Ekologia? Ważna, ale nie kluczowa

  • Jacek Kowalczyk
28-02-2013, 16:52

Dwie trzecie polskich konsumentów uważa się za świadomych ekologicznie. Przedsiębiorcy i ekolodzy patrzą na to inaczej.

Polak na zakupach to zapalony ekolog — tak przynajmniej chcemy sami siebie postrzegać. Według sondażu Grupy IQS przeprowadzonego dla „Pulsu Biznesu” na grupie 500 osób, statystyczny polski konsument przykłada dużą wagę do tego, czy kupowane przez niego produkty są ekologiczne i czy były wytwarzane zgodnie z wysokimi standardami ochrony środowiska.

Czy tak jest naprawdę? Rzeczywistość weryfikuje te deklaracje. Według sondażu, proekologiczną postawę rozpoznaje u siebie dwie trzecie konsumentów: 54 proc. badanych twierdzi, że ekologiczność produktu ma dla nich duże znaczenie, a dla 13 proc. ma znaczenie ogromne. Tylko 13 proc. ankietowanych przyznaje, że przy decyzjach zakupowych kwestia ochrony środowiska ma małe znaczenie lub nie ma go wcale.

Co więcej, statystyczny Polak przekonuje, że jest w stanie wziąć na siebie koszty związane z ekologią. Prawie dwie trzecie ankietowanych (62 proc.) deklaruje, że może zapłacić wyższą cenę za produkt, co do którego ma pewność, że sprzyja ochronie środowiska lub był wyprodukowany zgodnie z wysokimi ekologicznymi normami. Grupa respondentów, którzy nie zamierzają dopłacać, jest dwukrotnie mniejsza.

— Dobrze, że Polacy definiują się jako świadomi ekologicznie klienci. Widać tu wyraźne zmianyw społeczeństwie. Kiedyś ekologia nie miała dla konsumentów żadnego znaczenia. Dziś Polacy wiedzą, że to jest ważna kwestia, ekologia dobrze im się kojarzy — mówi Jacek Bożek, prezes Klubu Gaja.

Jednak to tylko deklaracje. W rzeczywistości Polacy na zakupach są raczej pragmatykami niż idealistami. Jeśli mogą wybrać tylko jeden główny czynnik, którym się kierują jako konsumenci, wybierają jakość lub cenę produktów (odpowiednio 47 i 28 proc.). Na ekologię jako „numer jeden” nie stawia nikt. Dopiero jeśli dać ankietowanym możliwość wyboru wielu czynników, ochrona środowiska wymieniana jest przez aż 63 proc. badanych.

— W sferze deklaracji Polakom w ostatnim czasie wyraźnie wyrobiła się świadomość ekologiczna. Kiedy jednak przychodzi co do czego, kierują się portfelem. Nawet jeśli opowiadają się za ochroną środowiska, na zakupach i tak zwykle wybierają produkty najtańsze — mówi Jacek Bożek. Jako przykład podaje sprzedaż jajek.

— Kiedy zapytaliśmy polskich konsumentów, jakie jajka kupują, ponad 60 proc. odpowiedziało, że te z oznaczeniem „O” lub „1”, czyli te z najbardziej ekologicznych hodowli. Kiedy jednak bada się faktyczną sprzedaż jaj, okazuje się, że najczęściej kupowane są ciągle te najtańsze jajka z wyższymi numerami, czyli mało ekologiczne — mówi Jacek Bożek. Podobne spostrzeżenia mają przedsiębiorcy. Ich zdaniem, dla statystycznego polskiego konsumenta ekologia ma znaczenie tylko wtedy, kiedy oznacza dla niego samego konkretne, finansowe korzyści.

— Klienci chętnie kupią okno, jeśli dowiedzą się z reklamy, że jest ono energooszczędne. Taka ekologia jest kusząca, bo obniża rachunki za ogrzewanie. Znacznie mniejsze znaczenie — przynajmniej na razie — ma dla konsumentów ekologia w sensie technologii produkcji. Konsumenci nie kupią okna tylko dlatego, że zostało wyprodukowane zgodnie z nową, wyjątkowo przyjazną środowisku technologią — mówi Jakub Bogacz, dyrektor marketingu firmy Velux, producenta okien. Spółka dwa lata temu zainwestowała w nowy kocioł na biomasę, dzięki czemu znacząco obniżyła zużycie gazu na potrzeby ogrzewania fabryki w Gnieźnie.

— Wydaje mi się, że takie działania mają znaczenie dla naszych partnerów biznesowych. Rzadko natomiast wykorzystujemy ten fakt, działaniach marketingowych — mówi Jakub Bogacz.

Według Michała Jarczyńskiego, prezesa Arctic Paper, świadomość ekologiczna konsumentów jednak się zmienia.

— Klienci powoli zaczynają wymuszać na producentach i sieciach handlowych, by sprzedawali produkty ekologiczne. Cena nadal jest ważna, ale ochrona środowiska też nabiera na znaczeniu. Pewne wymagania ekologiczne, np. certyfikaty dotyczące materiału użytego do pakowania produktów, coraz częściej stają się standardem, czymś absolutnie podstawowym i koniecznym — mówi Michał Jarczyński. Firma przejęła właśnie kontrolę nad szwedzkim producentem celulozy Rottneros, wykorzystującym w produkcji m.in. odpady leśne.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Ekologia / Ekologia? Ważna, ale nie kluczowa