Elektroniczne kajdanki za pół ceny

Dawid TokarzDawid Tokarz
opublikowano: 2014-02-14 00:00

Najbliżej zwycięstwa w przetargu na system dozoru elektronicznego jest konsorcjum z udziałem giełdowych Impela i SMT.

Wszystko wskazuje na to, że za obsługę elektronicznych obrączek dla skazanych w latach 2014- 18 państwo zapłaci dużo mniej, niż zakładało. W przetargu, prowadzonym przez Ministerstwo Sprawiedliwości (MS), wpłynęło pięć ofert, wszystkie niższe niż zabezpieczony na ten cel budżet (431,4 mln zł).

Najniższą, wycenioną na 214 mln zł, złożyło konsorcjum czterech firm: spółki zależne notowanych na GPW Impelu i SMT oraz warszawska EBS i IMT Poland z Zielonej Góry. Konsorcjum Nordisk Polska (spółka z grupy Polkomtelu) i Konsalnet zaproponowały 241,4 mln zł, Ekotrade 298,4 mln zł, PHU Elproma 307,1 mln zł, a Comarch 347,2 mln zł.

— Komisja przetargowa sprawdza zgodność ofert ze specyfikacją istotnych warunków zamówienia (SIWZ). Po zakończeniu tych prac ogłosimy wyniki — mówi Patrycja Loose, rzecznik prasowy MS.

Z informacji „PB” wynika, że zwycięzca powinien być znany przed końcem lutego. Akurat wtedy mijać będzie, bagatela, pół roku od ogłoszenia przetargu. MS musiało wielokrotnie modyfikować zapisy SIWZ i termin składania ofert. Część zmian wymuszona była wyrokami Krajowej Izby Odwoławczej (KIO), stwierdzającymi, że resort naruszył prawo poprzez zapisy SIWZ utrudniające uczciwą konkurencję. Uczestnicy postępowania skarżyli się głównie na faworyzowanie dotychczasowego wykonawcy systemu dozoru elektronicznego, czyli konsorcjum trzech firm: giełdowego Compa, Centrum Weryfikacji Alarmów Terminal i PHU Elproma (od 2009 r. nadzoruje przestępców, noszących elektroniczne obrączki, na podstawie kontraktu wartego 225,7 mln zł). Tezę tę potwierdzało i to, że MS udzieliło Compowi dwóch dodatkowych zleceń (za 7,4 mln zł) z pominięciem procedury przetargowej. Kontrola Urzędu Zamówień Publicznych wykazała, że tryb z wolnej ręki był nieuzasadniony, a naruszenie prawa zamówień publicznych potwierdził wyrok KIO. W tej sprawie toczy się też postępowanie, dotyczące naruszenia ustawy o dyscyplinie finansów publicznych przez Jarosława Paszke, byłego dyrektora Departamentu Informatyzacji i Rejestrów Sądowych MS (to on w imieniu MS udzielał obu zleceń Compowi).

Odciążenie dla więzień i budżetu
System dozoru elektronicznego (SDE) pozwala odbywać karę pozbawienia wolności poza zakładem karnym. Skazany kontrolowany jest przez instalowany na nodze nadajnik, który pokazuje, czy nie opuszcza on miejsca wskazanego przez sąd. Jednocześnie umożliwia mu normalną pracę i życie. SDE daje duże oszczędności. Za jednego skazanego MS płaci 564 zł za miesiąc, gdy pobyt przestępcy w więzieniu kosztuje 2,5 tys. zł.