Czytasz dzięki

Elmo: budujemy doskonałe połączenia

Rozmawiał: Tomasz Popławski
opublikowano: 28-10-2020, 22:00

O 30-leciu istnienia, nowych kierunkach rozwoju, a także postrzeganiu patriotyzmu gospodarczego rozmawiamy z Robertem Mroczyńskim, prezesem zarządu, oraz Zbigniewem Ługowskim, wiceprezesem zarządu Elmo SA.

Firma Elmo obchodzi w tym roku 30. urodziny. Powiedzmy kilka dobrych słów o szacownej jubilatce.

Robert Mroczyński: Elmo to polska rodzinna firma z tradycjami. Jako spółka prawa handlowego istniejemy od 1996 r., jednak początki biznesu sięgają 1990 r. Najpierw firma zajmowała się budową lokalnych linii kablowych, napowietrznych SN (średniego napięcia) i nN (niskiego napięcia) oraz stacji SN/nN. Z biegiem czasu Elmo poszerzało swoją działalność. Od 2002 r. jest obecne na rynku telekomunikacyjnym poprzez zawarcie umowy wówczas z TP (obecnie Orange Polska) na utrzymanie i konserwację sieci telekomunikacyjnych. Działalność ta to kolejny czas dynamicznego rozwoju — do tego stopnia, że w 2014 r. objęliśmy swoim serwisem 1/3 obszaru Polski. Pod koniec 2019 r. sprzedaliśmy tę część działalności, skupiając się na rozszerzaniu zasięgu w segmencie energetyki. Od 2009 r. jesteśmy bowiem obecni również na rynku budownictwa elektroenergetycznego wysokich napięć. Świadczymy usługi w zakresie projektowania i budowy linii napowietrznych i kablowych 110 kV, budujemy, remontujemy i modernizujemy obiekty stacyjne dla OSD (operatorów systemu dystrybucji).

Zbigniew Ługowski: Realizując strategię dywersyfikacji działalności oraz budowania silnej grupy zdolnej do zapewnienia pełnego zakresu robót budowlano-montażowych, dokonujemy akwizycji podmiotów gospodarczych. W ten sposób Elmo przejmuje np. spółkę drogową, wchodząc w segment budowy dróg, czy też spółkę specjalizującą się w budownictwie linii i stacji elektroenergetycznych najwyższych napięć — wszystko po to, by poszerzać zasięg i kompetencje. W 2018 r. Elmo przechodzi pozytywnie przez proces kwalifikacji generalnych wykonawców i podpisuje umowę ramową, wchodząc w segment kolejowy. Z powodzeniem budujemy kompleksowo podstacje trakcyjne. Grupa kapitałowa w obecnym kształcie jest w stanie zrealizować większość zleceń projektowo-wykonawczych z zakresu budownictwa infrastruktury elektroenergetycznej i drogowej dostępnych na krajowym rynku. Dysponujemy również zakładem produkcyjnym konstrukcji stalowych oraz możliwościami realizacyjnymi z zakresu budownictwa kubaturowego.

To imponująca droga rozwoju. Dlaczego zatem warto skorzystać z usług Elmo?

R.M.: Wskazałbym na nasze główne przewagi konkurencyjne: stabilną sytuację finansową, kompleksowość oferty, dywersyfikację działalności, doświadczenie w zarządzaniu dużymi projektami, innowacyjność proponowanych rozwiązań projektowych, wykwalifikowaną i stabilną kadrę. Ponadto dysponujemy własnym wyposażeniem technicznym spełniającym kryteria nowoczesności i efektywności oraz zapewniamy ścisłą współpracę z klientami — podpowiadamy sprawdzone rozwiązania i aktywnie reagujemy na potrzeby naszych klientów.

Z.Ł.: Nasze hasło to „Budujemy doskonałe połączenia”, które — celowo — jest wieloznaczne. Bo, jak intuicyjnie pan zapewne wyczuwa, chodzi tu o „połączenia” nie tylko w wymiarze technicznym, ale też relacje biznesowe, budowanie partnerstwa, wspólne przedsięwzięcia z naszymi konsorcjantami, dostawcami i podwykonawcami czy też aktywne wspieranie pozycji konkurencyjnej klientów, dla których pracujemy.

Rozmawiamy w ramach kampanii „Wybierz polskie”, w związku z tym nie mogę nie zapytać o ideę patriotyzmu gospodarczego. Czym ona jest dla Elmo? Co możemy dzięki niej zyskać?

