Grupa EMF
na rozwój sieci wyda w tym
roku 100 mln zł. O połowę
mniej niż rok wcześniej. Liczy
jednak na 20-procentowy
wzrost sprzedaży.
Spowolnienie dopada na-wet największych. Dowód? Spółka Empik Media Fashion (EMF), która za- rządza blisko 700 sklepa- mi z ubraniami, obuwiem, kosmetykami, zabawkami i prasą w Polsce, a także w Niemczech, na Ukrainie i w Rosji, w tym roku wyda na rozwój sieci około 100 mln zł. W ubiegłym roku wydatki były ponad dwa razy większe.
— Planujemy otworzyć do 80 punktów — mówi Maciej Dyjas, prezes EMF.
Grupa planuje otworzyć do 58 placówek w kraju, do 15 w Rosji i Kazachstanie, sześć na Ukrainie i maksymalnie dwie w Niemczech. Zarząd zapowiada, że ze względu na słabą sytuację na Ukrainie i w Rosji będzie otwierał tam nowe punkty jedynie w najlepszych centrach handlowych. Jednak są też plusy kryzysu.
— Negocjujemy już warunki wynajmu lokali w tamtych krajach na lata 2010-11, dzięki temu zapłacimy mniej za nowe powierzchnie — mówi Maciej Dyjas.
Poza tym w ramach kryzysowego planu EMF planuje zmniejszyć zatrudnienie o około 15 proc., także poprzez wstrzymanie rekrutowania nowych osób. Mimo spowolnienia zarząd jest jednak dobrej myśli.
— Liczymy, że uda nam się zwiększyć przychody w tym roku do 20 proc. Postara- my się też utrzymać rentowność w przedziale 8-10 proc. EBITDA, tak jak to było w poprzednich latach — informuje Maciej Dyjas.
EMF spowolnienie odczuła już pod koniec ubiegłego roku.
— W czwartym kwartale straciliśmy 15-20 mln zł, głównie w sklepach z ubraniami i obuwiem, przez szybką zmianę kursu waluty. Towary zamawialiśmy dużo wcześniej, kiedy euro kosztowało 3,5 zł, a że mamy długie terminy płatności, płaciliśmy już po kursie 4,13 zł — mówi Maciej Dyjas.
Żeby się przed tym ustrzec, w tym roku zarząd zapowiada, że podwyższy ceny produktów i zorganizuje więcej akcji promocyjnych. W ubiegłym roku grupa EMF miała 2,3 mld zł przychodów ze sprzedaży i 120 mln zł zysku netto, rok wcześniej było to odpowiednio 1,6 mld zł i 83,1 mln zł.
Magdalena Brzózka