Employee Benefits dociera do polskich firm

Agnieszka Ostojska
opublikowano: 2001-04-20 00:00

Employee Benefits dociera do polskich firm

W polskich firmach mało kto jeszcze myśli o dodatkowych świadczeniach finansowych dla pracowników. Okazuje się jednak, że wizerunek opiekuńczego pracodawcy popłaca i przyciąga najlepszą kadrę.

Na Zachodzie firmy, które chcą być konkurencyjne na rynku pracy, oprócz wysokiego wynagrodzenia oferują swoim pracownikom dodatkowe świadczenia finansowe. Według przeprowadzonych w Holandii badań, dla ponad 65 proc. zatrudnianych pracowników oprócz standardowych warunków pracy ważne są dodatkowe formy wynagradzania, tzw. Employee Benefits. Zdaniem fachowców, polscy pracodawcy dopiero rozpoczynają tworzenie takich programów.

— W Holandii pracodawcy w 64 proc. badanych firm dostrzegają potrzebę zabiegania o pracownika, ponieważ są oni świadomi niedoborów kadrowych w swoich branżach. W Polsce przy realnej stopie bezrobocia szacowanej na 20 proc. te niedobory dostrzegają tylko większe firmy. W małych i średnich przedsiębiorstwach dopiero zaczyna się zauważać, że prawdziwych fachowców jest niewielu i można ich łatwo stracić — wyjaśnia Marcin Kruszewski, dyrektor marketingu w Nationale- -Nederlanden Employee Benefits.

Początki zawsze trudne

— Firmy powoli zaczynają tworzyć dla swoich pracowników trzeci filar, włączając tego typu produkty do systemów zarządzania zasobami ludzkimi. W miarę wzrostu świadomości społeczeństwa co do konieczności samodzielnego planowania swojej przyszłości finansowej zainteresowanie tego typu usługami wzrośnie — twierdzi Izabella Dessoulavy, menedżer do spraw marketingu w Towarzystwie Ubezpieczeń na Życie Nationwide.

Do tej pory zarejestrowano 39 programów PPE. Zdaniem Izabelli Dessoulavy do małej popularności pracowniczych funduszy emerytalnych przyczynia się długa i uciążliwa procedura w UNFE, instytucji nadzorującej działalność tego typu funduszy. Również polskie ustawodawstwo nie wychodzi naprzeciw pracodawcom, chcącym zapewnić swojej kadrze dodatkowe beneficja. Za utworzenie pracowniczego funduszu emerytalnego firma nie otrzymuje prawie żadnych przywilejów podatkowych. Inną barierą jest brak świadomości samych pracowników.

— W Polsce termin „opieka socjalna” wciąż budzi złe skojarzenia z czasami PRL. Panuje przekonanie, że im mniejszy jej zakres, tym lepiej dla przedsiębiorstwa. Tymczasem na Zachodzie firmy starają się być postrzegane jako pracodawcy opiekuńczy. W procesie rekrutacji negocjacje dodatkowych beneficjów są równie ważne jak rozmowy na temat wysokości wynagrodzenia — potwierdza Marcin Kruszewski.

Jego zdaniem, najtrudniej jest zmienić pogląd 40-50-latków, a w takim właśnie przeciętnie wieku jest polska kadra zarządzająca. Według Marcina Kruszewskiego, Employee Benefits mogą być efektywnym narzędziem motywacyjnym. Bardzo częstą praktyką jest wykupywanie dodatkowych świadczeń finansowych tylko dla określonej, najbardziej efektywnej grupy pracowników.

Szeroka gama

W UE firmy dla swoich pracowników tworzą nie tylko fundusze emerytalne. Grupy kapitałowe oferują przedsiębiorstwom całe pakiety pracownicze, w skład których wchodzą finansowe produkty całej grupy. W Polsce połączone kapitałowo z bankami towarzystwa ubezpieczeniowe rozpoczęły już sprzedaż podobnych pakietów.

— Nationale-Nederlanden Employee Benefits to spółka, która została powołana specjalnie po to, aby oferować produkty całej grupy dla klientów instytucjonalnych. Każda firma może otworzyć u nas własny program emerytalny, ubezpieczyć pracowników na życie czy nawet pomóc im uzyskać korzystnie oprocentowany kredyt. Planuje się również otwarcie specjalnego programu leasingowego — dodaje Marcin Kruszewski.

Zaznacza, że zanim zarządzający zdecydują się na wprowadzenie w firmie Employee Benefits dokonuje się pod okiem specjalistów specjalnego audytu potrzeb. W zależności od zapotrzebowania, środków, które pracodawca chce przeznaczyć na program, oraz preferencji pracowników opracowuje się indywidualny program dla danego przedsiębiorstwa.

Agnieszka Ostojska

[email protected] tel. (22) 611-62-24