Już niedługo z polskiego rynku wypadnie kolejna sieć detaliczna. Wiele wskazuje na to, że tym razem z ulic zniknie logo Elektrolandu. Według nieoficjalnych informacji, operator sieci — włoska firma Eldo — nie wytrzymała konkurencji z hipermarketami.
Za kilka dni może zniknąć z rynku ostatnia z sześciu placówek Elektrolandu — sieci sklepów z artykułami RTV, należących do włoskiej firmy Eldo. Xavier Preschey, likwidator sieci w Polsce, odmówił komentarza w tej sprawie.
Według Andrzeja Kowalczuka, dyrektora ostatniego zamykanego sklepu Elektrolandu przy ul. Kijowskiej w Warszawie, firma nie wytrzymała konkurencji i dlatego zamyka sklepy. Jednak według jego wiedzy, nie zostały złożone żadne dokumenty niezbędne do likwidacji spółki. Firma czeka na decyzję właściciela i nie wiadomo kiedy ona zapadnie.
Miało być zupełnie inaczej. W 1999 r. Alina Krzemińska, dyrektor handlowy spółki Poldrim, prowadzącej wówczas sklepy Elektroland, przekonywała, że firma wyjdzie obronną ręką ze starcia z dużymi sieciami.
— Oczywiście hipermarkety w pewnym sensie są dla nas konkurencją. Przede wszystkim konkurują z nami cenowo. Ale bardzo skutecznie przebijamy ich pod względem gamy usług dodatkowych — mówiła Alina Krzemińska.
Okazało się, że ten optymizm nie miał mocnych podstaw, o czym przekonali się Włosi, którzy już po roku zarządzili odwrót.
Jarosław Drabarek, dyrektor generalny Media Markt, nie ukrywa, że ostatnio zauważalny jest spadek popytu na elektronikę użytkową.
— To trudny, ale obiecujący rynek. Elektroland po prostu nie dał sobie rady. My nie narzekamy. Otwieramy trzynasty market w Lublinie — wyjaśnia Jarosław Drabarek.