Przemysł motoryzacyjny jest jednym z filarów gospodarki Polski. Odpowiada za 8 proc. PKB oraz za około 13,5 proc. wartości eksportu. Motorem napędowym branży są dostawcy części. Polska zajmuje 10. miejsce na liście największych eksporterów podzespołów na świecie z wartością eksportu 12,3 mld USD. Zatrudnienie w polskim przemyśle motoryzacyjnym i branżach powiązanych wynosi blisko 400 tys. osób, czyli 7,6 proc. wszystkich zatrudnionych w przemyśle. Ten wskaźnik plasuje nasz kraj na trzeciej pozycji w UE. Sektor motoryzacyjny staje jednak u progu największej rewolucji w historii, związanej z przejściem z silników spalinowych na napędy zelektryfikowane. W 2021 r. liczba nowo zarejestrowanych samochodów z napędem elektrycznym wyniosła na świecie 6,6 mln, a ich udział – prawie 9 proc. Dla porównania, w 2015 r. sprzedano 351 tys. takich aut, zaś w 2010 r. – 7,3 tys. Na podstawie prognoz Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA) w 2030 r. więcej niż co trzeci samochód sprzedawany na świecie będzie wyposażony w napęd elektryczny.
– Od 2035 r. w żadnym państwie członkowskim UE nie będzie można rejestrować nowych samochodów osobowych i dostawczych z silnikami spalinowymi. W kolejnych latach na znaczeniu będą stopniowo tracić producenci pojazdów konwencjonalnych i przeznaczonych do nich podzespołów, a łańcuchy dostaw ulegną znacznej przebudowie. Transformacja branży to wielkie wyzwanie, które – w przypadku braku wdrożenia odpowiednich środków zaradczych – może skutkować znacznym ograniczeniem produkcji, zamykaniem fabryk, masowymi zwolnieniami pracowników i w konsekwencji negatywnymi skutkami dla całej krajowej gospodarki – komentuje Maciej Mazur, dyrektor zarządzający Polskim Stowarzyszeniem Paliw Alternatywnych (PSPA).
Trzy scenariusze
Najnowszy raport PSPA „Wpływ elektromobilności na rozwój gospodarczy w Polsce” zawiera prognozę obejmującą trzy wariantowe scenariusze udziału branży e-mobility w PKB Polski w latach 2022-50. Przyszłe znaczenie gospodarcze tego sektora jest uzależnione od stopnia zaangażowania administracji publicznej oraz pozostałych interesariuszy we wdrażanie instrumentów sprzyjających transformacji polskiego przemysłu motoryzacyjnego.
- Już dziś firmy posiadające fabryki w Polsce są liderami europejskiego łańcucha dostaw rynku e-mobility w dwóch obszarach – bateryjnym oraz autobusów elektrycznych. Utrzymanie tej wiodącej pozycji w kolejnych latach oraz rozwój krajowych kompetencji w sektorach takich, jak np. produkcja samochodów elektrycznych, przeznaczonych do nich podzespołów i stacji ładowania, czy też recykling akumulatorów, nie nastąpi bez stworzenia warunków sprzyjających lokowaniu w Polsce nowych inwestycji. Należy również podnosić krajowe kompetencje w dziedzinie badań i rozwoju, zapewnić dostęp do wykwalifikowanej kadry pracowników i ograniczyć czynniki hamujące transformację przemysłu motoryzacyjnego. Niezbędna jest także kompleksowa optymalizacja prawa oraz rozszerzenie subsydiów stymulujących rozwój wewnętrznego rynku zeroemisyjnego transportu, stanowiących dla wielu firm główny kierunek zbytu produktów z obszaru e-mobility – mówi Jan Wiśniewski, dyrektor centrum badań i analiz PSPA.
Dziś udział elektromobilności w polskim PKB wynosi niewiele ponad 1,4 proc. W zależności od przyjętego scenariusza udział ten w 2030 r. może wynosić od 2 do prawie 4 proc., zaś w roku 2050 r. – od niecałych 3 do blisko 6 proc.
– Od wdrożonych instrumentów wsparcia zależy w znacznej mierze, czy Polska stanie się hubem produkcyjnym pojazdów zeroemisyjnych i powiązanych z nimi podzespołów, czy też znaczenie przemysłu motoryzacyjnego w krajowej gospodarce będzie systematycznie spadać, wraz z przenoszeniem fabryk i lokowaniem inwestycji sektora e-mobility w pozostałych państwach UE – uważa Maciej Mazur.
Potencjał
Warto dodać, że według prognoz globalne zapotrzebowanie na akumulatory trakcyjne do aut wzrośnie z 269 GWh w 2019 r. do 4,5 TWh w 2035 r. Już dziś stanowią one 2 proc. całego polskiego eksportu. Jego wartość wzrosła z około 1 mld zł w 2017 r. do blisko 30 mld zł w 2021 r. Polska jest obecnie największym europejskim i czwartym na świcie producentem akumulatorów. Od lat nasza specjalnością są też elektryczne autobusy. W latach 2017-21 r. z Polski na inne rynki trafiło ich łącznie 1937. Stanowiło to 31,2 proc. wszystkich e-busów wyeksportowanych z UE.
Potencjał dla polskich zakładów jest jednak znaczenie wyższy niż tylko ten dotyczący aut i podzespołów. Elektromobilność to również recykling akumulatorów, oprogramowanie, stacje ładowania oraz sektor energetyczny i wydobywczy.

