Elektrim podpisał umowę z Vivendi

Tomasz Siemieniec
opublikowano: 2001-09-05 00:00

Elektrim podpisał umowę z Vivendi

Po kilku tygodniach zapowiedzi i obietnic zarząd Elektrimu może odetchnąć z ulgą. Podpisał bowiem w końcu umowę z Vivendi. Polski holding odda w ten sposób kontrolę nad należącymi do niego najbardziej wartościowymi aktywami telekomunikacyjnymi. W zamian otrzyma więcej niż wcześniej zakładano, bo 591 mln EUR (2,2 mld zł). Transakcja nie objęła spółek internetowych Elektrimu.

— Telekomunikacja pozostaje nadal obok energetyki strategicznym sektorem działalności grupy. Pozyskanie silnego partnera w postaci Vivendi daje zaś gwarancję rozwoju — mówił po podpisaniu umowy Waldemar Siwak, przewodniczący rady nadzorczej Elektrimu, oddelegowany jednocześnie do pełnienia funkcji prezesa spółki.

Cisza w telefonach

Umowa przewiduje, że Elektrim sprzeda 2 proc. udziałów w spółce Elektrim Telekomunikacja, oraz 1 proc. w spółce Carcom, niezależnemu podmiotowi trzeciemu, który po uzyskaniu wymaganych zgód przeniesie własność tych akcji na Vivendi Universal, który zapłaci za nie 100 mln EUR (400 mln zł).

Elektrim Telekomunikacja posiada 51 proc. udziałów w Polskiej Telefonii Cyfrowej, operatorze sieci komórkowej Era. Pozostałe 49 proc. ma Deutsche Telekom, konkurent Vivendi w wyścigu o telekomunikacyjne aktywa warszawskiego holdingu. Oznacza to, że Vivendi, obecnie posiadający 49 proc. w ET, przejmie kontrolę nad spółką.

Umowa przewiduje, że wcześniej Elektrim odsprzeda ET wszystkie posiadane udziały w trzech spółkach telefonii stacjonarnej za kwotę 491 mln EUR. Transakcja nie obejmie innych aktywów Elektrimu, które miały być wniesione do ET — m.in. spółki internetowe i transmisji danych: eCenter, Poland.com, Inter-Net Polska, VPN Service, Elektrim OnLine czy CT Creative Team.

— Dla wielu tych spółek może to oznaczać zakończenie działalności. O tym, że spółki te są dla Elektrimu obciążeniem świadczy fakt, iż holding zyskał znacznie więcej bez uwzględnienia ich w umowie z Francuzami — przyznaje jeden z analityków.

—Na niektóre z tych spółek mamy już kupców — odpowiada Waldemar Siwak

Za udziały w spółkach telefonii stacjonarnej ET zapłaci Elektrimowi w trzech ratach: 122 mln EUR niezwłocznie po podpisaniu umowy, 80 mln EUR do 20 września, oraz 289 mln EUR do 2 stycznia. Jednocześnie Vivendi zobowiązał się, że w ciągu 18 miesięcy Elektrim Telekomunikacja trafi na warszawską giełdę.

— To bardzo dobra informacja dla Elektrimu. Biorąc pod uwagę obecną sytuację tej spółki trudno było o wynegocjowanie lepszej umowy. Elektrim dostanie gotówkę, zniknie problem wykupu obligacji i spółka będzie się w końcu mogła zająć opracowywaniem strategii, a nie zamartwianiem, jak przetrwać kolejny tydzień. Uważam też, że w dłuższej perspektywie jej kurs powinien rosnąć — mówi Dorota Ubysz, analityk SG Securities.

Giełda nie wytrzymała

Akcje Elektrimu spadły za sprawą informacji, że polska spółka podpisała ostateczną umowę z francuskim Vivendi. Przed jej ujawnieniem zwyżkowały w stosunku do poniedziałkowego zamknięcia (20,60 zł) o 4,9 procent, a po jej podaniu spadły poniżej 20 zł. Analitycy czekali zaś na oficjalny komunikat w tej sprawie.

— Rynek kupował Elektrim pod tę informację. Po jej publikacji nie pojawił się popyt, więc większość złożyła zlecenia sprzedaży — powiedział Rafał Grzybowski, analityk w BDM PKO BP.