R.M.: Obecnie patriotyzm gospodarczy często przedstawiany jest jako przeciwwaga dla wszechobecnej globalizacji i zalewu rynków zagranicznymi produktami. Wydaje mi się, że nierealistyczne jest oczekiwanie, iż kierując się patriotyzmem gospodarczym, klienci będą wybierać produkty krajowe tylko ze względu na miejsce ich produkcji, a rodzimi wytwórcy dzięki temu będą mieli zagwarantowany zbyt. Nie należy chyba również bojkotować produktów zagranicznych czy nadmiernie chronić producentów krajowych, zwłaszcza metodami protekcjonistycznymi. Konsumenta trzeba edukować tak, żeby mając do wyboru porównywalne produkty, świadomie wybierał ten polski. No i tu dochodzimy do sedna: powinniśmy się starać, aby nasze krajowe propozycje były dobrej jakości i na jak najwyższym poziomie.

Z.Ł.: Elmo to spółka, która prowadzi działalność głównie na polskim rynku i w moim odczuciu nasz patriotyzm gospodarczy wyraża się w dążeniu do opracowywania jak najlepszych, nowoczesnych projektów, które z dumą możemy zaoferować klientom, wiedząc, że są to rozwiązania na światowym poziomie. Korzystamy przy tym ze wsparcia wykwalifikowanej polskiej kadry, którą spółka zatrudnia, a z naszych usług technologicznych bezpośrednio lub pośrednio korzysta szerokie grono — a jakże — polskich odbiorców. Działamy głównie na rodzimym rynku, ale podejmujemy również starania mające na celu zdobywanie zleceń na rynkach zagranicznych. Zależy nam więc w szczególności na tym, żeby nasza oferta była postrzegana w kontekście jej jakości i konkurencyjności, a nie tylko narodowości.

Bardzo często wspominają panowie o jakości. Jak ona jest realizowana w Elmo?

R.M.: Elmo przywiązuje bardzo dużą wagę do jakości i terminowości świadczonych usług czy też sprzedawanych wyrobów. Mamy jednak wrażenie, że zamawiający często zapominają przy ogłaszaniu przetargów — gdzie głównym kryterium jest najniższa cena — iż dobra jakość, solidność i bezpieczeństwo kosztują. Analizując wyniki z otwarcia ofert, w przypadku niektórych przetargów zastanawiamy się, jak możliwe jest, iż wygrywa oferta na poziomie nieco wyższym niż w naszym kosztorysie sam poziom kosztów materiałów. A skądinąd doskonale wiemy, że dzięki poważnej skali zakupów i naszej kupieckiej solidności zaopatrujemy się w materiały z naprawdę dużymi opustami. Odpowiadając zatem wprost na pytanie — wydaje się, że dla wielu klientów to jednak niska cena jest podstawowym kryterium wyboru. Natomiast w perspektywie długookresowej jako firma dbamy o jakość, bo ta, przez lata, buduje renomę. To może trochę staroświeckie, zapomniane i rzadko używane słowo, ale oceniając rzecz z perspektywy 30 lat istnienia naszego biznesu wiemy to na pewno: o renomę warto dbać.

Czego można się spodziewać, biorąc pod uwagę aktualną sytuację oraz przewidywane scenariusze rynkowe?

R.M.: Obecnie, w sytuacji m.in. zagrożenia epidemicznego, braku stabilności otoczenia makroekonomicznego nastąpiło pewne ograniczenie aktywności inwestycyjnej. W przypadku działalności Elmo jest to zjawisko zauważalne szczególnie u OSD (operatorów systemu dystrybucji). Niektóre przetargi zostały unieważnione, a nowe są ogłaszane sporadycznie. Pomimo tego, dzięki stabilnej sytuacji finansowej i dywersyfikacji, nasza działalność nie uległa spowolnieniu i aktywnie działamy w kierunku pozyskania nowych zleceń, jak wspomniana już budowa podstacji trakcyjnych dla segmentu kolejowego czy też infrastruktura dla farm wiatrowych. Na chwilę obecną grupa dobrze sobie radzi także w segmencie produkcji konstrukcji stalowych czy też budowie dróg. Niemniej jednak ograniczenie inwestycji to duże zagrożenie dla podmiotów gospodarczych i całej gospodarki, co zapewne w dłuższej perspektywie może mieć przełożenie również na działalność naszej spółki.

Z.Ł.: Polska stoi na progu transformacji energetycznej związanej z koniecznością redukcji emisji CO2. Implikuje to konieczność ogromnych inwestycji w rozwój zarówno infrastruktury wytwórczej energii elektrycznej, jak i infrastruktury sieciowej, a dotyczy to sieci przesyłowych i dystrybucyjnych. Na bieżąco śledzimy kierunki rozwoju spółek energetycznych, aby dostosować nasze kompetencje do wyzwań, jakie nas czekają i zapewnić firmie rozwój na kolejne lata.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rozmawiał: Tomasz Popławski

Polecane