W czwartek kurs praw do akcji Elstar Oils, producenta tłuszczów i olei roślinnych, wzrósł o 5,1 proc., bijąc kolejny rekord — 38,9 zł. Poprawa wyceny niemal dokładnie odzwierciedla 8,8 mln zł (2 zł na akcję) wsparcia finansowego, jakie powinna otrzymać spółka ze środków unijnych. Informacja sprawiła, że inwestycja w elbląską firmę jest numerem jeden wśród licznego grona majowo-czerwcowych debiutantów na GPW. Obecna wycena o 30 proc. przewyższa już cenę emisyjną.
Dofinansowanie instalacji produkcji biopaliwa prawdopodobnie znajdzie odbicie w tegorocznych wynikach. To bardzo duży zastrzyk gotówki. Wydaje się, że spółka miała jasno określone cele i potrzeby, więc miliony mogą pozostać w kasie albo wrócić do inwestorów. Stanisław Rosnowski, prezes i właściciel 56 proc. akcji spółki, deklarował, że przez dwa lata decyzję odnośnie do wypłaty dywidendy pozostawi nowym akcjonariuszom. Inną z obietnic — wprowadzenia do rady nadzorczej dwóch przedstawicieli inwestorów finansowych — Stanisław Rosnowski już zrealizował (wspólnie z przewodniczącym Hubertem Janiszewskim, zdominowali tym samym pięcioosobową radę nadzorczą). Trudno przypuszczać, by zmienił zdanie w sprawie dywidendy.
Prawa do akcji Elstar Oils już wcześniej należały do ulubieńców inwestorów. W poniedziałek kurs osiągnął nawet 38,5 zł przy obrotach zbliżonych do tych z pierwszych dni po debiucie na GPW. W ten sposób rynek wynagradza dynamikę przychodów spółki, którą — wzorem najbardziej przyjaznych inwestorom emitentów — obiecała ona prezentować co miesiąc. Już kwiecień był udany (wzrost o 50 proc. w ujęciu rocznym), a w maju sprzedaż pozostała blisko 10 mln zł, co oznacza 69-proc. poprawę wobec 2003 r. Po pięciu miesiącach Elstar przekroczył już połowę zapowiadanych na ten rok przychodów i nieunikniona wydaje się korekta prognoz. To tym bardziej prawdopodobne, że zbiory rzepaku, głównego surowca wykorzystywanego przez spółkę, zapowiadają się dobrze.
Popyt na papiery Elstar Oils podsyciła jeszcze rekomendacja analityków IDM, którzy podwyższyli wycenę akcji z 34,7 do 44,05 zł. Wierzą oni, że spółce uda się utrzymać 69-proc. wzrost przychodów w całym 2004 r. Dziwi nieco zaskoczenie wynikami ze strony animatora i wprowadzającego akcje Elstar Oils, skoro już po I kwartale dynamika przychodów wynosiła 65 proc. IDM zauważa też, że prognozy zarządu na ten i następny rok nie uwzględniają rozwoju rynku biokomponentów. Nie uwzględniają, bo uruchomienie ich produkcji ruszy w 2005 r., a na wyniki naprawdę wpłynie dopiero w 2006 r.
Po debiucie praw do akcji na GPW (po 34,7 zł) „PB” uznał, że papiery stają się drogie. I rzeczywiście, ich kurs topniał z sesji na sesję, tracąc łącznie blisko 10 proc. Późniejsza zwyżka to efekt poprawy klimatu wokół nowych spółek giełdowych i rekomendacji IDM. Wszystkie te elementy są już jednak uwzględnione w wycenie. Impulsem do dalszej zwyżki mogą być za to czerwcowe wyniki sprzedaży, które poznamy w poniedziałek. Jeśli dynamika przychodów utrzyma się w pobli- żu 70 proc., to kurs spółki może pokonać 40 zł.