Ekranowy szał niewyjaśniony

PAP
30-11-2012, 06:33

Ministerstwo Środowiska i GDDKiA wciąż nie dostarczyły prokuraturze dokumentów w sprawie ekranów stawianych przy drogach. Bez nich nie może zapaść decyzja o ewentualnym wszczęciu śledztwa w sprawie – informuje "Rzeczpospolita".

Ekran akustyczny, fot. Marek Wiśniewski
Zobacz więcej

Ekran akustyczny, fot. Marek Wiśniewski

Materiały od resortu środowiska i Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad mają pomóc w ustaleniu przyczyn, podstaw prawnych i faktycznych wprowadzania w Polsce zawyżonych (według prokuratury) norm hałasu.

"Ich konsekwencją było zawieranie przez GDDKiA umów na budowę licznych ekranów akustycznych" – wyjaśnia prok. Dariusz Ślepokura, rzecznik warszawskiej okręgówki. Postępowanie sprawdzające dotyczy ewentualnego przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych.

"Materiały są zbierane. Zostaną przekazane możliwie szybko, w terminie przewidzianym w przepisach" – zapewnia Magda Sikorska, rzecznik resortu środowiska. W GDDKiA nie potrafiono powiedzieć, czy dokumenty już wysłano.

"Jeśli prokurator będzie miał podejrzenia zatajenia czegokolwiek, może wszcząć śledztwo i wydać nakaz przeszukania tych instytucji" – przypomina prok. Ślepokura.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Ekranowy szał niewyjaśniony