Elektroniczny pieniądz będzie domeną banków

Beata Tomaszkiewicz
24-04-2001, 00:00

Elektroniczny pieniądz będzie domeną banków

Projekt ustawy o elektronicznych instrumentach płatniczych reguluje kwestie obsługi kont bankowych na odległość. Wprowadza pojęcie elektronicznego pieniądza, który ma zapewnić bezpieczne dokonywanie płatności, bez pośrednictwa karty płatniczej, za towary i usługi nabywane m.in. przez Internet. Wydawcami elektronicznych pieniędzy i kart płatniczych będą jedynie banki.

Do Sejmu trafił już rządowy projekt ustawy o elektronicznych instrumentach płatniczych. Akt ten określa zasady wydawania i używania tych instrumentów oraz kwestie wydawania i zarządzania tzw. pieniądzem elektronicznym. Przepisy mają zapewnić większą ochronę posiadaczom elektronicznych instrumentów płatniczych. Opisano też reguły odpowiedzialności za posługiwanie się elektronicznym pieniądzem, dzięki któremu będą mogły być regulowane na odległość należności wynikające np. z handlu internetowego. Wprowadzono zasadę, iż tego typu instrumenty płatnicze używane będą na podstawie umów między wydawcą i posiadaczem. Pojawi się tzw. agent rozliczeniowy (bank lub inny przedsiębiorca), który będzie zawierał z akceptantami umowy o przyjmowanie zapłaty przy użyciu elektronicznych instrumentów płatniczych. Agent będzie miał gwarancje banku na wykonywanie zobowiązań z tytułu operacji za pomocą kart płatniczych. Po raz pierwszy więc wejdą do naszego prawa przepisy regulujące operacje bankowe z użyciem kart płatniczych. Dotąd określały je wewnętrzne przepisy wydawców kart. Projekt ustawy wskazuje też podmioty mogące być wydawcami tego typu instrumentów płatniczych. Projektowane przepisy budzą jednak pewne kontrowersje.

Wydawcą tylko bank

Projekt ustawy został oparty na dyrektywach Unii Europejskiej. Wprowadza nieznane dotąd polskiemu prawu pojęcie elektronicznych instrumentów płatniczych. Należy przez nie rozumieć instrumenty pozwalające na dostęp do rachunku bankowego klienta na odległość. Będą to więc przede wszystkim aplikacje związane z obsługą konta bankowego klienta, np. z domu, oraz karty płatniczej. Ustawa mówi również o tzw. elektronicznej portmonetce oraz o pieniądzu elektronicznym przechowywanym w pamięci komputera.

Największe emocje budzą zapisy określające, kto może być wydawcą elektronicznego pieniądza. Projektodawcy analizowali prawo bankowe, dyskutowali z przedstawicielami Narodowego Banku Polskiego, Ministerstwa Finansów oraz Związku Banków Polskich.

W wyniku konsultacji uznano, że wydawcami elektronicznego pieniądza mogą być tylko banki. Natomiast wydawcami innych elektronicznych instrumentów płatniczych, np. kart, mogą być podmioty nie będące bankami, ale warunkiem możliwości wydawania przez nie kart płatniczych będzie zawarcie z bankami odpowiednich umów.

Takie postanowienia wynikają z konieczności zapewnienia bezpieczeństwa systemowi płatniczemu.

Obecnie „plastiki” emitują nie tylko banki, ale i np. koncerny paliwowe, sieci hipermarketów i hurtowni spożywczych. Zazwyczaj są to karty typu kredytowego, funkcjonujące we wszystkich punktach wydawcy i jego partnerów handlowych.

Ustawa ogranicza jednak grono podmiotów uprawnionych do wydawania kart płatniczych. Elektroniczny pieniądz nie istnieje jeszcze na rynku polskim. W innych krajach też jest w fazie wczesnych testów. Ze względów bezpieczeństwa nie tylko Polska ogranicza grono jego wydawców. Zrobiły to również Niemcy i Francja.

Przepisy ograniczające emitentów „plastików” budzą zaniepokojenie m.in. Diners Clubu, który na całym świecie emituje karty we współpracy z bankami oraz w znacznym zakresie samodzielnie. Wiele więc wskazuje na to, że ustawa odbierze mu tę możliwość w naszym kraju.

— Nie wyobrażam sobie, by rzeczywiście uchwalono taki zapis w ustawie. Nie rozumiem jego sensu ani intencji pomysłodawców — mówi Marek Smolarz, dyrektor generalny Diners Club Polska.

Większa ochrona

Obszerny rozdział projektu poświęcono regulacjom dotyczącym kart płatniczych. Zabezpieczają one klientów m.in. przed nadsyłaniem im przez banki nie zamówionych „plastików”. Klient będzie mógł też zwrócić kartę w ciągu 7 dni od jej otrzymania, z możliwością odzyskania uiszczonych opłat.

Najważniejszą regulacją jest określenie odpowiedzialności posiadacza karty i banku wydawcy za dokonywane transakcje. Z dyrektyw UE wynika, że odpowiedzialność posiadacza plastikowego pieniądza przed powiadomieniem wydawcy o jego utracie ograniczona powinna być do 150 euro. Po zgłoszeniu utraty — całą odpowiedzialność przejmuje wydawca. Zapis nie dotyczy przypadków, gdy karta została nielegalnie wykorzystana z winy właściciela. Takie rozwiązanie zostało przyjęte również w polskim projekcie. Posiadacz karty nie będzie więc odpowiadał za operacje, których nie potwierdził PIN-em lub własnym podpisem. Rozwiązanie to nie dotyczy jednak transakcji dokonanych w Internecie.

Spore kontrowersje budzi propozycja odpowiedzialności właściciela karty za transakcje dokonane przed zastrzeżeniem „plastiku”. Pojawiają się głosy, że w Polsce 150 euro (525 zł) jest jednak zbyt wysoką kwotą w stosunku do przeciętnych dochodów.

Dla przykładu, polski klient Diners Clubu odpowiada do wysokości 50 dolarów (200 zł).

— Niezależnie od wysokości tej odpowiedzialności, jest to dobre rozwiązanie. Lepsze od proponowanego przez polskie banki obowiązkowego i płatnego ubezpieczania kart — twierdzi Krzysztof Jakubski z Komendy Głównej Policji.

Jego zdaniem, to banki powinny się ubezpieczać, a nie zmuszać do tego klientów. Tak zresztą jest w większości krajów.

— Za skandal uważam też to, że są jeszcze u nas banki, które odpowiedzialność za skradzioną kartę przejmują dopiero po 24 godzinach od zgłoszenia tego faktu. Przez cały ten czas za transakcje odpowiada właściciel zagubionego „plastiku” — krytykuje Krzysztof Jakubski.

Umowa o elektroniczny instrument pieniężny powinna być zawarta w formie pisemnej. Powinny znaleźć się w niej zapisy o efektywnej stopie oprocentowana udostępnionych środków, sposobie obliczenia oprocentowania i warunki jego zmiany, a także terminy spłaty.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Beata Tomaszkiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Elektroniczny pieniądz będzie domeną banków