Eksporterzy mają powody do zadowolenia

opublikowano: 05-03-2019, 22:00

Małe i średnie firmy, które handlują z zagranicą, są bardziej innowacyjne i osiągają wyższe zyski, ale odsetek takich spółek spada

W handlu zagranicznym jest potencjał. Przedsiębiorcy z sektora MŚP dobrze o tym wiedzą, szczególnie ci, którzy już odważyli się wychylić nos poza Polskę. Mimo to liczba eksporterów w tym segmencie spada — wynika z dziewiątej edycji raportu banku Pekao o sytuacji mikro-, małych i średnich firm. W badaniu wzięło udział 7,5 tys. przedsiębiorstw. W tym roku po raz pierwszy w ich gronie znalazły się również spółki średniej wielkości. Bank pytał m.in. o nastroje, sytuację finansową i gospodarczą, bariery rozwojowe i inwestycje. Tematem głównym był eksport.

Spada popyt za granicą

Jeszcze w 2017 r. aż 37 proc. małych spółek deklarowało, że prowadzi działalność eksportową. Natomiast w minionym roku eksporterzy stanowili zaledwie 19 proc. To najmniej w historii badania — zwykle odsetek ten oscylował wokół 30 proc. Natomiast w przypadku mikroprzedsiębiorstw liczba spółek współpracujących z partnerami zagranicznymi spadła z 16 do 12 proc. Przy tym 90 proc. badanych spółek eksportuje do Europy, a 23 proc. na rynki pozaeuropejskie.

Autorzy raportu sugerują, że, główną przyczyną spadku liczby eksporterów wśród sektora MŚP może być wzrost popytu krajowego. Przedsiębiorcy nie muszą szukać kontraktów za granicą, ponieważ rynek w Polsce pozwala im na generowanie odpowiednich przychodów i realizację zysków. Ponadto mniejsze firmy zwykle zawierają jednorazowe kontrakty z partnerami zagranicznymi, nie prowadzą z nimi wieloletniej współpracy. W wielu przypadkach eksport jest dla nich tylko jednym z kanałów pozyskiwania przychodów. Generuje on powyżej 50 proc. całkowitych przychodów firmy w przypadku jednej piątej spółek handlujących z zagranicą, a jedynie 9 proc. badanych sprzedaje wyłącznie poza Polskę.

Adam Antoniak z biura analiz banku Pekao zauważa jednak, że spadek odsetkaeksportujących firm łączy się z tym, że spada liczba zamówień z zagranicy.

— Miniony rok był trudny dla firm aktywnych za granicą ze względu na pogarszającą się koniunkturę na wielu rynkach. W szczególności dotyczy do mniejszych spółek, które mają mniej trwałe relacje z kontrahentami zagranicznymi — mówi Adam Antoniak.

Szkoda, bo z badania wynika jednocześnie, że eksport opłaca się przedsiębiorcom.

— Małe i średnie firmy, które handlują z zagranicą, są bardziej innowacyjne i zadowolone z przychodów — mówi Magdalena Zmitrowicz, wiceprezes banku Pekao odpowiedzialna za pion MŚP.

Jakość i cena

Średnia ocena przychodów osiąganych ogółem przez mikro- i małe firmy wyniosła 102,5 pkt. w skali od 50 do 150. Natomiast przychody z eksportu oceniły wyżej — o 4,3 pkt. Ponadto jedna trzecia mikroi małych eksporterów wdrożyła w 2018 r. innowacje produktowe (nowy albo ulepszony produkt lub usługę), podczas gdy wśród przedsiębiorców działających w kraju odsetek takich innowatorów wyniósł 20 proc. Natomiast na innowację procesową (czyli wdrożenie nowej lub znacząco udoskonalonej metody produkcji lub dostawy, ale też znaczące zmiany w technologii, urządzeniach lub oprogramowaniu) zdecydowało się 18 proc. eksporterów, o 5 proc. więcej niż firm działających tylko w kraju.

Paradoksalnie jednak innowacje są na szarym końcu przewag konkurencyjnych polskich mikro— i małych firm aktywnych pod względem eksportu. W największym stopniu konkurują one jakością, potem ceną i szybkością dostarczenia produktów i usług. Bank zapytał również o bariery w działalności eksportowej. Okazuje się, że największą z nich stanowi ogromna konkurencja za granicą. Mali przedsiębiorcy muszą mierzyć się przede wszystkim z dużymi korporacjami. Boją się także ryzyka kursowego i mają problemy z zatrudnieniem pracowników. Sporą przeszkodą jest ponadto brak możliwości weryfikacji kontrahenta. Mimo tych przeszkód mikroi małe firmy planują rozwijać działalność poza granicami.

Więcej optymistów niż pesymistów

Z badania wynika również, że poprawiły się nastroje przedsiębiorców, którzy zatrudniają od kilku do kilkudziesięciu pracowników. Pierwszy raz w historii badania ogólny wskaźnik koniunktury dla takich firm przekroczył poziom 100 pkt. (w skali od 50 do 150).

— To oznacza, że mamy więcej optymistów niż pesymistów — mówi Jakub Fulara, dyrektor Biura Funduszy UE i Programów Publicznych w banku Pekao.

Przedsiębiorcy lepiej oceniają ogólną sytuację gospodarczą, sytuację w branży i własnej firmy, a także swój wynik finansowy i kwestie zatrudnienia. Nieco słabsze oceny dotyczą przychodów, oczekiwania na zapłatę i dostępności zewnętrznego finansowania.

— W poprzedniej edycji lepiej wypadała ocena przychodów w porównaniu z wynikiem firmy. Dzisiaj jest na odwrót, co może sugerować, że przedsiębiorcom dały się we znaki koszty m.in. pracy i materiałów budowlanych — mówi Jakub Fulara.

Jeśli chodzi o branże, najlepsze nastroje panowały w budownictwie. Firmy z tego sektora oceniły bardzo dobrze ostatni rok, ale nie są pewne, czy sprzyjająca koniunktura utrzyma się także w kolejnym. Warto odnotować, że liczba innowatorów spadła. Obecnie zaledwie 19,9 proc. firm deklaruje wprowadzenie innowacji produktowych, a 13 proc. — procesowych. To najmniej w historii badania.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy