Elektryki tracą, hybrydy zyskują

Marcin BołtrykMarcin Bołtryk
opublikowano: 2024-03-03 20:00

Zwalnia tempo wzrostu rejestracji aut na prąd. Sytuację mogą zmienić zapowiadane dopłaty do elektrycznych ciężarówek.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jak zmienia się dynamika rejestracji aut elektrycznych i hybrydowych
  • jak obecnie wygląda polski park aut z napędem alternatywnym
  • który segment rynku aut zeroi niskoemisyjnych traci najbardziej
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Na koniec stycznia 2024 r. w Polsce zarejestrowanych było ponad 100,7 tys. osobowych i użytkowych samochodów z wtyczką. Ponad 58,3 tys. z nich napędzanych jest wyłącznie prądem, reszta (blisko 48,4 tys.) to hybrydy plug-in. Liczba samochodów dostawczych i ciężarowych z napędem elektrycznym to niewiele ponad 6 tys., a autobusów niespełna 1,2 tys. Po Polsce jeździ również ponad 19,4 tys. elektrycznych motorowerów i motocykli oraz blisko 697,4 tys. klasycznych hybryd. Jakie są perspektywy dla rynku zero- i niskoemisyjnych aut?

– Najważniejszą wiadomością z sektora elektromobilności w ostatnich tygodniach było ogłoszenie przez NFOŚiGW projektów programów dotacji do elektrycznych samochodów ciężarowych oraz do przeznaczonej dla nich infrastruktury ładowania. Obecnie po polskich drogach jeździ zaledwie 120 dużych aut ciężarowych na prąd [eHDV – red.], a w całym kraju funkcjonuje zaledwie jeden hub ładowania dla tego typu pojazdów. Oba projekty programów dotacji przed wdrożeniem wymagają jeszcze optymalizacji, ale są niezbędne do przyspieszenia elektryfikacji transportu ciężkiego. Dzięki dotacjom koszty nabycia eHDV zbliżą się do cen pojazdów spalinowych o porównywalnej ładowności, zwłaszcza w kategorii N2. Natomiast bez subsydiów w przypadku kategorii N3 mogą być nawet ponadtrzykrotnie wyższe, zaś kategorii N2 – niemal dwukrotnie – mówi Aleksander Rajch, członek zarządu Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych (PSPA).

Na razie jednak elektromobilny entuzjazm gaśnie. W styczniu 2024 r. wyraźnie osłabła dynamika zakupów samochodów zasilanych wyłącznie prądem. Zarejestrowano 1483 takie auta, tylko o 13,1 proc. więcej niż przed rokiem. W styczniu 2023 r. wzrost r/r wynosił prawie 109 proc. Jeszcze gorzej sytuacja wygląda w przypadku elektrycznych aut dostawczych i ciężarowych. W styczniu tego roku przybyło 147 takich aut, o 44 proc. mniej niż rok wcześniej. W pierwszym miesiącu ubiegłego roku dynamika była na trzycyfrowym plusie (253 proc.). Rośnie natomiast zainteresowane hybrydami, zarówno plug-in, których w styczniu 2023 r. przybyło 804 (-2 proc. r/r), a w styczniu tego roku 1416 (76 proc.), jak też klasycznymi (w styczniu 2023 r. było ich o 42 proc. r/r więcej, a w styczniu 2024 o 50 proc.).

– Spadek dynamiki rejestracji pojazdów zeroemisyjnych w Polsce i Europie pokazuje, że instrumenty wsparcia dla pojazdów elektrycznych – osobowych, dostawczych i ciężarowych – są bardzo ważne dla rozwoju tego segmentu. Warto wyciągnąć wnioski z doświadczeń innych krajów i wykorzystać dobre rozwiązania do wzmacniania pozycji sektora zeroemisyjnej motoryzacji w Polsce. Jest to szczególnie pożądane w przypadku infrastruktury ładowania i tankowania wodoru dla wszystkich typów pojazdów. Z tym większą radością cała branża powitała wyczekiwany projekt dofinansowania zakupu pojazdów ciężarowych oraz budowy dedykowanej tym pojazdom infrastruktury – mówi Jakub Faryś, prezes PZPM