCaru

Jeszcze do niedawna w Polsce niewiele się działo w kontekście budowy infrastruktury ładowania pojazdów elektrycznych, rynek właściwie nie istniał. Obecnie się budzi i można się spodziewać rychłego przyspieszenia. Miasta ogłaszają przetargi, infrastrukturę budują grupy energetyczne i firmy. otoeCar realizuje np. umowę podpisaną z PKN Orlen. Rynek trzeba podzielić na dwa segmenty. Pierwszy — publiczny, z zamówieniami realizowanymigłównie dla zakładów komunikacji miejskiej — rozwija się dość prężnie, z dynamiką nieodbiegającą znacząco od europejskiej. Drugi — obejmujący infrastrukturę tworzoną pod potrzeby indywidualnych użytkowników samochodów elektrycznych — wypada znacznie gorzej. Pod względem liczby e-aut na mieszkańca jesteśmy w ogonie europejskich zestawień. Ten segment dopiero stoi u progu wzrostu. Przyspieszenie nadadzą mu być może dopłaty do zakupu samochodów elektrycznych.

OKIEM PRAKTYKA

Niemieckie standardy

KRZYSZTOF CELIŃSKI, prezes Siemensa Mobility

Wspieranie rozwiązań zeroemisyjnych w transporcie staje się coraz wyraźniejszym elementem strategii niemieckiego rządu i instytucji działających na tym rynku. Widać to nie tylko w rozwoju infrastruktury dla samochodów elektrycznych czy hybrydowych, ale także w innych gałęziach transportu. Przykładem takiego działania jest wspólny projekt Siemensa i niemieckiego ministerstwa środowiska — testy systemu E-highway, który dzięki specjalnej sieci elektrycznej na autostradach ma na bieżąco zasilać w prąd ciężarówki z napędem hybrydowym. Próby obejmują krótki odcinek trasy pomiędzy Frankfurtem a Darmstadt. Potrwają do 2022 r. Podobne działania widać w Monachium, czyli drugim co do wielkości mieście w Niemczech z największym stężeniem dwutlenku azotu. Według raportu Traffic Scorecard kierowcy spędzają tam w korku 51 godzin rocznie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu