Elterm: grzeją jak kawaleria

Partnerem publikacji jest Elterm
opublikowano: 2022-01-19 09:04
zaktualizowano: 2022-01-19 09:05

Rodzinna firma z Chełmna jest widoczna w największych państwach Unii Europejskiej, doceniają ją deweloperzy z Azji, którzy instalują produkty Eltermu w luksusowych kasynach i hotelach. A wszystko przez to, że jej właściciel miał dość życia w smogu.

Chełmno w województwie kujawsko-pomorskim zamieszkuje niespełna 20 tys. osób. Jak wszędzie nie brakuje tu ludzi przedsiębiorczych, którzy zakładają małe i większe biznesy i próbują się przebić na lokalnym rynku. Ale jest w mieście firma, która osiągnęła sukces na skalę kraju, Europy i świata. Mowa o Eltermie.

Rodzinny biznes kontra kopciuchy

- Rocznie produkujemy kilkadziesiąt tysięcy urządzeń, w tym wysokiej jakości kotły elektryczne oraz elektryczne dogrzewacze instalacji c.o. Z powodzeniem konkurujemy z dużo większymi przedsiębiorstwami z Europy Zachodniej. Zatrudniamy kilkadziesiąt osób, zaś nasza doświadczona i wykwalifikowana kadra szybko realizuje nawet najtrudniejsze i najbardziej nietypowe zamówienia. Możemy się także pochwalić niemal zerowym poziomem awaryjności - wylicza właściciel Tomasz Jeziorski i dodaje: - Jak na rodzinną firmę z małego Chełmna to całkiem niezłe osiągnięcie.

Kotły oferowane przez Elterm są bezobsługowe i współpracują z termostatem pokojowym, automatyką pogodową, a nawet ze smartfonem. Dzięki temu, niezależnie od tego, gdzie jesteśmy, zawsze mamy możliwość kontroli nad temperaturą i kosztami.

Elterm należy do Macieja i Małgorzaty Kaszuba oraz Magdaleny i Tomasza Jeziorskich. Założyli ją w 1992 r., kiedy w całej Polsce na wielką skalę ogrzewano gospodarstwa domowe bezklasowymi „kopciuchami”, które emitowały ogromne ilości zanieczyszczeń. Jakby tego było mało, większość z nich wykonano w technologii z końca XIX wieku. Kopciuchy nie spełniały żadnych standardów i emitowały nawet 600 miligramów pyłów na metr sześcienny.

Maciej Kaszuba miał dość życia w smogu. Zbudował prosty kocioł elektryczny i zainstalował go u siebie w domu. Urządzenie pracowało bezbłędnie, ponadto nie truło okolicy. Kaszuba zachęcony sukcesem ruszył z masową produkcją swojego wynalazku. To był strzał w dziesiątkę.

Hołd dla lokalnej historii

Elterm za sprawą doświadczonych pracowników wszedł na rynek z wieloma patentami oraz oryginalnymi rozwiązaniami konstrukcyjnymi. W ofercie ma produkty dla klientów indywidualnych, średnich i dużych spółek, które wymagają znacznie więcej mocy do ogrzania swoich pomieszczeń, a krajowa sieć dystrybucji obejmuje blisko 800 punktów handlowych.

Kotły są bezobsługowe i współpracują z termostatem pokojowym, automatyką pogodową, a także ze… smartfonami. Gdziekolwiek jesteśmy, zawsze mamy możliwość kontroli nad temperaturą i kosztami. Do tego cicho pracują i cechują je niskie koszty konserwacji. Kocioł elektryczny nie wymaga bowiem czyszczenia komory spalania i palnika. Sprawność tych urządzeń wynosi niemal 100 proc. Nie są też drogie: ceny prostych modeli zaczynają się od 2-3 tys. zł, dzięki czemu okazują się interesującą alternatywą dla bardzo drogich pomp ciepła.

Kotły mają nietypowe nazwy. W ofercie znajdziemy Ułana, Wachmistrza, Rotmistrza, Pułkownika, Husarza, Hetmana czy też bardziej rozbudowaną Baterię i Dywizję. Natomiast hasło reklamowe spółki brzmi: „Grzejemy jak kawaleria”. To nie tylko chwyt marketingowy, ale też hołd dla lokalnej historii. Otóż w okresie międzywojennym w Chełmnie stacjonował 8. Pułk Strzelców Konnych, który wsławił się w wielu bitwach we wrześniu 1939 r. Zresztą Kaszuba wspiera lokalnych rekonstruktorów, sam też jest jeźdźcem i ułanem kawalerii ochotniczej.

Komfort w parze z ekologią

Rodzinne firmy kojarzą się nam z tradycją, wysoką jakością, rzetelnością, wiarygodnością i uczciwością. Tak wynika z raportu „Polacy o firmach rodzinnych” opracowanego na zlecenie fundacji Firmy Rodzinne. Właściciele firm rodzinnych zostali scharakteryzowani jako osoby przedsiębiorcze, pracowite, zaradne i kreatywne. Elterm w pełni wpisuje się w taki obraz. W 2010 r. stery w firmie przejęli córka Magdalena i jej mąż Tomasz Jeziorski. To wtedy firma z sukcesem wypłynęła na szerokie wody.

Dzisiaj kotły z logo Eltermu są obecne w największych państwach Unii Europejskiej (przede wszystkim w Wielkiej Brytanii, Niemczech, we Francji i w Holandii). Firmę z Chełmna docenili deweloperzy z Azji. Jej urządzenia znajdziemy w luksusowych hotelach i kasynach, m.in. w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Katarze, Hong Kongu, Makao, Chinach i Australii. Ta lista cały czas rośnie. Na tym jednak nie koniec.

- Obecnie skupiamy nasze wysiłki także na armaturze hydraulicznej. Dzięki temu jesteśmy największym krajowym producentem sprzęgieł hydraulicznych i jednym ze znaczących graczy na rynku grup pompowych, filtroodmulników magnetycznych i gotowych zestawów hydraulicznych - mówi Jeziorski.

Elterm okazał się odporny na koronawirusa. To przede wszystkim zasługa rozwoju budownictwa energooszczędnego oraz boomu na fotowoltaikę. Liczba gospodarstw domowych z zamontowanymi panelami słonecznymi urosła w czasie pandemii do niemal 700 tys. Dzięki zainstalowaniu kotła elektrycznego właściciel może wykorzystać nadwyżki z fotowoltaiki do ograniczenia kosztów ogrzewania domu. To nie tylko komfortowe, ale i ekologiczne rozwiązanie. Co więcej, technologia zastosowana przez Elterm skraca czas zwrotu w słoneczną inwestycję. A wszystko to w jednym, niezawodnym kotle.

Elterm to laureat prestiżowych nagród, takich jak: Gazele Biznesu, Diamenty Forbesa, Złota Setka Pomorza i Kujaw. Ma też prawo do posługiwania się znakiem drzewka Firm Rodzinnych - grupy zrzeszającej ponad 1000 rodzinnych przedsiębiorstw.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface