Eksporterzy potrzebują usług konsultingowych

Grzegorz Zięba
opublikowano: 2001-04-06 00:00

Eksporterzy potrzebują usług konsultingowych

Coraz większa aktywność polskich przedsiębiorców na zagranicznych rynkach daje dużą szansę rozwoju firmom konsultingowym. Biznesmeni starający się eksportować lub importować nie są w stanie efektywnie działać bez fachowej pomocy i opieki wyspecjalizowanych pośredników.

Przedsiębiorcy, szczególnie z sektora MSP, nie są przygotowani do działania na rynkach zagranicznych. Przeważnie nie znają języków oraz realiów gospodarczych obowiązujących w danym kraju. Nawet nieobeznanie z mentalnością zagranicznych partnerów stanowić może poważny problem w prowadzeniu udanych interesów.

— Bez pośrednictwa firmy konsultingowej jest bardzo trudno prowadzić działalność gospodarczą za granicą — uważa Andrzej Pluta, korespondent 1002 Systemu Partner Serch „Database Application” XXIII Dyrekcji Generalnej Unii Europejskiej.

Przydatny fachowiec

— Firmy, które próbują budować kontakty zagraniczne bez fachowego wsparcia, są narażone na wiele nieporozumień, zawinionych najczęściej przez brak rozeznania w realiach rynku zagranicznego — dodaje Roman Siedlikowski z szczecińskiej spółki konsultingowej Erison Consulting.

Firmy konsultingowe oprócz posiadanej wiedzy, mają również wiele kontaktów, które ułatwiają prowadzenie interesów w danym kraju.

— Taka działalność powinna wiązać się nie tylko z wyszukiwaniem odpowiedniego partnera, ale i z pełną opieką nad przedsiębiorstwem, które chce funkcjonować na obcym rynku — mówi Jerzy Szmurło z białostockiej firmy konsultingowej Mtz Consulting.

Ponadto korzystanie z takich usług jest znacznie tańsze niż bezpośrednie szukanie kontaktów z partnerem zagranicznym. Oprócz czasu, który należy poświęcić na odnalezienie odpowiedniego partnera, przedsiębiorca musi wyłożyć niemałe środki na wyjazdy i prezentację własnych produktów.

— Jeśli biznesmen znajdzie już adres potencjalnego partnera w interesach, to minimalne koszty związane z wyjazdem, rozmowami i przygotowaniem tłumaczeń wyniosą 4-5 tys. zł. Za tę kwotę firma konsultingowa wykona doskonałą robotę — uważa Andrzej Pluta.

Nadal nieufni

Przedstawiciele branży konsultingowej przyznają, że wzrastająca potrzeba korzystania z ich usług ściera się z dość dużą nieufnością samych przedsiębiorców. Biznesmeni często nie wierzą w skuteczność działań takiego pośrednictwa. Na taki pogląd wpłynęły również wypadki z pierwszej połowy lat 90., kiedy to na rynku polskim powstało wiele nie zawsze kompetentnych firm doradczych.

— Pojawiały się tzw. firmy walizkowe, działające po kilka miesięcy. Brały duże pieniądze nie dając nic w zamian. Ta sytuacja jeszcze do tej pory wpływa negatywnie na postrzeganie usług konsultingowych — zauważa Roman Siedlikowski.

Trudne czasy, dobre czasy

Przedsiębiorcy działający w branży konsultingowej zgodnie twierdzą, że nie najlepsza obecnie koniunktura gospodarcza zaczyna im napędzać nowych klientów.

— Myślę, że jest sporo miejsca dla nowych, ambitnych i zdolnych osób, które chciałyby sprawdzić się w tym zawodzie — sugeruje Roman Siedlikowski.

Tworzą się więc nowe możliwości dla osób chcących prowadzić taką działalność. Jednak z drugiej strony, przedsiębiorcy chętniej korzystają z usług sprawdzonych pośredników. Nie każdy też jest w stanie sprostać wymogom tego zawodu.

Potrzebne są bowiem odpowiednie predyspozycje i wiedza. Ktoś, kto chciałby prowadzić taką działalność, musi znać doskonale języki, realia gospodarcze danego regionu i branży, mieć dobrą wiedzę ekonomiczną i prawniczą.

— Niezbędne są również odpowiednie przymioty charakteru, które umożliwiają łatwe nawiązywanie potrzebnych kontaktów — podkreśla Andrzej Pluta.

Grzegorz Zięba

[email protected] tel. (22) 611-62-17

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface