Eksperci: dwuletnie umowy leasingu to mit

opublikowano: 08-12-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Rynek stoi na sztywnym stanowisku, że umowa leasingu auta powinna trwać co najmniej 24 miesiące. Jednak z analizy przepisów wynika, że można ją rozwiązać w każdej chwili.

Umowę leasingu auta trzeba zawrzeć na minimum dwa lata – taka jest powszechna praktyka stosowana przez firmy z branży. Dokumenty potwierdzające mariaż leasingobiorcy z leasingodawcą nie przewidują możliwości jego przedterminowego rozwiązania lub skrócenia, w szczególności gdyby miało do tego dojść przed upływem 24 miesięcy.

- Oczywiście na takie stanowisko mają wpływ także oczekiwania spółek leasingowych co do wysokości wynagrodzeń z tytułu zawieranych umów. Im dłuższa umowa, tym większy zysk dla nich – mówi Ireneusz Meller, członek zarządu firmy Vehis.

Dodaje, że gdyby możliwość rozwiązywania umowy przed upływem tego okresu stała się standardem, spowodowałoby to odczuwalne w skali całego rynku uszczuplenie wpływów z działalności leasingowej.

- Byłby to skutek utraty marży odsetkowej, a także ryzyka spadku wartości pojazdów, które w pierwszych dwóch latach trwania umowy są najwyższe – podkreśla Ireneusz Meller.

Co na to prawo

Z analizy obowiązujących przepisów wynika, że umowa leasingu operacyjnego pojazdu może być – z formalnego punktu widzenia – rozwiązana w dowolnym momencie. Świadczy o tym opinia przygotowana przez doradcę podatkowego. Kontrakt wprawdzie trzeba zawrzeć na dwa lata, ale nie ma wynikających z przepisów przeszkód, aby go rozwiązać.

- Leasing operacyjny charakteryzuje się tym, że umowa musi być zawarta na czas oznaczony, odpowiadający co najmniej 40 proc. tzw. normatywnego okresu amortyzacji. W przypadku nowych samochodów są to co najmniej dwa lata. Przepisy mówią jednak o zawarciu umowy, a nie już samym jej trwaniu. Dlatego też w mojej ocenie, czego potwierdzenie można znaleźć w interpretacjach, wcześniejsze rozwiązanie umowy, nawet przed czasem odpowiadającym 40 proc. normatywnego okresu amortyzacji, nie rodzi negatywnych konsekwencji podatkowych – informuje Piotr Juszczyk, główny doradca podatkowy w firmie inFakt.

Powołuje się przy tym na art. 22 ust. 1 Ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, zgodnie z którym „kosztami uzyskania przychodów są wszelkie racjonalne i gospodarczo uzasadnione wydatki związane z prowadzoną działalnością gospodarczą, których celem jest osiągnięcie przychodów, zabezpieczenie lub zachowanie źródła przychodów”. Doradca dodaje, że ustawa o PIT nie zawiera wyłączenia z kosztów, jeśli umowa z jakichś przyczyn skończy się wcześniej. Wcześniejsze rozwiązanie umowy leasingu nie powoduje też negatywnych skutków na gruncie VAT, o ile auto służyło działalności opodatkowanej. Podobnie jest w przypadku CIT i osób prawnych korzystających z leasingu.

- Podatnik do dnia rozwiązania umowy mógł zaliczać w koszty uzyskania przychodów wszelkie wydatki związane z leasingiem, a także odliczać VAT. Po rozwiązaniu umowy nie koryguje kosztów ani podatku VAT. Faktu takiego nie należy zgłaszać do urzędu skarbowego – wyjaśnia ekspert.

Poznaj program konferencji online “CFO Excellence 2023”, 19 stycznia 2023 >>

Czas na elastyczność

To oznacza, że zasada dwóch lat wyznawana przez rynek jest tylko mitem, a firmy i klienci mogą podchodzić do umów z większą elastycznością. Zdaniem Michała Knittera, wiceprezesa Carsmile, okres spowolnienia gospodarczego, gdy nabywcy z większą ostrożnością zaciągają zobowiązania finansowe, powinien zmobilizować rynek do zmiany dotychczasowego sztywnego stanowiska.

– To jest czas, kiedy należy myśleć o tym, jak uelastycznić leasing, aby konieczność spłaty miesięcznych rat czy też wykupu samochodu nie budziła w klientach strachu. Jedną z podstawowych kwestii, jaka należy się zająć, jest dopuszczenie możliwości rozwiązania umowy w dowolnym momencie na przejrzystych zasadach i bez dotkliwych konsekwencji finansowych. Leasingobiorca powinien mieć wybór bardziej elastycznych produktów, dostoswanych do jego aktualnej sytuacji – uważa Michał Knitter.

Wspomniana firma Vehis jako pierwsza odważyła się dopuścić możliwość rozwiązywania umowy leasingu w dowolnym momencie. Wspólnie z Carsmile stworzyły inicjatywę Tarczy leasingowej, która zakłada m.in. możliwość zwrotu auta i rozwiązania umowy w każdej chwili, według potrzeby klienta i bez negatywnych konsekwencji finansowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane