Elbląg na wojnie z państwową spółką

opublikowano: 10-02-2020, 22:00

Samorząd miasta kwestionuje wypowiedzenie umowy na dostawy ciepła przez Energę Kogeneracja. Jednocześnie chce rozwijać własne źródła ciepła

Na szali sporu, który wybuchł w Elblągu, ważą się dostawy ciepła dla mieszkańców w następnym sezonie grzewczym. Ostatnio zrobiło się tak gorąco, że do rozmów wkroczyły Ministerstwo Aktywów Państwowych i Urząd Regulacji Energetyki (URE). Z informacji „PB” wynika jednak, że nie rozwiążą konfliktu — na ubiegłotygodniowym spotkaniu w Warszawie wystąpiły w roli mediatorów.

Kotły węglowe w należącej do Energi Kogeneracja elektrociepłowni w
Elblągu są przestarzałe. Przez lata zasilały miasto i browar. Co dalej? Miasto
i spółka nie potrafią wypracować wspólnego rozwiązania.
Zobacz więcej

CHŁÓD W ROZMOWACH:

Kotły węglowe w należącej do Energi Kogeneracja elektrociepłowni w Elblągu są przestarzałe. Przez lata zasilały miasto i browar. Co dalej? Miasto i spółka nie potrafią wypracować wspólnego rozwiązania. Fot. AdobeStock

— Jako urząd nie mamy żadnych prerogatyw, z których wynikałoby, że możemy narzucić jakiekolwiek rozwiązania którejś ze stron — wyjaśnia Agnieszka Głośniewska, rzecznik prasowy URE.

Stare kotły

Trudne negocjacje pomiędzy Energą Kogeneracja (EKO) a samorządem toczą się od dawna. W grudniu ubiegłego roku spółka energetyczna wypowiedziała miastu umowę na sprzedaż ciepła, co zapowiadała już kilka miesięcy wcześniej. Tłumaczy, że powodem jest „brak możliwości dostaw ciepła w dotychczasowym wolumenie i na dotychczas obowiązujących zasadach”. Kotły EKO niedługo przestaną spełniać unijne normy. Spółka jest gotowa je zmodernizować, oczekuje jednak, że miasto podpisze z nią nową umowę, w której zagwarantuje ciągłość odbioru ciepła.

— Uprawdopodobni ona zwrot zainwestowanych nakładów finansowych w długim horyzoncie czasowym [z informacji miasta wynika, że chodzi o 30 lat — red.]. Realizacja programu inwestycyjnego wiąże się z koniecznością wydania setek milionów złotych — tłumaczy Krzysztof Kopeć, dyrektor biura prasowego Grupy Energa.

Skutek czy przyczyna

Miasto nie chce się jednak na to zgodzić. Spółka komunalna EPEC, która dzisiaj zaspokaja kilkanaście procent zapotrzebowania Elbląga na ciepło, szykuje inwestycje we własne źródła. Energa twierdzi, że niepomyślny przebieg negocjacji między EKO a EPEC to tylko oficjalny powód prac nad alternatywnym modelem dostaw ciepła. W rzeczywistości jednak inwestycje we własne źródła miasto przewidziało już w strategii rozwoju na lata 2001-15. Samorząd kwestionuje natomiast podstawy prawne wypowiedzenia umowy przez EKO.

— EPEC ma obowiązującą umowę na dostawy ciepła i nie jest zainteresowane podpisaniemnowej, niekorzystnej dla mieszkańców — komentuje Joanna Urbaniak, rzecznik prasowy Urzędu Miasta w Elblągu.

Miejscy włodarze liczą, że EKO zaproponuje inne rozwiązanie.

— Oczekujemy od Energi rozsądnych propozycji, które pozwolą zaopatrywać mieszkańców i firmy w ciepło bez przerzucania na nich kosztów inwestycji. Niestety proponowana nowa umowa tego nie gwarantowała — tylko strona sprzedająca miała prawo ustalania ceny i wypowiadania umowy praktycznie z dnia na dzień. Jednocześnie zabraniała nam inwestowania przez okres umowy we własne źródła ciepła — twierdzi Joanna Urbaniak.

a2bc4ae2-8c2e-11e9-bc42-526af7764f64
Puls Samorządu
Newsletter o inwestycjach i finansach lokalnej administracji.
ZAPISZ MNIE
Puls Samorządu
autor: Aleksandra Rogala
Wysyłany raz w tygodniu
Aleksandra Rogala
Newsletter o inwestycjach i finansach lokalnej administracji.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

EKO odpowiada, że o cenach ciepła nie decyduje dostawca, lecz URE. Firma, która działa też w trzech innych miastach, wystawiła na sprzedaż część aktywów w Elblągu. Zapewnia jednak, że nie wiąże się to ze sporem.

— Niezmiennie liczymy na osiągnięcie porozumienia z EPEC i władzami miasta, dlatego opóźniliśmy rozpoczęcie biegu okresu wypowiedzenia, by zakończył się 30 września — informuje Krzysztof Kopeć.

Miasto też deklaruje dobre chęci.

— Rozmowy z Energą Kogeneracja były i są prowadzone przez miasto i EPEC w dobrej wierze — w celu najlepszego zabezpieczenia interesów mieszkańców Elbląga, którzy są odbiorcami energii cieplnej i elektrycznej wytwarzanej przez Energę — mówi Joanna Urbaniak.

OKIEM SAMORZĄDOWCA

Potrzebne wsparcie państwa

MAREK WÓJCIK, doradca Związku Miast Polskich

W Elblągu na szali są dostawy ciepła dla mieszkańców w przyszłym sezonie, więc obie strony — samorząd i spółka skarbu państwa — będą musiały pójść na ustępstwa. Jeśli problem rozpatrywać szerzej, nie da się nie zauważyć, że prowadzimy dzisiaj wyścig ze zmianami klimatycznymi, a to oznacza m.in. konieczność modernizacji ciepłownictwa, które w Polsce bazuje głównie na węglu. Gminy, odpowiedzialne za zagwarantowanie mieszkańcom dostaw energii cieplnej, dostrzegają taką potrzebę, ale trudno jest podejmować decyzje o długoterminowych skutkach, gdy nawet państwo nie ma jasnej długoterminowej strategii dla tego sektora. Samorządy, w których ciepłownie — komunalne, prywatne czy państwowe — nie skorzystały do tej pory z unijnych dotacji na modernizację źródeł ciepła, prędzej czy później będą musiały się zmierzyć z podobnym problemem co Elbląg. Dotyczy to mniejszych gmin, bo większe — z uwagi na efekt skali — dostawały dotacje w pierwszej kolejności. Jednocześnie trudno jest planować inwestycje, gdy dochody samorządów rosną wolniej niż koszty. To oznacza, że mniejsze gminy mogą nie mieć pieniędzy na nowe źródła ciepła. Nie poradzą sobie bez wsparcia państwa, w tym z funduszy na ochronę środowiska.

Sprawdź program konferencji "Prawne aspekty inwestycji w sieci przesyłowe i dystrybucyjne", 20-21 kwietnia 2020, Warszawa >>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy