Emerytalna tajemnica Nowej Piątki

opublikowano: 24-04-2019, 22:00

Gdy politycy prowadzą gorące dyskusje o fiskalnych konsekwencjach pakietu socjalnego rządu, system emerytalny cierpi w samotności.

Głównym celem zapowiedzianych w minionym tygodniu głośnych zmian w OFE czy uszczelnieniach podatkowych było znalezienie finansowania dla socjalnego pakietu Nowej Piątki. Tajemnicą poliszynela jest jednak fakt, że Ministerstwo Finansów wykorzystało okazję, by proponowanym pakietem zmian w systemie podatkowym i składkowym tymczasowo zmniejszyć także dziurę w Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, z którego finansowane są emerytury Polaków. Dziura ta stale się powiększa, co jest konsekwencją ciągle złej sytuacji demograficznej kraju. W rezultacie przelewy z budżetu państwa do FUS rosną — w bardzo udanym gospodarczo 2018 r. budżet przelał na emerytury ponad 35 mld zł, a ZUS przewiduje, że w 2026 r. na ten cel trzeba będzie przeznaczać prawie dwa razy więcej. Pytaniem, na które rząd na razie nie odpowiedział, jest długoterminowa przyszłość systemu emerytalnego.

Fot. Jacek R. Gruszczynski-FORUM

Według najnowszych informacji Głównego Urzędu Statystycznego stopa zastąpienia, czyli relacja między otrzymywaną emeryturą a ostatnim wynagrodzeniem, konsekwentnie spada. Tylko od września 2016 r., a zatem w 2,5 roku, spadła ona o prawie 5 pkt proc. Według szacunków ZUS do 2060 r. wskaźnik ten ma spaść do nawet 32 proc. Z tego punktu widzenia dwie propozycje rządu są kluczowe. Z jednej strony proponuje zakończenie programu OFE, co pozwoli zwiększyć wpływy do FUS o ponad 3 mld zł rocznie, które dotychczas trafiały na rynek kapitałowy.

Z drugiej jednak strony Ministerstwo Finansów proponuje likwidację limitu 30-krotności podstawy oskładkowania. Wbrew powszechnemu przekonaniu limit ten nie został wprowadzony jako ulga podatkowa dla najbogatszych. Intencją ustawodawców było wprowadzenie górnej wysokości emerytury, bo trzeba pamiętać, że w obecnym systemie, w którym każdy odkłada pieniądze na swoje subkonto, wzrost składek powinien wiązać się ze zwiększeniem emerytury. Jak informuje raport ABSL „Skutki zniesienia limitu składek na ZUS”, najbogatsi, którzy dotychczas otrzymywali najwyższą emeryturę w wysokości ok. 5 tys. zł, będą uprawnieni nawet do kilkunastokrotnie wyższego świadczenia.

Ekonomia na dzień dobry
Newsletter autorski Marcela Lesika
ZAPISZ MNIE
×
Ekonomia na dzień dobry
autor: Marcel Lesik
Wysyłany raz w tygodniu
Marcel Lesik
Autorski newsletter poświęcony światowej ekonomii: analizy, prognozy, badanie trendów i sprawdzanie faktów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Robert Lisicki z Konfederacji Lewiatan podkreśla negatywny wpływ zmian na sprawiedliwość systemu emerytalnego.

„Efektem zniesienia limitu składek na ZUS będzie powstanie „kominów emerytalnych”, które są sprzeczne z zasadą solidarności społecznej i szkodliwe z punktu widzenia długofalowej stabilizacji wydatków z FUS. Nastąpi dalsze rozwarstwienie obowiązków składkowych i przenoszenie ciężarów utrzymania systemu ubezpieczeńspołecznych na osoby posiadające status pracowników” — komentuje ekspert organizacji pracodawców.

Oczywiście, założono tutaj pozostawienie dotychczasowego wynagrodzenia na niezmienionym poziomie i pozostanie na umowie o pracę, jednak dokładnie na to liczy dziś rząd, proponując zmianę przepisów. W efekcie, choć w najbliższych kilku latach w optymistycznym wariancie budżet FUS może wzbogacić się o dodatkowe 5 mld zł, o tyle w dłuższym horyzoncie stabilność systemu emerytalnego, i tak niepewna, może zostać jeszcze bardziej zaburzona przez wydatki na emerytury dla najbogatszych. Tym samym powstaje pytanie o przyszłość systemu emerytalnego.

Zdaniem Jakuba Borowskiego, głównego ekonomisty Credit Agricole, obecny system należy obronić, nawet jeśli będzie to oznaczać podwyżkę podatków dla kolejnego pokolenia.

— Obecny system zdefiniowanej składki jest dobry, motywuje do pracy i odkładania na starość. Moim zdaniem ten właśnie system, a nie samo OFE, jest jednym z największych dorobków polskiej transformacji. Aby sfinansować ten system w przyszłości, przy obecnej demografii będzie trzeba obciążyć jego kosztami młodsze pokolenie, podnosząc podatki o 1-2 proc., co dla zamożnego społeczeństwa, którym w przyszłości mamy się stać, nie powinno być problemem — uważa ekonomista.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Lesik

Polecane