Elektrykiem w miejski smog

opublikowano: 28-03-2018, 22:00

W najbliższych 10 latach liczba autobusów na paliwa alternatywne ma wzrosnąć w Polsce o niemal 4 tys. proc.

W polskich miastach eksploatowanych jest około 90 autobusów elektrycznych i 350 na gaz CNG. Zamówiono już kolejne 180 pojazdów z napędem alternatywnym. W najbliższych 10 latach na naszych ulicach ma się pojawić 3,5 tys. tego typu autobusów — wynika z opublikowanego 27 marca 2018 r. raportu „Paliwa alternatywne w komunikacji miejskiej”, opracowanego przez Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych (PSPA) i Izbę Gospodarczą Komunikacji Miejskiej (IGKM).

ODSETEK:  Tylko około 5 proc. autobusów miejskich eksploatowanych w polskich miastach jest wyposażone w tzw. napęd alternatywny (hybrydowy, elektryczny lub CNG).
Zobacz więcej

ODSETEK: Tylko około 5 proc. autobusów miejskich eksploatowanych w polskich miastach jest wyposażone w tzw. napęd alternatywny (hybrydowy, elektryczny lub CNG). Fot. ARC

Samorządowe wyzwanie

Założenia polityki krajowej i ogólnoeuropejskiej ukierunkowane są na bezwzględne wdrażanie niskoemisyjnej komunikacji zbiorowej. Polska ma być europejskim liderem w zakresie bezemisyjnego transportu publicznego. Już w 2023 r. ma produkować tysiąc autobusów elektrycznych rocznie zgodnie z Programem E-bus: Polski Autobus Elektryczny, a wg Polskiego Funduszu Rozwoju w tym samym roku w polskich miastach ma się poruszać 1,5 tys. autobusów elektrycznych (około 13 proc. całego taboru). Obowiązek rozwoju ekologicznego transportu nakłada na jednostki samorządu terytorialnego Ustawa o elektromobilności i paliwach alternatywnych. Nakaz obejmuje około 80 gmin i powiatów o populacji przekraczającej 50 tys. Wymagany udział autobusów zeroemisyjnych we flotach ma wynieść 5 proc. do 2021 r. i 30 proc. do 2028 r. Tymczasem, jak wynika z raportu „Paliwa alternatywne w komunikacji miejskiej”, tylko w 40 proc. jednostek samorządu terytorialnego, które podlegają nowym unormowaniom, tabory przedsiębiorstw świadczących usługi komunikacji miejskiej są wyposażone w pojazdy napędzane paliwami alternatywnymi. Niektóre mają tylko pojedyncze autobusy tego typu.

— Najbardziej popularnym paliwem alternatywnym w komunikacji miejskiej pozostaje sprężony gaz ziemny. Około 420 autobusów napędzanych CNG jest eksploatowanych lub w najbliższym czasie zostanie włączonych do eksploatacji w dużych miastach, co stanowi 3,5 proc. wszystkich zarejestrowanych w Polsce autobusów komunikacji miejskiej. Eksploatowanych lub w najbliższym czasie włączonych do eksploatacji autobusów elektrycznych jest około 190. To 1,5 proc. wszystkich zarejestrowanych w Polsce autobusów miejskich — mówi Dorota Kacprzyk, prezes IGKM.

Elektryczne zagłębie

W naszych flotach transportu miejskiego jest niewiele pojazdów zasilanych paliwami alternatywnymi. Branża stoi przed wyzwaniem, jak dostosować tabor do nowych wymagań i jakie rodzaje napędów rozwijać w pojazdach sektora komunalnego.

— Potencjalny popyt na autobusy zasilane paliwami alternatywnymi w najbliższych 10 latach jest szacowany nawet na 3,5 tys. pojazdów — twierdzi Maciej Mazur, dyrektor zarządzający PSPA. Jego zdaniem, największym zainteresowaniem będą się cieszyły autobusy elektryczne, których liczba w latach 2018-23 r. może wzrosnąć o 1-1,5 tys. Zresztą popyt na e-busy już jest bardzo duży w porównaniu z innymi państwami europejskimi.

— Polska jest w ścisłej czołówce europejskich liderów elektromobilności w komunikacji zbiorowej, zostawia w tyle choćby Norwegię czy Niemcy, czyli państwa, które przewodzą w liczbach rejestracji osobowych pojazdów elektrycznych. Zeroemisyjna komunikacja zbiorowa staje się naszą specjalnością także dlatego, że mamy bardzo dobrze rozwinięty sektor produkcyjny z jednym ze światowych liderów na czele, czyli firmą Solaris. Ogłaszane są także największe przetargi, a rozwój rynku jest dodatkowo stymulowany przez instytucje państwowe, np. programami Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, co jest szansą dla takich firm jak Autosan — uważa Maciej Mazur.

Dr Andrzej Mochoń, prezes Targów Kielce, dodaje, że chociaż rynek pojazdów z alternatywnymi źródłami zasilania dynamicznie się rozwija w naszym kraju, można powiedzieć, iż Polska, tak jak cała Europa, jest na początku drogi do elektryfikacji transportu.

— Choć do tegorocznej edycji targów TRANSEXPO pozostało ponad pół roku, już wiadomo, że wszyscy liczący się producenci autobusów zaprezentują na Targach Kielce modele wyposażone w alternatywne źródła zasilania — mówi prezes Mochoń.

Cena czyni cuda

Choć założenia ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych preferują zakup autobusów elektrycznych, z uwagi na ich wysoki koszt można się spodziewać, że znaczna część gmin kupi raczej autobusy zasilane CNG. Popyt na takie pojazdy od 2018 r. do 2023 r. oszacowano w raporcie na 800 do 1 tys.

— Autobusy napędzane CNG będą najprawdopodobniej traktowane jako tańsza niskoemisyjna alternatywa dla autobusów elektrycznych lub dywersyfikacja taboru. Rynek autobusów CNG największy potencjał rozwoju ma w mniejszych gminach i na dłuższych trasach, np. podmiejskich. Zasięg autobusów na CNG wynosi 350-400 km, a ich odpowiedników zasilanych ON — 600-900 km. Natomiast zasięg e-busów to 120-230 km — mówi Dorota Kacprzyk.

Ponadto infrastrukturę do tankowania CNG można udostępnić pozostałym flotom pojazdów komunalnych, np. śmieciarkom, i klientom zewnętrznym, którzy byliby zainteresowani zakupem paliwa. To też szansa dla CNG. — Dobrym przykładem jest warszawskie MPO, które we flocie 90 pojazdów użytkowych ma 33 śmieciarki na CNG. Według przedsiębiorstwa, koszt zakupu paliwa jest o 40 proc. niższy niż do pojazdów zasilanych ON. Pojazdy na CNG przyczyniają się też do ograniczenia smogu, a cichsza praca ich silników jest bardziej przyjazna w zabudowie miejskiej — uważa Maciej Mazur.

System wsparcia dla pozostałych paliw alternatywnych, w tym CNG, jest mniej promowany niż elektromobilność, jednak, zdaniem ekspertów, ze względu na potencjalne koszty i zalety eksploatacyjne ten rynek także będzie wzrastał, choć w mniejszym tempie niż autobusów elektrycznych. Stanie się tak m.in. dzięki zapowiadanej obniżce akcyzy na paliwa gazowe. Celem polskich samorządów powinno być zatem promowanie rozwiązań niskoemisyjnych wykorzystujących synergię między elektromobilnością i gazomobilnością.

 

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Elektrykiem w miejski smog