Elektrim oddał pieniądze

Kontrowersyjna emisja akcji, w sprawie której wątpliwości miała KNF, nie doszła do skutku, a akcjonariuszom zwrócono wpłacone pieniądze.

Gdy warszawski sąd odmówił rejestracji emisji akcji Elektrimu, z której spółka pozyskała 101 mln zł na pokrycie zobowiązań wobec skarbówki, kierujący spółką Wojciech Piskorz zapowiadał walkę o zmianę postanowienia.

Zobacz więcej

Zygmunt Solorz-Żak Marek Wiśniewski

— Składamy odwołanie od postanowienia sądu rejestrowego, liczymy na to, że podwyższeniekapitału ostatecznie zostanie zarejestrowane. Pieniądze pozyskane z emisji leżą na koncie — mówił we wrześniu Wojciech Piskorz. Już nie leżą. W ubiegłym tygodniu spółka poinformowała, że oddała pieniądze akcjonariuszom.

„W związku z brakiem rejestracji podwyższenia kapitału zakładowego spółki, mimo złożonego (...) wniosku w tej sprawie, w dniu 15 listopada 2017 r. zarząd spółki wycofał złożony wniosek i wniósł o jego umorzenie. W konsekwencji w dniu 16 listopada 2017 r. zarząd zarządził zwrot dokonanych przez inwestorów wpłat” — głosi komunikat Elektrimu.

Przypomnijmy, że emisję akcji uchwalono na początku kwietnia głosami Zygmunta Solorza-Żaka, kontrolującego 78,4 proc. kapitału Elektrimu. Zarząd spółki zapowiadał, że pieniądze mają pozwolić na spłatę zobowiązań wobec skarbówki, które mogą wynosić około 1,3 mld zł. Oferta nabycia akcji trafiła tylko do akcjonariuszy, którzy byli obecni na kwietniowym walnym zgromadzeniu. Pieniądze w ramach deklaracji popytu mieli wpłacać na konta szwajcarskiego EFG Banku — i to właśnie wzbudziło wątpliwości sądu rejestrowego. Szwajcaria nie należy bowiem do Europejskiego Obszaru Gospodarczego, z punktu widzeniapolskiego prawa wpłaty na akcje na konta w tym kraju są więc bezskuteczne.

Zgodnie z wyciągiem z banku, dostępnym w aktach sądowych Elektrimu, wpłat na akcje nowej emisji dokonało zaledwie 23 akcjonariuszy. Większość wpłacała symboliczne kwoty — od kilku do kilkudziesięciu złotych, troje akcjonariuszy wpłaciło po kilkadziesiąt tysięcy.

Tymczasem cypryjska spółka Bithell Holdings, kontrolowana przez Zygmunta Solorza-Żaka, wpłaciła 100,888 mln zł. W przypadku rejestracji nowej emisji spółka Zygmunta Solorza-Żaka przekroczyłaby próg 90 proc. w akcjonariacie Elektrimu, co pozwoliłoby jej na ogłoszenie przymusowego wykupu pozostałych walorów. Z tego powodu drobni akcjonariusze próbują zablokować emisję.

— To sukces porozumienia akcjonariuszy, ale wycofanie wniosku z KRS jest tylko przyznaniem się do błędu odnośnie do wyboru w procesie ofertowym rachunku bankowego w Szwajcarii na wpłaty. Nadal domagamy się uchylenia uchwały w sprawie podwyższenia kapitału — komentuje Daniel Olechnowicz, reprezentujący porozumienie drobnych akcjonariuszy Elektrimu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Elektrim oddał pieniądze