Elektrim przegrał spór o PAK

Agnieszka Berger
opublikowano: 31-07-2009, 00:00

Sąd nie zmusi ministra skarbu, żeby sprzedał spółce Solorza pozostałe 50 proc. akcji zespołu elektrowni.

Sąd nie zmusi ministra skarbu, żeby sprzedał spółce Solorza pozostałe 50 proc. akcji zespołu elektrowni.

Mimo wygranej, resort skarbu już nie wierzy, że w tym roku zdąży dokończyć prywatyzację Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin (PAK).

Aleksander Grad ma szansę być kolejnym ministrem skarbu, który połamie sobie zęby na negocjacjach z Elektrimem w sprawie PAK.

Tracę nadzieję

— Jeszcze dwa lata temu sądziłem, że druga strona rzeczywiście ma wolę rozwiązania problemu. Teraz, w świetle postępowania Elektrimu, tracę optymizm — przyznaje Jan Bury, wiceminister skarbu odpowiedzialny za energetykę.

Przypomnijmy, że wieloletni spór toczy się wokół 50-proc. pakietu akcji PAK, którego właścicielem jest skarb państwa. Minister nie może go swobodnie sprzedać, bo z upadającym Elektrimem wiąże go umowa prywatyzacyjna i późniejsze aneksy. Ponadto Elektrim, choć formalnie jest mniejszościowym akcjonariuszem elektrowni, sprawuje nad PAK kontrolę operacyjną, co oznacza, że bez porozumienia z nim skarb nie ma szans znaleźć nabywcy dla swojego pakietu. Nie chce jednak sprzedać go Elektrimowi, czego spółka domagała się przed sądem. Wczoraj wygrał spór — sąd nie będzie zmuszał skarbu do transakcji z niechcianym inwestorem. To jednak nie rozwiązuje problemu.

Równolegle z postępowaniem sądowym toczyły się rozmowy "pokojowe". Strony miały podpisać porozumienie, w którym Elektrim zrzekłby się prawa pierwokupu pozostałych akcji PAK (wynikającego z umowy prywatyzacyjnej) i umożliwił wprowadzenie do elektrowni nowego inwestora, z którym dogadałby się w sprawie kontroli. Minister skarbu był dobrej myśli i wpisał PAK na tegoroczną listę prywatyzacyjną. Okazał się zbytnim optymistą.

— Zrobiliśmy wszystko, żeby stworzyć dobry klimat wokół tej transakcji. Mimo to nadal nie udało się zawrzeć porozumienia z Elektrimem. Mamy pat. W tej sytuacji dokończenie prywatyzacji PAK w 2009 r. wydaje się bardzo mało prawdopodobne — mówi Jan Bury.

Doradca nie pomógł

Prac nie przyspieszyła nawet zmiana, po myśli Elektrimu, rozstrzygnięcia przetargu na doradcę prywatyzacyjnego skarbu. Pierwotnego zwycięzcę, konsorcjum F5, zastąpiła firma KPMG — druga na przetargowej liście. Elektrim nie chciał wpuścić do PAK F5, wskazując na konflikt interesów ze współpracującą z doradcą kancelarią Salans, reprezentującą jego odwiecznego wroga — Vivendi. Jednak z KPMG też nie poszło gładko.

Jeszcze w środę Jan Bury twierdził, że zarząd PAK nie wpuszcza doradcy do spółki. Czekał na zgodę drugiego akcjonariusza. A ten stawiał kuriozalne warunki. "Puls Biznesu" dowiedział się nieoficjalnie, że w zamian za udostępnienie dokumentów PAK firmie doradczej Elektrim żądał analiz i wycen, które doradca przygotuje dla skarbu — i to nie tylko dla elektrowni, ale również dla kopalni, których prywatyzację resort chciałby połączyć ze sprzedażą PAK. Skarb zapewnia, że wycen nie da, ale konflikt w sprawie doradcy udało się rozwiązać. KPMG podobno już zaczęło współpracę z elektrownią. Jednak terminów nie zdoła dotrzymać i prawdopodobnie poprosi skarb o przesunięcie daty odbioru analiz na wrzesień.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Berger

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu