Prezes NBP Leszek Balcerowicz nie miał uprawnień do wykluczenia z ubiegłotygodniowego posiedzenia Komisji Nadzoru Bankowego wiceministra finansów Cezarego Mecha wynika z dwóch opinii prawnych, którymi dysponujeKancelaria Premiera, które otrzymała PAP.
Ponadto, według trzeciej ekspertyz, niedopuszczenie do udziału w posiedzeniu KNB ministerstwa skarbu państwa "uniemożliwiło mu wykonywanie jego ustawowych uprawnień".
Prezes NBP i jednocześnie przewodniczący KNB na wniosek UniCredito wykluczył z ubiegłotygodniowego posiedzenia Komisji wiceministra finansów Cezarego Mecha. Sama Komisja zaś, przewagą głosu przewodniczącego, odrzuciła wniosek skarbu państwa o uczestniczenie w posiedzeniu w charakterze strony.
W minioną środę KNB rozpatrywała wniosek włoskiego Unicredito o udzielenie zgody na wykonywanie przez UniCredit prawa głosu z akcji Banku BPH, co jest kluczowe dla przeprowadzenia fuzji między BPH i Pekao (większościowe pakiety akcji obu banków posiada UniCredit). Komisja nie podjęła jednak żadnej decyzji.
Pierwsza z trzech ekspertyz, autorstwa prof. nauk prawnych Cezarego Kosikowskiego, przewodniczącego Rady Legislacyjnej, mówi o tym, że postanowienie przewodniczącego KNB zostało wydane z naruszeniem przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego.
"KNB, ani jej przewodniczący, nie mają uprawnień do kształtowania składu personalnego Komisji oraz ustalania, że funkcje jej przewodniczącego i zastępcy przewodniczącego pełnić będą inne osoby niż wskazane w ustawie o NBP" - czytamy w ekspertyzie. Według jej autora, z treści postanowienia o wykluczeniu Mecha nie wynika, aby przewodniczący KNB przesłał postanowienie ministrowi finansów, co nazwano "poważnym uchybieniem".
"Skład KNB powinien być odtworzony w taki sposób, aby w dalszym toku prowadzonego postępowania był zgodny z intencją ustawodawcy. W składzie tym nie może zabraknąć ministra finansów lub delegowanego przez niego sekretarza lub podsekretarza stanu" - czytamy. "Jeśli więc przewodniczący KNB kontynuował czynności Komisji bez udziału wszystkich jego członków, to popełnił kolejny istotny błąd procesowy" - stanowi ekspertyza.
Według ekspertyzy, szef KNB miał ocenić wiarygodność istnienia okoliczności mogących świadczyć o bezstronności Mecha. Jak czytamy, Balcerowicz "tego nie dokonał, o czym świadczą braki występujące w uzasadnieniu prawnym i faktycznym uzasadnienia".
Ponadto, według autora ekspertyzy, "trudno nie dostrzec, że sprawa wyłączenia członka KNB jawi się jako element nienajlepszych od dawna relacji między prezesem NBP a rządem". Jak podkreślono, "tworzy to niedobry wizerunek Polski na zewnątrz".
"Podmiot zagraniczny (UniCredito), który złożył wniosek o wyłączenie członka KNB, doskonale wpasował się w polskie realia polityczne, a przewodniczący KNB stał się wykonawcą jego woli" - czytamy.
W drugiej z ekspertyz, sporządzonej przez prof. Mirosława Granata (UKSW i UMCS) i dr Dariusza Dudka (KUL), stwierdzono, że żaden przepis obowiązującego prawa nie przyznaje KNB oraz jej przewodniczącemu kompetencji "w zakresie kształtowania składu osobowego komisji oraz wyłączania osób do niej należących z jej prac".
Ekspertyza zwraca uwagę, że ustawa o NBP rozróżnia w składzie Komisji Nadzoru Bankowego osoby, które zasiadają w niej z racji pełnienia określonych stanowisk (prezes NBP, minister finansów, prezes Zarządu Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, przewodniczący Komisji Papierów Wartościowych i Giełd oraz Główny Inspektor Nadzoru Bankowego) oraz przedstawicieli prezydenta i ministra finansów.
Jak zauważono, konsekwencją trybu kształtowania składu KNB "jest niemożność odwołania lub rezygnacji danej osoby w inny sposób niż poprzez uprzednią utratę stanowiska, do którego jest +przywiązany+ udział w komisji, bądź cofnięcie umocowania do przedstawicielstwa ze strony prezydenta lub ministra (finansów)".
"Modyfikacja składu Komisji w zakresie przedstawicieli prezydenta i ministra finansów jest dopuszczalna, jednak wyłącznie na mocy decyzji tych organów, nie zaś na mocy uchwały Komisji, czy decyzji jej przewodniczącego, bądź zastępcy" - czytamy w ekspertyzie. Przewodniczącym KNB jest prezes NBP. Funkcję Zastępcy komisji pełni natomiast minister finansów lub delegowany przez niego sekretarz lub podsekretarz stanu.
Autorzy ekspertyzy zaznaczają jednocześnie, że w wypadku zaistnienia uzasadnionych zastrzeżeń co do działań w komisji przedstawicieli prezydenta, bądź ministra finansów, "dopuszczalne byłoby jedynie zwrócenie się do tych organów z wnioskiem o dokonanie zmiany (przedstawiciela)".
Trzecia z ekspertyz, autorstwa kancelarii prawnej Hogan& Hartson miała odpowiedzieć na pytanie, czy Ministrowi Skarbu Państwa przysługuje status strony w postępowaniu KNB wobec wniosku UniCredito o wykonywanie prawa głosu z akcji BPH SA.
"Niedopuszczenie do udziału Ministra Skarnu Państwa w postępowaniu przed KNB w charakterze strony uniemożliwia mu wykonywanie jego ustawowych uprawnień w jedynej, dopuszczonej przez prawo formie - działania w charakterze strony" - czytamy w ekspertyzie.
Według jej autora, minister skarbu państwa powinien być dopuszczony do udziału w postępowaniu przed KNB w charakterze strony, "ponieważ polskie prawo nie zna żadnej innej formy uczestniczenia organu administracyjnego w postępowaniu, którego wynikiem jest zainteresowany".
Jak podkreślono, przy rozpatrywaniu przez KNB wniosku UniCredito, "wnioski i twierdzenia składane przez ministra skarbu państwa mogą tylko zwiększyć spektrum wiedzy posiadanej przez Komisję i poszerzyć zakres przesłanek, którymi kierować się będą członkowie Komisji podczas głosowania nad wnioskiem UniCredit".
Według ekspertyzy, KNB, "działając w sytuacji zgłoszenia się ministra skarbu z wnioskiem o dopuszczenie do udziału w postępowaniu o wydanie zezwolenia na wykonywanie prawa głosu z akcji w banku BPH, toczącym się z wniosku UniCredit Group (...) powinna była dopuścić ministra skarbu państwa (...) do udziału w tym postępowaniu w charakterze strony".