Od początku roku Bank Rosji wydał ok. 90 mld USD z rezerw na interwencje na rynku walutowym mające ustabilizować notowania rubla.

Ekonomiści ankietowani przez Bloomberga uważają, że najbardziej prawdopodobnymi kolejnymi rozwiązaniami, na które może zdecydować się Rosja w sytuacji kontynuacji spadku wartości rubla, są dalsze podwyżki stóp procentowych i kontrola kapitału. Żaden z ekonomistów nie spodziewa się, że w celu złagodzenia kryzysu nastąpi istotna zmiana podejścia prezydenta Władimira Putina do konfliktu na Ukrainie.
- Rachunek ekonomiczny nie ma wpływu na politykę Putina w sprawie Ukrainy – powiedział Wolf-Fabian Hungerland, ekonomista Berenberg Banku w Hamburgu. – Gdyby tak było przede wszystkim nie dokonał by inwazji na Ukrainę. Wydaje się, że Putin wyważa ruchy deeskalujące z eskalującymi – dodał.